Świat

Maduro jest w rękach Amerykanów. Co się z nim teraz stanie?

opublikowano:
mid-epa12622467
Trump ogłosił, że socjalistyczny dyktator jest w rękach USA (fot. PAP/EPA/RONALD PENA)
Donald Trump ogłosił, że wenezuelski dyktator Nicolas Maduro jest w rękach USA. Co stanie się z nim teraz?

Z tego tekstu dowiesz się:

  • Donald Trump ogłosił pojmanie Nicolása Maduro – według prezydenta USA wenezuelski przywódca wraz z żoną został schwytany i wywieziony z Wenezueli po amerykańskim ataku.

  • Akcję miały przeprowadzić elitarne siły Delta Force – informację tę podała telewizja CBS, choć Biały Dom nie ujawnił oficjalnych szczegółów operacji.

  • Maduro może stanąć przed amerykańskim sądem – wszystko wskazuje na to, że USA planują postawić go przed wymiarem sprawiedliwości, mimo że jest (lub był) przywódcą obcego państwa.

  • Ciężkie zarzuty o narkoterroryzm – w 2020 roku amerykański sąd oskarżył Maduro o kierowanie tzw. Cartel de Los Soles i wykorzystywanie handlu kokainą jako „broni” przeciwko USA.

  • Grozi mu od 20 lat więzienia do dożywocia – według aktu oskarżenia miał współpracować m.in. z kolumbijską organizacją FARC przy przemycie narkotyków do Stanów Zjednoczonych.

  • USA nie uznają go za legalnego prezydenta Wenezueli – Waszyngton twierdzi, że Maduro sfałszował wybory w 2018 roku, dlatego nie przysługuje mu immunitet głowy państwa.

  • Istnieją historyczne precedensy – podobne przypadki dotyczyły m.in. Manuela Noriegi w Panamie oraz byłego premiera Turks i Caicos Normana Saundersa.

  • Możliwy też inny scenariusz – jeśli w Wenezueli dojdzie do zmiany władzy, Maduro może zostać przekazany nowym władzom i sądzony przez wenezuelski sąd, jak Saddam Husajn w Iraku.

Jak informował wcześniej portal wPolsce24, dziś doszło do amerykańskiego ataku na Wenezuelę. Wkrótce potem Trump ogłosił na swoim portalu społecznościowym Truth Social, że Maduro, raze z żoną, został pojmany i wyleciał już z Wenezueli. Prezydent USA nie ujawnił szczegółów, ale telewizja CBS dowiedziała się, że złapali go członkowie Delta Force – jedna z najlepszych jednostek sił specjalnych na świecie. 

Odpowie przed sądem 

Sam fakt pojmania przywódcy obcego państwa jest raczej niezwykły. Większość komentatorów domyśla się jednak, co stanie się z nim dalej. Wszystko wskazuje, że wenezuelski dyktator stanie przed amerykańskim sądem – i być może spędzi najbliższe lata w amerykańskim więzieniu.

W 2020 roku, pod koniec pierwszej kadencji Trumpa, amerykański sąd postawił Maduro poważne zarzuty. W liczącym 28 stron akcie oskarżenia oskarżono go o bycie liderem Cartel de Los Soles (hiszp. Kartel Słońc). Eksperci twierdzą, że ten kartel nie jest organizacją przestępczą w klasycznym rozumieniu tego słowa, a systemem patronażu, w którym Maduro i inni wysoko postawieni przedstawiciele jego reżymu czerpią korzyści materialne z przemytu narkotyków i innej aktywności przestępczej, w zamian za przymykanie oka na te przestępstwa. Jego nazwa wzięła się od symbolu słońca, który noszą na mundurach wysoko postawieni przedstawiciele wenezuelskich sił zbrojnych. Według aktu oskarżenia ten kartel pod rządami Maduro traktował kokainę jako broń przeciwko USA.

 Według aktu oskarżenia Maduro miał negocjować kupno ton kokainy od FARC – lewackiej organizacji zbrojnej, która walczy z rządem Kolumbii i finansuje to produkcją i sprzedażą tego narkotyku. Następnie ten narkotyk był szmuglowany do USA za pośrednictwem motorówek, kutrów rybackich, w kontenerach na dużych statkach, a nawet drogą lotniczą. Maduro za te zarzuty grozi od 20 lat więzienia do dożywocia.

