Świat

"Dziękuję prezydencie Trump". Wenezuelczycy świętują upadek Maduro

opublikowano:
Demonstracja radości z upadku reżymu Maduro w Panamie. W wielu miejscach, gdzie mieszka wenezuelska diaspora, jej członkowie wyszli na ulice
Nie mogą się doczekać powrotu wolności (fot. PAP/EPA/GABRIEL RODRIGUEZ)
Wenezuelczycy, którzy musieli opuścić kraj z powodu biedy lub prześladowań, są bardzo zadowoleni z upadku Nicolasa Maduro. W wielu miejscach, gdzie mieszkają, doszło do spontanicznych demonstracji radości.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • Diaspora wenezuelska świętuje upadek Nicolása Maduro – w wielu miastach na świecie, m.in. w USA i Chile, doszło do spontanicznych demonstracji radości wśród uchodźców, którzy uciekli przed biedą i represjami.

  • Masowa emigracja była skutkiem załamania gospodarczego i represji – po latach rządów socjalistów Wenezuela pogrążyła się w hiperinflacji, brakach żywności i skrajnej biedzie, co zmusiło nawet 1/5 społeczeństwa do wyjazdu z kraju.

  • Aresztowanie Maduro przez USA wywołało kontrowersje na świecie – lewica oskarża Trumpa o łamanie prawa międzynarodowego, ale większość Wenezuelczyków cieszy upadek dyktatora.

  • Demonstracje w USA i Ameryce Łacińskiej – manifestacje odbyły się m.in. w Santiago de Chile, na Florydzie, w Doral i Weston, zwanych potocznie „Doralzuela” i „Westonzuela”.

  • Wdzięczność wobec USA i Donalda Trumpa – uczestnicy demonstracji śpiewali hymn USA i dziękowali prezydentowi za „drugą wolność” i otwarcie szansy na odbudowę kraju.

  • Nadzieja na powrót do ojczyzny – wielu emigrantów po latach deklaruje gotowość powrotu do Wenezueli i odbudowy życia rodzinnego w ojczyźnie.

  • Niepewność i strach w samej Wenezueli – w kraju ulice opustoszały, mieszkańcy robili zapasy, a uzbrojone bojówki reżimu patrolowały miasta.

  • Kluczowa rola wojska – przyszłość Wenezueli zależy od postawy sił zbrojnych; brak masowych dezercji oznacza, że reżym może przetrwać mimo aresztowania Maduro.

Gdy socjaliści doszli do władzy w Caracas, Wenezuela była jednym z najbogatszych państw regionu, m.in. z powodu wysokich cen ropy (kraj ma bogate złoża). W wyniku ich rządów państwo szybko wpadło w kryzys, który zaostrzył się w 2015 roku, gdy ceny ropy widocznie spadły, a wenezuelski przemysł petrochemiczny zaczął zmagać się z brakiem fachowców i części zamiennych. Hiperinflacja, brak żywności i rosnąca bieda budziły coraz większe niezadowolenie w społeczeństwie, a wenezuelski reżym reagował na to coraz ostrzejszymi represjami.

Miliony Wenezuelczyków – według niektórych szacunków ok. 1/5 populacji tego kraju – musiało uciekać za granicę w poszukiwaniu lepszego życia.

Lewica płacze, Wenezuelczycy świętują 

Gdy więc po kilkugodzinnej operacji wojskowej siły USA aresztowały Maduro, by postawić go przed amerykańskim sądem, pojawiły się głosy oburzenia – głównie ze strony światowej lewicy – oskarżające Donalda Trumpa o wywołanie kolejnej wojny i łamanie prawa międzynarodowego.

Większość Wenezuelczyków jednak nie obchodzi to, czy amerykańska akcja na pewno była legalna. Zamiast tego świętują upadek znienawidzonego dyktatora.

Jak informuje Reuters, jedna z demonstracji miała miejsce w stolicy Chile. - Jesteśmy wolni. Jesteśmy szczęśliwi, że dyktatura upadła i mamy wolny kraj – mówił dziennikarzom Khaty Yanez, która uciekła z Wenezueli siedem lat temu. - Moja radość jest zbyt duża – dodał inny uczestnik tej manifestacji, Jose Gregorio. – Po tylu latach, po tylu zmaganiach, po tylu wysiłkach, dziś jest ten dzień. Dziś jest dzień wolności.

Są wdzięczni Trumpowi

Wielu obywateli Wenezueli uciekło także do USA. Prezydent Trump nadał im pod koniec swojej pierwszej kadencji Tymczasowy Status Ochronny, co chroniło ich przed deportacją nawet, jeśli dotarli do USA nielegalnie. Status został coprwda wycofany w październiku, ale do tego czasu do USA dotarły setki tysięcy uchodźców.

