Zdrowie

Dziecko urodziło się żywe po aborcji? Szokujące oskarżenia pod adresem lubelskiego szpitala

opublikowano:
Czarno-białe zdjęcie niemowlęcia
fot. Pixabay
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie znalazł się w centrum ogólnopolskiego sporu. Fundacja Życie i Rodzina, związana z działaczką pro life Kają Godek, stawia placówce ciężkie zarzuty dotyczące noworodka, który miał urodzić się żywy po przeprowadzeniu procedury aborcji. Szpital wydał oficjalne oświadczenie, w którym stanowczo odpiera ataki.

Działacze Fundacji Życie i Rodzina twierdzą, że w lubelskiej placówce przy al. Kraśnickiej doszło do urodzenia żywego dziecka w wyniku przeprowadzonej aborcji. Według organizacji zdarzenie miało mieć miejsce w przedziale czasowym od początku 2020 roku do końca 2025 roku.

Fundacja zarzuca szpitalowi zatajenie dokładnej daty incydentu oraz szczegółów dotyczących czasu życia noworodka i okoliczności jego śmierci. W komunikatach organizacji pojawiają się sugestie, jakoby dziecko mogło umrzeć z powodu nieudzielenia mu należnej pomocy medycznej. W związku z tymi podejrzeniami zapowiedziano złożenie zawiadomienia do prokuratury.

Oficjalne stanowisko szpitala: „Wszystko zgodnie z prawem”

Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie 1 czerwca wydała oświadczenie, w którym odnosi się do stawianych zarzutów. Placówka potwierdziła, że w opisywanym przypadku dziecko rzeczywiście urodziło się żywe, jednak zaznaczono, że mimo podjęcia pełnej resuscytacji, noworodka nie udało się uratować.

Szpital podkreśla, że wszystkie procedury medyczne są wykonywane zgodnie z obowiązującym prawem i najwyższymi standardami. Dodano, że każde żywe urodzenie jest natychmiast przekazywane Zespołowi Neonatologicznemu, a w przypadku skrajnego wcześniactwa (23–24 tydzień) decyzje o reanimacji zapadają w porozumieniu z rodzicami.

W odniesieniu do przypadku, o którym alarmuje fundacja, szpital poinformował, że na prośbę matki noworodek został ochrzczony.

Eskalacja konfliktu i protesty

Władze placówki oskarżają Fundację Życie i Rodzina o manipulowanie faktami oraz wywieranie nieuzasadnionej presji społecznej na personel medyczny. Szpital zaznaczył, że udostępnia dane zgodnie z przepisami, ale nie mogą być one wykorzystywane do formułowania bezpodstawnych oskarżeń.

Spór przeniósł się również na ulice. W poniedziałek o godzinie 17:00, przed budynkiem szpitala odbyło się publiczne odmówienie różańca, co było formą protestu środowisk pro-life przeciwko działaniom placówki.

źr. wPolsce24 za "Super Express"

Zdrowie

Nawet progresywni rodzice niezadowoleni. Miażdżący werdykt w sprawie diety planetarnej w szkołach

opublikowano:
Dieta planetarna w polskich szkołach – nowe zasady żywienia uczniów zakładające ograniczenie mięsa i zwiększenie udziału posiłków roślinnych.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Rodzice twierdzą, że ich dzieci niechętnie jedzą nowe dania, a ze szkoły wracają głodne – pisze z pewnym zdumieniem należący do Agory portal edziecko.pl, który postanowił sprawdzić, jak jego czytelnicy oceniają najnowsze pomysł minister edukacji Barbary Nowackiej.
Zdrowie

22,5 tys. złotych dla studenta medycyny. Częstochowianie fundują, ale jest też warunek

opublikowano:
W Częstochowie przyszli lekarze mogą liczyć na "tłuste" stypendium z miejskiej kasy
W Częstochowie przyszli lekarze mogą liczyć na "tłuste" stypendium z miejskiej kasy (Fot. Fratria)
Studiujesz medycynę i jesteś na ostatnim roku? W Częstochowie możesz dostać od miasta 2,5 tys. zł brutto miesięcznie. Przez dziewięć miesięcy daje to 22,5 tys. zł. Pielęgniarki i przyszli ratownicy medyczni mogą liczyć na 1500 zł miesięcznie. Jest jednak haczyk – po studiach trzeba zostać w Częstochowie i pracować tam w wyuczonym medycznym zawodzie co najmniej przez trzy lata. Samorząd wprost mówi, o co chodzi: chce w ten sposób przyciągnąć i zatrzymać medyków, których brakuje.
Zdrowie

Maskotki w Sejmie, a dla chorych odwołane badania. Skandaliczne priorytety rządu w ochronie zdrowia

opublikowano:
4 (4)
Pacjenci tracą dostęp do badań, a władza bawi się z maskotkami (fot. wPolsce24)
Podczas gdy prominentni politycy obozu władzy promują się na korytarzach w towarzystwie gigantycznych maskotek, zwykli Polacy otrzymują wiadomości o odwołanych badaniach ratujących życie. Polska ochrona zdrowia znalazła się na krawędzi zapaści finansowej. Z jednej strony rząd błyskawicznie tnie środki na kluczową diagnostykę, a z drugiej – w obawie przed wyborczą porażką – zamraża reformy uderzające w gigantyczne zarobki lekarzy. 
Zdrowie

Porażające dane unijnych statystyków. W Polsce co dwie godziny dochodzi do tragedii

opublikowano:
mezczyznazdepresja
Najnowsze dane unijnego urzędu statystycznego Eurostat nie pozostawiają złudzeń: Europa zmaga się z potężnym kryzysem zdrowia psychicznego, którego głównymi ofiarami padają mężczyźni. O ile na zachodzie kontynentu statystyki budzą niepokój, o tyle w Polsce mamy do czynienia z prawdziwą katastrofą demograficzną i społeczną. Co znamienne, w debacie publicznej zdominowanej przez lewicowo-liberalną agendę temat ten niemal nie istnieje – jedynym politykiem tego obozu, który otwarcie o tym mówi jest poseł Marcin Józefaciuk.
Zdrowie

Tajemnicza zaraza dziesiątkuje wróble. Eksperci alarmują: to groźba plagi szkodników

opublikowano:
Wróble na chodniku wydziobują
Wróble na chodniku (fot. shutterstock)
Wróbel domowy – ptak, który przez pokolenia był nieodłącznym elementem naszych podwórek, rynków i gospodarstw – znika w zastraszającym tempie. Jak wynika z danych opublikowanych przez dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", w metropoliach za naszą zachodnią granicą doszło do zapaści populacji, jakiej dotąd nie notowano. Eksperci wskazują, że za katastrofalnym spadkiem nie stoją jednak rzekome „zmiany cywilizacyjne”, lecz bezwzględny biologiczny czynnik: uderzenie zabójczego patogenu. Sytuacja może dotyczyć również Polski.
Zdrowie

Szpital zaprzecza, że Kacprzyk u nich pracuje. To było kolejne kłamstwo?

opublikowano:
Kacprzyk
Dawid Kacprzyk (fot.Screenshot - X/@PanP23929)
Dawid Kacprzyk nie pracuje obecnie w Szpitalu św. Anny w Warszawie – zapewnia Jolanta Wiśniewska z zarządu spółki prowadzącej placówkę. Lekarz jeszcze wczoraj miał jednak wskazany ten szpital jako jedno z miejsc, w których przyjmuje. Po pytaniach dziennikarzy informacja zniknęła z jego profilu.