Nie chroni go immunitet

W ostatnich miesiącach administracja Trumpa wielokrotnie przypominała o tych zarzutach, a sekretarz stanu Marco Rubio nazwał Maduro uciekinierem przed amerykańskim systemem sprawiedliwości. Amerykanie od lat oferowali także nagrodę za informacje, które mogą pomóc w jego aresztowaniu, a kilka miesięcy temu Trump zwiększył dwukrotnie jej wysokość, do 50 mln dolarów. Nie ogłoszono tego na razie oficjalnie, ale wszystko wskazuje, że Trump planuje go teraz postawić przed sądem. Czy jednak amerykański sąd ma prawo skazać przywódcę obcego państwa? Eksperci są zgodni, że w tym wypadku tak.

W prawie międzynarodowym przywódcy państw cieszą się pewnym immunitetem przed procesami sądowymi wytoczonymi im przez obce państwa. Eksperci zauważają jednak, że w tym wypadku ta zasada nie do końca ma zastosowanie. Maduro uważa się wprawdzie za przywódcę Wenezueli, ale amerykański rząd oskarża go o to, że sfałszował wybory w 2018 roku – i tym samym nie uważa go za legalnego prezydenta tego kraju. Nie jest w tym odosobniony – jego władzy nie uznaje aż 50 państw. Z punktu widzenia USA Maduro to zwykły obywatel, który jest oskarżony o narkoterroryzm -i jako taki może być skazany przez amerykański sąd i potencjalnie osadzony w amerykańskim więzieniu.

Istnieje precedens 

Poniekąd istnieje tutaj precedens. W 1988 roku USA próbowały skłonić de facto dyktatora Panamy do oddania władzy. Gdy te negocjacje nie przyniosły skutku, USA dokonały inwazji na Panamę. Noriega ukrył się w ambasadzie Watykanu. Amerykańscy żołnierze otoczyli ją i zaczęli hałasować silnikami i puszczać głośną muzykę – zwłaszcza piosenki zespołu Van Halen. Po dziesięciu dniach Noriega miał dosyć i oddał się w ich ręce.

Noriega trafił następnie przed sąd w Miami, gdzie został skazany m.in. za przemyt narkotyków, wymuszenia i pranie brudnych pieniędzy. Sąd skazał go na 40 lat więzienia. Ostatecznie Amerykanie wypuścili go w 2007 roku za dobre sprawowanie, ale były dyktator nie nacieszył się wolnością. W 2010 roku USA dokonały jego ekstradycji do Francji, gdzie stanął przed sądem za pranie brudnych pieniędzy. Tam skazano go na siedem lat więzienia i konfiskatę 2,3 mln euro, które miał na francuskich kontach. W 2011 roku dokonano jego ekstradycji do Panamy, gdzie był wcześniej skazany in absentia za zbrodnie jego reżymu. W 2017 roku umieszczono go w areszcie domowym z powodu stanu zdrowia, zmarł w tym samym roku.

Niektórzy eksperci uważają jednak, że sprawa Noriegi nie może być uznana za precedens. Zwracają uwagę, że gdy usłyszał zarzuty, nie był oficjalnie głową państwa. Prezydentem Panamy był wtedy oficjalnie Erik del Valle, chociaż dla wszystkich było jasne, że jest tylko marionetką. Noriega oficjalnie ogłosił się głową państwa dopiero 15 grudnia 1989 roku – pięć dni przed amerykańską inwazją. Inni eksperci zwracają jednak uwagę, że chociaż oficjalnie nim nie był, większość innych państw, w tym USA, uznawała go za przywódcę Panamy i tak go traktowała.

Oddadzą go Wenezueli? 

Innym precedensem może być sprawa Normana Saundersa, byłego premiera karaibskiego państwa Turks i Caicos. Został aresztowany w 1985 roku w Miami i skazany na osiem lat więzienia za zarzuty związane z handlem narkotykami. W jego wypadku prokurator federalny Richard Gregorie – który później postawił zarzuty Noriedze i, przed przejściem na emeryturę w 2018 roku, pracował też przy sprawie Maduro – wykorzystał pewien kruczek prawny. Argumentował wtedy, że Saunders nie ma immunitetu, bo Turk i Kaikos to terytorium zamorskie Wielkiej Brytanii – a tym samym głową tego państwa była wtedy królowa Elżbieta II. W wypadku Maduro prokurator zapewne będzie argumentował, że Maduro nie jest przywódcą Wenezueli, bo wiele państw, w tym USA, uznaje, że sfałszował ostatnie wybory.