Wielu z nich wyszło na ulice amerykańskich miast, by świętować upadek socjalistycznego reżymu. Demonstracje radości miały miejsce m.in. na Florydzie, gdzie mieszka znacząca diaspora.

- Kiedy się o tym dowiedziałam dziś rano, chciałam być z rodziną. Chciałam kogoś przytulić i powiedzieć „hej, to się w końcu dzieje” - powiedziała lokalnej stacji WLRN Arianny Garcia, która uciekła do miasta Weston i nie widziała swojej rodziny od pięciu lat.

W mieście Doral w pobliżu Miami prowadząca własny biznes Nora Villamarin powiedziała dziennikarzom, że straciła już nadzieję na powrót demokracji w swoim kraju, w którym nie była od ćwierć wieku, ale teraz jest gotowa kupić bilet i wrócić do domu. - Mam troje dzieci – moim marzeniem jest ich tam zabrać. Nie znają swoich korzeni. Teraz je poznają – stwierdziła. Miguel Reynoso, który uciekł do USA dziesięć lat temu i też wziął udział w demonstracji, którą zorganizowano w pobliżu restauracji El Arepazo, powiedział, że nie potrafił pohamować emocji. - Gdy usłyszałem rano wiadomości, zacząłem płakać i krzyczeć wewnątrz mojego domu. Wszystkich obudziłem – relacjonował.

W obu tych miastach mieszka tylu uchodźców, że lokalni mieszkańcy zaczęli je nazywać Doralzuela i Westonzuela.

Wielu Wenezuelczyków nie ukrywa wdzięczności wobec USA i osobiście Trumpa. Jak informuje agencja AP, na wielu takich demonstracjach, oprócz hymnu Wenezueli, uczestnicy śpiewali także hymn USA. 

- Dziękuję prezydencie Trump. To nasza druga wolność. To nasz dzień niepodległości – powiedziała agencji AP Alexa Perez. Dodała, że tydzień temu wyszła za mąż i wieść o pojmaniu Maduro była najlepszym prezentem ślubnym. Jej mąż dodał, że początkowo się bali, ale ulżyło im, gdy się dowiedzieli, że ich rodzinie, która została w kraju, nic się nie stało. - Jesteśmy naprawdę szczęśliwi i podekscytowani, że dla Wenezueli otwarły się drzwi, dla wszystkich naszych ludzi, którzy zasługują na szansę – mówiła Perez i dodała, że rzekome plany USA, by przejąć kontrolę nad Wenezuelą i sprzedawać należącą do niej ropę, zupełnie jej nie martwią, bo jej ojczyzna nie skorzystała na sojuszu z Rosją, Iranem i Chinami. - Jesteśmy bardzo biedni, nie mamy szpitali, nie mamy żadnych praw – powiedziała AP. – Więc myślę, że to będzie wspaniała zmiana. Bo jak wiesz, jak działa USA, to wiesz, że wszystko może działać lepiej.

Media społecznościowe

Nadal się boją

W samej Wenezueli radość z upadku Maduro nie była okazywana aż tak powszechnie. Początkowo mieszkańcy nie byli pewni, co się dzieje – oficjalne komunikaty były sprzeczne z doniesieniami, które pojawiały się w mediach społecznościowych. Dziennikarze LA Times donoszą, że ulice się wyludniły, większość Wenezuelczyków została w domach. Inni zaczęli robić  zapasy przed spodziewanymi niepokojami.

Członkowie socjalistycznych młodzieżówek, uzbrojeni w karabiny, patrolowali ulice i budowali barykady. - Gdy usłyszałam eksplozję, złapałam różaniec i zaczęłam się modlić. Bardzo się teraz boję – powiedziała dziennikowi 50-letnia Carolina Mendez, która w sobotę wyszła  do apteki po leki. Ale nikt się nie zjawił, by ich obsłużyć.

Wszyscy zadają sobie pytanie o to, jak na sytuację zareagują siły zbrojne. Ich dotychczasowa wierność reżymowi umożliwiła Maduro utrzymanie się przy władzy, a media donoszą, że na razie nie zaobserwowano masowych dezercji. W Caracas pojawiła się plotka, że w amerykańskim ataku zginął znienawidzony przez wielu Wenezuelczyków minister bezpieczeństwa Diosdado Cabello, jeden z najbliższych sojuszników Maduro – ale wkrótce potem pojawił się w telewizji.

Dla wielu Wenezuelczyków jest jasne, że dopóki wojsko się nie zbuntuje, reżym utrzyma się przy władzy mimo braku Maduro, a próba jego obalenia znów może skończyć się rozlewem krwi.

