Gospodarka

Katastrofa branży motoryzacyjnej w Polsce. Największy spadek od lat

opublikowano:
Linia samochodów zaparkowanych pod zakładem produkcyjnym.
(fot.ilustracyjna/ pixabay)
Branża motoryzacyjna, od lat jeden z filarów polskiej gospodarki, przeżywa poważne załamanie. Jak wynika z najnowszego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego, wartość eksportu sektora w 2024 roku spadła aż o 8,7 proc. To największy spadek od 2009 roku i po Węgrzech drugi najgłębszy w Europie Środkowej.

Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, wartość eksportu produktów branży motoryzacyjnej w 2024 roku wyniosła 52,2 mld euro, podczas gdy rok wcześniej było to ponad 57 mld euro. Eksperci podkreślają, że to pierwszy tak duży spadek od globalnego kryzysu finansowego sprzed 15 lat. Wyniki pochodzą z raportu „Diagnoza i perspektywy rozwoju sektora motoryzacyjnego w Polsce”, opracowanego na zlecenie spółki ElectroMobility Poland.

Motoryzacja wciąż ważna dla gospodarki, ale jej rola maleje

Mimo pogorszenia koniunktury sektor motoryzacyjny wciąż odgrywa znaczącą rolę w polskiej gospodarce. W 2023 roku odpowiadał za 1,4 proc. krajowej wartości dodanej brutto oraz 10 proc. sprzedaży przemysłowej. W fabrykach i zakładach motoryzacyjnych zatrudnienie znajduje ponad 300 tys. osób.

Jednocześnie w ciągu ostatniej dekady udział branży w produkcji przemysłowej spadł o 2 punkty procentowe, a udział polskiego kapitału w sektorze pozostaje niski. Polska specjalizuje się głównie w produkcji części i komponentów, a nie gotowych samochodów.

Coraz mniej krajowej wartości dodanej

Z raportu wynika, że aż 92 proc. wartości dodanej wytwarzanej w polskim przemyśle motoryzacyjnym trafia do odbiorców za granicą. Jednocześnie import komponentów stanowi już 36 proc. całkowitej wartości produkcji. W efekcie branża generuje mniej krajowej wartości niż większość innych gałęzi przemysłu.

Eksperci zwracają uwagę, że kondycja polskiego przemysłu motoryzacyjnego jest silnie uzależniona od trendów europejskich. Sektor zmaga się z malejącym popytem, rosnącą konkurencją z Chin oraz presją transformacji klimatycznej i rozwoju elektromobilności.

źr. wPolsce24 za Interia

Gospodarka

Od 2027 roku rząd szykuje kolejny cios: drastyczny wzrost podatku. Zapłacimy wszyscy

opublikowano:
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty. Tutaj pani odwiedza urząd by podpisać dokumenty
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Kolejna „niespodzianka” koalicji rządzącej dla ciężko pracujących Polaków. Zamiast obiecywanych w kampanii ulg podatkowych, kwoty wolnej na poziomie 60 tysięcy złotych i wsparcia dla rodzimej przedsiębiorczości, obywatele dostają to, w czym obecna władza czuje się najlepiej: podwyżki danin i sięganie do cudzych portfeli. Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło nowe, wyższe stawki podatku od nieruchomości, które wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku. Uderzenie odczują wszyscy: rodziny posiadające własne M, właściciele domów, działkowicze, a przede wszystkim duszeni kolejnymi obciążeniami polscy przedsiębiorcy.
Gospodarka

Seniorzy przecierają oczy ze zdumienia. Tyle ma wynieść nowa waloryzacja emerytur

opublikowano:
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Polska znalazła się w newralgicznym momencie, w którym na nowo ważą się fundamenty naszej państwowości, ładu ustrojowego oraz elementarnego bezpieczeństwa obywateli. Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nieustannie trwa „Reduta wPolsce24” — społeczny i redakcyjny dyżur, który stał się symbolem oporu wobec prób demontażu kluczowych instytucji Rzeczypospolitej. Polacy, czuwając na posterunku dzień i noc, dają jednoznaczne świadectwo przywiązania do suwerenności i litery prawa. Przypominają tym samym, skąd wziął się wieloletni kryzys ustrojowy, którego zarzewiem był bezprawny skok Platformy Obywatelskiej na sędziowskie nominacje „na zapas” jeszcze jesienią 2015 roku.
Gospodarka

Polska w ścisłej światowej czołówce. Adam Glapiński ujawnił potężną liczbę: „Mamy już 700 ton”

opublikowano:
Prezes NBP Adam Glapiński
Adam Glapiński pochwalił się sukcesem NBP. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Narodowy Bank Polski przekroczył bezprecedensowy próg w gromadzeniu kruszcu. Podczas konferencji prasowej prezes NBP, prof. Adam Glapiński, przekazał kluczową wiadomość: polskie rezerwy złota osiągnęły poziom 700 ton, co plasuje nasz kraj w ścisłej światowej czołówce.
Gospodarka

Tusk pęka! W strachu ugina się przed prezesem NBP

opublikowano:
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny musiał zderzyć się z twardą rzeczywistością i ustąpić. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na medialne doniesienia, premier zmienił zdanie i złoży kontrasygnatę pod powołaniem czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Koalicja rządząca, która przez miesiące próbowała destabilizować kluczową dla polskiej gospodarki instytucję, w obliczu zbliżających się konsekwencji rynkowych i stanowczej postawy Pałacu Prezydenckiego, decyduje się na odwrót.
Gospodarka

Rząd Tuska uderza w NBP. Koszty politycznej zemsty uderzą w kieszenie Polaków

opublikowano:
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki (Fot. materiały prasowe NBP)
Decyzja premiera o odmowie złożenia kontrasygnaty pod prezydenckimi nominacjami dla członków zarządu NBP wywołała kolejny ostry kryzys na styku rządu i banku centralnego. Wskazani przez prezesa Adama Glapińskiego i powołani przez prezydenta kandydaci nie mogą formalnie objąć funkcji, co rodzi obawy o spełnienie wymogów proceduralnych i ważność przyszłych decyzji instytucji. Krytycy działań rządu zarzucają premierowi próbę politycznego podporządkowania banku oraz zemstę na jego szefie, czemu towarzyszą zapowiedzi postawienia go przed Trybunałem Stanu
Gospodarka

Metoda „na meble z IKEA”. Chińskie trumny omijają cła i podbijają europejskie cmentarze

opublikowano:
lisaleo-coffins-5109094_1920
Chińskie trumny za 100 euro niszczą europejskich wytwórców. Branża domaga się ceł (fot. pixabay)
Ekspansja chińskiego rynku uderzyła w kolejny, dotychczas odporny sektor europejskiej gospodarki - branżę funeralną. Tanie trumny z Azji, sprzedawane nawet za ułamek kosztów wytworzenia w Europie, doprowadziły do zamknięcia jednej czwartej europejskich fabryk w ciągu zaledwie pięciu lat. Zdesperowani wytwórcy zawiązali koalicję i domagają się od Komisji Europejskiej pilnego wszczęcia śledztwa antydumpingowego oraz nałożenia ceł.