Świat

Zaskakująca decyzja premiera. Wiek emerytalny wzrośnie dopiero po wyborach

opublikowano:
Premier Francji Sébastien Lecornu ogłosił w parlamencie, ogłaszając zawieszenie reformy emerytalnej do 2027 roku
Podwyższeniu wieku emerytalnego sprzeciwia się francuska opozycja (fot. ilustracyjna Pixabay)
Premier Francji Sebastien Lecornu zdecydował się na niecodzienny krok. Zapowiedział, że podniesienie wieku emerytalnego zostanie wstrzymane do 2027 roku – do czasu następnych wyborów prezydenckich.

Z tego tekstu dowiesz się: 

  1. Premier Francji Sébastien Lecornu ogłosił wstrzymanie podwyżki wieku emerytalnego do 2027 roku, czyli do następnych wyborów prezydenckich.

  2. Reforma, forsowana przez prezydenta Emmanuela Macrona, zakładała stopniowe podniesienie wieku z 62 do 64 lat, co wywołało wielomiesięczne protesty w całym kraju.

  3. Decyzja Lecornu ma uspokoić napiętą scenę polityczną – Francja ma obecnie czwarty rząd w ciągu roku, bez stabilnej większości w parlamencie.

  4. Ekonomiści, w tym noblista Philippe Aghion, uznają ten ruch za rozsądny kompromis, który może ustabilizować sytuację społeczną przed wyborami.

Wiek emerytalny wynosił niegdyś we Francji 60 lat, ale został podniesiony do 62. Jego kolejna podwyżka jest jednym z głównych postulatów prezydenta Emmanuela Macrona. Francuscy liberałowie twierdzą, że wobec trudnej sytuacji, w jakiej znajduje się Francja, jest to trudna, ale konieczna decyzja. Agencja Reutersa informowała, że przy wieku 62 lat deficyt systemu emerytalnego sięgnąłby 13,5 mld euro rocznie do 2030 roku.

Ustawa bez zgody parlamentu

W 2023 roku przyjęto ustawę, która podniesie go stopniowo do 64 lat, przy minimum 43 latach stażu pracy. Portal L'Est eclair informował, że z powodu jej wprowadzenia w całej Francji wybuchły protesty, które trwały 4,5 miesiąca. Oprócz samej podwyżki wieku emerytalnego, Francuzów oburzyło to, w jaki sposób ją wprowadzono.

Ówczesna premier Elisabeth Borne wykorzystała kruczki prawne, w tym art. 47-1 konstytucji, by wznowić pracę nad ustawą, która została odrzucona przez parlament i pokonać protest opozycji, która próbowała ją zablokować tysiącami poprawek. Następnie powołała się na art. 49-3 konstytucji, by ta ustawa weszła w życie bez głosowania. Jedyną możliwością jej zablokowania, jaka pozostała opozycji, było przyjęcie w 24 godziny wotum nieufności wobec rządu. Le Monde informował, że w wyznaczonym czasie wpłynęły dwa takie wnioski, ale żaden nie zdobył wymaganej liczby głosów.

Chce poczekać do wyborów

Francuska opozycja jest zgodna, że podwyższenie wieku emerytalnego to zły pomysł. Jak informował Reuters, kiedy w połowie zeszłego roku skrajnie lewicowa partia Francja Niezłomna zaproponowała rezygnację z tego pomysłu, została poparta przez prawicowe Zgromadzenie Narodowe.

Portal Euronews informuje, że teraz nowy-stary premier Lecornu powiedział parlamentowi, że ta reforma zostanie wstrzymana do 2027 roku. Wtedy odbędą się kolejne wybory prezydenckie, w których Macron nie będzie mógł już wystartować.

Lecornu jest uznawany za bliskiego sojusznika Macrona, ale nie miał innego wyjścia. Francja bowiem przechodzi obecnie przez okres poważnego kryzysu politycznego. Lecornu jest już czwartym premierem w ciągu ostatniego roku. Jego pierwszy gabinet przetrwał zaledwie kilka godzin. Polityk zrezygnował ze stanowiska, stwierdziwszy, że w takich warunkach nie może rządzić, ale wkrótce potem Macron ponownie powierzył mu misję stworzenia nowego rządu.

Los jego rządu zależy od sygnalistów 

Jego pozycja jest wyjątkowo słaba z powodu wyborczej arytmetyki. Po ogłoszonych przez Macrona przyspieszonych wyborach parlamentarnych trzy główne siły – lewica, liberałowie i prawica – znalazły się w względnej równowadze, a brak większości dla partii prezydenckiej znacząco utrudnia sformowanie rządu. Wobec Lecornu złożono już dwa wnioski o wotum nieufności – pierwszy złożyła Francja Nieujarzmiona, a drugi Zgromadzenie Narodowe.

Obie te partie razem wzięte nie mają wystarczającej liczby głosów, by samodzielnie obalić rząd. To jednak nie oznacza, że Lecornu jest bezpieczny. Jak zauważa Euronews, przetrwanie jego rządu zależy teraz od tego, jak zagłosuje Partia Socjalistyczna. Ona, jak większość opozycji, domaga się rezygnacji z tego pomysłu. By uniknąć losu swoich poprzedników, Lecornu musi iść na głębokie kompromisy ze swoimi przeciwnikami politycznymi.

Zdaniem laureata nagrody Nobla, Philippe'a Aghiona, zawieszenie tej reformy to dobry pomysł. Myślę, że powinniśmy teraz wstrzymać zegar do wyborów prezydenckich – powiedział nadawcy France 2. Tłumaczył, że to uspokoi sytuację polityczną i nie kosztuje wiele.

źr. wPolsce24 za Euronews

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.