źr. wPolsce24 za Reuters, LA Times, WRLN

Świat

Ewakuacja bombowców z Wielkiej Brytanii. Amerykanie reagują na udaremniony zamach i ślad Iranu

opublikowano:
startujący samolot bombowy
Podejrzani o terroryzm na wolności, Amerykanie zabierają bombowce. Wrze na linii Waszyngton–Londyn (fot. af.mil)
Stany Zjednoczone podjęły decyzję o natychmiastowym wycofaniu wszystkich swoich bombowców strategicznych z bazy lotniczej RAF Fairford w hrabstwie Gloucestershire. Ruch ten nastąpił zaledwie kilka dni po aresztowaniu grupy mężczyzn podejrzewanych o przygotowywanie zamachu, w sprawę którego - według brytyjskich i amerykańskich władz - miał być zamieszany Iran.
Świat

Tajemniczy zgon w Rosji postawił na nogi amerykański wywiad. O co chodzi?

opublikowano:
Grafika przedstawiająca śledztwo epidemiologiczne związane z podejrzeniem przypadku dżumy płucnej w Rosji, laboratorium biologiczne, mapę Syberii, służby medyczne oraz symbole USA i Rosji.
Podejrzenie śmiertelnego przypadku dżumy płucnej w obwodzie irkuckim. Sprawę analizują amerykańskie służby i instytucje zdrowia publicznego (graf. AI)
Departament Stanu USA uważnie monitoruje doniesienia o prawdopodobnym śmiertelnym przypadku dżumy płucnej na terytorium Federacji Rosyjskiej. Waszyngton wzywa Moskwę do natychmiastowego przedstawienia rzetelnych i wyczerpujących informacji w tej sprawie.
Świat

Historia jak z filmu sensacyjnego. Krwawa zemsta komandosów za zabicie ich kolegów

opublikowano:
pexels-karola-g-5202415
(fot. ilustracyjna Pexels)
Przez lata wydawało się, że nikt nie poniósł odpowiedzialności za śmierć sześciu brytyjskich żandarmów w irackim mieście Majar al-Kabir. Teraz wyszło na jaw, że zostali pomszczeni przez komandosów z SAS.
Świat

Pasiak z obozu jako przebranie? Zachód znów udowadnia, jak bardzo brakuje mu rzetelnej edukacji!

opublikowano:
Takie przebranie dla dzieci na Halloween oferowała hiszpańska sieć Zara klientom w Niemczech. Po fali oburzenia, produkt wycofano
Takie przebranie dla dzieci na Halloween oferowała hiszpańska sieć Zara klientom w Niemczech. Po fali oburzenia, produkt wycofano (Fot. Fratria/X)
Hiszpańska firma odzieżowa Zara znalazła się w ogniu potężnej krytyki po tym, jak w jej ofercie na Halloween pojawił się strój budzący jednoznaczne i przerażające skojarzenia. Konsumenci oraz środowiska dbające o pamięć historyczną zareagowali natychmiastowym oburzeniem, wskazując, że pasiasty kostium do złudzenia przypomina pasiaki noszone przez więźniów w niemieckich obozach koncentracyjnych. Pod naciskiem fali krytyki sieć zdecydowała się na natychmiastowe wycofanie produktu ze sprzedaży.
Świat

Samochód potrącił reporterkę na oczach widzów. Nagle przerwano transmisję [WIDEO]

opublikowano:
Kamera i zdjęcie prezenterki podczas relacji na żywo
Reporterka została potrącona podczas prowadzenia relacji na żywo. (fot. pexels/ screen z X/@Cutuqueinahora)
Do wstrząsającego zdarzenia doszło w meksykańskim mieście Monterrey. Dziennikarka oraz operator kamery zostali potrąceni przez rozpędzony samochód w trakcie prowadzenia transmisji na żywo.
Świat

Cios w socjalistyczny rząd w Madrycie. Protesty na ulicach, rząd Sancheza na skraju upadku

opublikowano:
Bunt przeciwko drożyźnie i eksmisjom. Czy Hiszpanię czekają przedterminowe wybory?
Czynsze wystrzeliły w kosmos, naród wyszedł na ulice. Wielkie demonstracje paraliżują Hiszpanię (fot. PAP/EPA)
Hiszpanię ogarnęła fala protestów. W ponad 50 miastach dziesiątki tysięcy ludzi wyszły na ulice po tym, jak parlament odrzucił kluczowe dekrety rządu mające chronić lokatorów przed drastycznymi podwyżkami i eksmisjami. Iskrą, która wyzwoliła społeczny bunt, stała się brutalna eksmisja 87-letniej schorowanej kobiety, wyniesionej z domu na noszach. Prawicowa opozycja mówi wprost: to koniec legitymacji lewicowej koalicji i czas na natychmiastowe wybory.