Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.

Ostatnie lata to dla sanockiego producenta głównie realizacja zleceń wojskowych i produkcja autokarów miejskich. Jednak powrót na rynek przewozów lokalnych i międzymiastowych to jasna deklaracja: marka chce odzyskać pozycję na polskich drogach. Premiera nowej rodziny pojazdów zaplanowana jest na kieleckie targi TRANSEXPO.

Dlaczego akurat „Bies”?

Nazwa dla tradycyjnego PKS-u może brzmieć niecodziennie, a wręcz niepokojąco – w końcu Bies to w słowiańskim folklorze demon i potężny duch lasu. Sanocka fabryka nie wybrała jej jednak przypadkowo. Autosan wywodzi się z Podkarpacia, a Bieszczady to terytorium, gdzie legendy o Biesach i Czadach są wciąż żywe. Nazwa pojazdu ma bezpośrednio nawiązywać do dzikości i siły tego regionu, sugerując, że nowa konstrukcja poradzi sobie w trudnych, górskich warunkach drogowych tak samo niezawodnie, jak dawne "ha-dziewiątki".

Dwa wcielenia w jednym pojeździe

Nowy Bies to konstrukcja typu dual-use, czyli o podwójnym zastosowaniu. Na co dzień ma służyć jako wygodny, międzymiastowy autobus pasażerski. W sytuacjach kryzysowych lub zagrożenia w zaledwie kilkadziesiąt minut będzie można jednak przekształcić go w pojazd ewakuacyjny i ratowniczy. Konstrukcja pozwala na szybki demontaż części foteli i montaż specjalnych stacji na nosze dla rannych. Ponieważ Autosan jest częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej (poprzez Hutę Stalowa Wola), pojazd zaprojektowano z myślą nie tylko o cywilnych przewoźnikach, ale również o obronie cywilnej, wojsku i straży pożarnej.

Co będzie napędzać Biesa?

Jedną z najbardziej intrygujących kwestii w przypadku nowego Biesa jest jego układ napędowy. Jak przystało na pojazd projektowany również z myślą o zadaniach specjalnych, zastosowano tu silnik wysokoprężny sparowany z automatyczną skrzynią biegów.

Co ciekawe – jednostkę napędową dostosowano tak, aby w warunkach kryzysowych mogła pracować nie tylko na tradycyjnym oleju napędowym, ale także na... paliwie lotniczym! Taka wszechstronność jest kluczowa dla pojazdów wykorzystywanych przez wojsko i służby ratownicze. Oficjalna specyfikacja techniczna dotycząca konkretnego dostawcy jednostki zostanie szczegółowo odsłonięta podczas targowej premiery, jednak konstrukcja jednoznacznie pokazuje, że Bies ma być pojazdem niezłomnym w każdych warunkach.

Seryjna produkcja i pierwsze dostawy nowych Autosanów planowane są na najbliższe lata, ale jedno jest pewne – Bies ma szansę stać się nowym symbolem polskich dróg.

źr. wPolsce24

Gospodarka

Katastrofa finansów pod rządami Tuska! Jest zmiana ratingu Polski

opublikowano:
mid-26b06582
Donald Tusk (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Międzynarodowa agencja ratingowa S&P Global Ratings obniżyła perspektywę wiarygodności kredytowej Polski ze stabilnej do negatywnej. Czy Donald Tusk i jego ludzie znowu będą próbowali obarczyć winą za własną nieudolność prezydenta Karola Nawrockiego?
Gospodarka

Od 2027 roku rząd szykuje kolejny cios: drastyczny wzrost podatku. Zapłacimy wszyscy

opublikowano:
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty. Tutaj pani odwiedza urząd by podpisać dokumenty
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Kolejna „niespodzianka” koalicji rządzącej dla ciężko pracujących Polaków. Zamiast obiecywanych w kampanii ulg podatkowych, kwoty wolnej na poziomie 60 tysięcy złotych i wsparcia dla rodzimej przedsiębiorczości, obywatele dostają to, w czym obecna władza czuje się najlepiej: podwyżki danin i sięganie do cudzych portfeli. Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło nowe, wyższe stawki podatku od nieruchomości, które wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku. Uderzenie odczują wszyscy: rodziny posiadające własne M, właściciele domów, działkowicze, a przede wszystkim duszeni kolejnymi obciążeniami polscy przedsiębiorcy.
Gospodarka

Seniorzy przecierają oczy ze zdumienia. Tyle ma wynieść nowa waloryzacja emerytur

opublikowano:
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Polska znalazła się w newralgicznym momencie, w którym na nowo ważą się fundamenty naszej państwowości, ładu ustrojowego oraz elementarnego bezpieczeństwa obywateli. Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nieustannie trwa „Reduta wPolsce24” — społeczny i redakcyjny dyżur, który stał się symbolem oporu wobec prób demontażu kluczowych instytucji Rzeczypospolitej. Polacy, czuwając na posterunku dzień i noc, dają jednoznaczne świadectwo przywiązania do suwerenności i litery prawa. Przypominają tym samym, skąd wziął się wieloletni kryzys ustrojowy, którego zarzewiem był bezprawny skok Platformy Obywatelskiej na sędziowskie nominacje „na zapas” jeszcze jesienią 2015 roku.
Gospodarka

Polska w ścisłej światowej czołówce. Adam Glapiński ujawnił potężną liczbę: „Mamy już 700 ton”

opublikowano:
Prezes NBP Adam Glapiński
Adam Glapiński pochwalił się sukcesem NBP. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Narodowy Bank Polski przekroczył bezprecedensowy próg w gromadzeniu kruszcu. Podczas konferencji prasowej prezes NBP, prof. Adam Glapiński, przekazał kluczową wiadomość: polskie rezerwy złota osiągnęły poziom 700 ton, co plasuje nasz kraj w ścisłej światowej czołówce.
Gospodarka

Tusk pęka! W strachu ugina się przed prezesem NBP

opublikowano:
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny musiał zderzyć się z twardą rzeczywistością i ustąpić. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na medialne doniesienia, premier zmienił zdanie i złoży kontrasygnatę pod powołaniem czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Koalicja rządząca, która przez miesiące próbowała destabilizować kluczową dla polskiej gospodarki instytucję, w obliczu zbliżających się konsekwencji rynkowych i stanowczej postawy Pałacu Prezydenckiego, decyduje się na odwrót.
Gospodarka

Rząd Tuska uderza w NBP. Koszty politycznej zemsty uderzą w kieszenie Polaków

opublikowano:
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki (Fot. materiały prasowe NBP)
Decyzja premiera o odmowie złożenia kontrasygnaty pod prezydenckimi nominacjami dla członków zarządu NBP wywołała kolejny ostry kryzys na styku rządu i banku centralnego. Wskazani przez prezesa Adama Glapińskiego i powołani przez prezydenta kandydaci nie mogą formalnie objąć funkcji, co rodzi obawy o spełnienie wymogów proceduralnych i ważność przyszłych decyzji instytucji. Krytycy działań rządu zarzucają premierowi próbę politycznego podporządkowania banku oraz zemstę na jego szefie, czemu towarzyszą zapowiedzi postawienia go przed Trybunałem Stanu