Trump do dziennikarki: powinnaś się wstydzić, przynosisz hańbę! O co poszło?
Spór o cytat z manifestu
W trakcie rozmowy dziennikarka przytoczyła fragment dokumentu pozostawionego przez sprawcę. Allen pisał w nim o „pedofilu, gwałcicielu i zdrajcy”, co – jak sugerowano – mogło odnosić się do prezydenta. Trump zareagował zdecydowanie, odrzucając te oskarżenia.
– Nie jestem gwałcicielem. Nikogo nie zgwałciłem – powiedział.
Dodał również, że nie jest pedofilem i zarzucił dziennikarce, że przytaczanie takich treści jest nieodpowiednie. – Powinnaś się wstydzić, że to czytasz (…) przynosisz hańbę – stwierdził, zwracając się bezpośrednio do prowadzącej.
W wywiadzie prezydent odniósł się także do kwestii zabezpieczenia wydarzenia. W manifeście sprawca krytykował działania służb, wskazując na rzekome luki w ochronie. Trump ocenił jednak działania United States Secret Service pozytywnie. – Zrobili świetną robotę – podkreślił, dodając, że zatrzymanie napastnika nastąpiło szybko.
Przebieg ewakuacji
Prezydent odniósł się również do momentu ewakuacji, podczas której – jak relacjonował – został poproszony wraz z Melanią Trump o położenie się na ziemi. Zaznaczył, że w pewnym momencie celowo zwolnił, aby zorientować się w sytuacji. Wywiad został przeprowadzony zaledwie kilka godzin po udaremnionej próbie zamachu, w której ranny został agent Secret Service, a sprawca został zatrzymany, zanim dotarł do głównej sali wydarzenia.
źr. wPolsce24








