Zabrał Polakom dokumenty i karmił ich psimi chrupkami. Szwed skazany za niewolniczą pracę

Jak opisuje szwedzki portal arbetet.se, trzej mężczyźni z Polski trafili do Szwecji jesienią 2024 roku, licząc na legalne zatrudnienie i godne zarobki. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
Polacy nie znali języka szwedzkiego, słabo posługiwali się angielskim i byli całkowicie zależni od swojego pracodawcy, który woził ich pomiędzy różnymi miejscami pracy, nie informując nawet, gdzie się znajdują.
Głód, zimno i odebrane dokumenty
Jednego z Polaków sprawca pozbawił dokumentów tożsamości zaraz po przyjeździe do Szwecji. Mężczyzna nie otrzymał żadnego wynagrodzenia, miał ograniczony dostęp do jedzenia i był tak głodny, że – jak ustalił sąd – żywił się jabłkami z ogrodu oraz karmą dla psów. Dwaj pozostali pracownicy dostawali jedynie 25–30 procent obiecanego wynagrodzenia, mimo że pracowali znacznie więcej, niż wcześniej ustalono.
Proces przed sądem okręgowym w Malmö ujawnił dramatyczne szczegóły życia Polaków w Szwecji. Zakwaterowano ich w zimnym mieszkaniu z myszami i robakami. Nie mieli łóżek ani kuchni, a naczynia myli w czarnym, spleśniałym prysznicu. Spali w odzieży wierzchniej, a do pracy chodzili bez jakichkolwiek środków ochrony.
Handel ludźmi i wyzysk pracowniczy
Sąd uznał, że wobec dwóch mężczyzn doszło do wyzysku pracowniczego, natomiast w przypadku trzeciego – do poważniejszego przestępstwa handlu ludźmi. Kluczowe znaczenie miała jego sytuacja życiowa. Był bezdomny w Polsce i zgodził się na wyjazd, mając bardzo ograniczone możliwości wyboru.
W trakcie śledztwa zeznał, że choć nauczył się przetrwania na ulicy w Polsce, pobyt u szefa w Szwecji był jeszcze trudniejszy. Był praktycznie całkowicie odizolowany, zastraszany i doświadczył przemocy.
Wyjątkowy wyrok w Szwecji
Skazany 35-latek musi zapłacić poszkodowanym odszkodowania w wysokości od 111 do 156 tys. złotych. Kwoty obejmują m.in. niewypłacone wynagrodzenia oraz zadośćuczynienie za naruszenie godności osobistej.
Jak podkreśla arbetet.se, wyrok ma charakter wyjątkowy. Skazania za handel ludźmi w kontekście pracy należą w Szwecji do rzadkości. W ciągu ponad 20 lat obowiązywania przepisów był to dopiero drugi taki wyrok – poprzedni zapadł w 2012 roku w sprawie bułgarskich zbieraczy jagód.
źr. wPolsce24 za "Fakt"