Jest jeszcze jedna możliwość. Nie jest żadną tajemnicą, że Trump ma dobre stosunki z Marią Coriną Machado, uznawaną za nieformalną przywódczynię wenezuelskiej opozycji. Krążą nawet plotki, że pomógł jej wydostać się z Wenezueli, by mogła odebrać pokojową nagrodę Nobla. Jeśli na skutek tej interwencji reżym Maduro upadnie i opozycja dojdzie do władzy, być może Maduro zostanie zwrócony, by mógł skazać go wenezuelski sąd. Tak stało się w przypadku dyktatora Iraku Saddama Husajna. Jego reżym obalili Amerykanie, oni też go złapali, ale na karę śmierci skazał go trybunał stworzony przez tymczasowy rząd Iraku, w skład którego wchodzili iraccy sędziowie.

źr. wPolsce24 za Univision, New York Times

Świat

Horror we Włoszech. Polka zginęła z rąk męża, syn próbował go powstrzymać

opublikowano:
Włoscy policjanci na służbie
Polka zginęła w swoim domu we Włoszech. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
We wtorek, 18 sierpnia, we włoskiej miejscowości Colleferro, położonej na południowy wschód od Rzymu, doszło do gwałtownej kłótni małżeńskiej. W jej trakcie 69-letni Tunezyjczyk chwycił za nóż i zadał swojej 50-letniej żonie, obywatelce Polski, cztery ciosy nożem w gardło. Do tej makabrycznej zbrodni doszło w ich wspólnym mieszkaniu, na oczach dziewięcioletniego syna pary.
Świat

Niepokojące ustalenia NATO! Realne ryzyko ataku rakietowego ze strony w kierunku Europy

opublikowano:
Reprezentacja Iranu zmaga się z problemami wizowymi przed mistrzostwami świata 2026 w USA, co wymusza organizacyjne zmiany dotyczące pobytu i przygotowań drużyny.
Flaga Iranu (fot.PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA)
Wewnątrz struktur Sojuszu Północnoatlantyckiego coraz głośniej mówi się o nowej fali zagrożeń ze strony bliskowschodniego reżimu. Z nieoficjalnych informacji oraz analiz wywiadowczych wynikają wysoce niepokojące wnioski dotyczące dynamicznego rozwoju programu rakietowego Iranu. Dodatkowo nie jest tajemnicą, iż rozbudowywany potencjał militarny Teheranu już wkrótce pozwoli na rażenie celów znajdujących się głęboko na terytorium państw europejskich.
Świat

Watykan podjął decyzję ws. księdza, który masowo przyjmował imigrantów

opublikowano:
Watykan odsunął księdza Massimo Biancalaniego od posługi duszpasterskiej w dwóch parafiach w Toskanii po kontrowersjach związanych z przyjmowaniem przez niego migrantów.
Wnętrze Bazyliki Św.Piotra (fot.PAP/EPA/ANGELO CARCONI)
Watykan zdecydował się odwołać księdza Massimo Biancalaniego, który pełnił posługę w mieście Pistoia, położonym w Toskanii. Powodem miało być przyjmowanie imigrantów na plebanii.
Świat

Niepokojące doniesienia! Iran szykuje atak na Europę?

opublikowano:
Iran ma rozważać ataki na amerykańskie cele wojskowe w Europie, podczas gdy NATO zapewnia o gotowości do obrony państw Sojuszu przed ewentualnym uderzeniem.
Flaga Iranu (fot.PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH)
Zgodnie z informacjami podanymi przez „Financial Times” Iran rozważa uderzenie w Europę, a konkretnie w amerykańskie cele wojskowe znajdujące się na tym kontynencie. Siły NATO zapewniają jednak, że zdołają odeprzeć każdy atak przeprowadzony przez Teheran.
Świat

Wojna domowa u europejskich socjalistów! Kryzys w Ceucie wywołał polityczne trzęsienie ziemi

opublikowano:
mid-epa13178470
Dlaczego premier Danii ramię w ramię z Meloni uderza w Hiszpanię? (fot. PAP/EPA/MADS CLAUS RASMUSSEN)
Czy to koniec solidarności wśród europejskich socjalistów? Ostry kryzys migracyjny w hiszpańskiej Ceucie doprowadził do bezprecedensowego starcia wewnątrz Partii Europejskich Socjalistów. Centrolewicowa premier Danii, Mette Frederiksen, ramię w ramię z liderką włoskiej prawicy, Giorgią Meloni, ostro krytykuje rząd Hiszpanii. Włoscy i hiszpańscy politycy lewicy nie kryją oburzenia, oskarżając Kopenhagę o „wybiórczą solidarność” i uleganie populistycznej narracji.
Świat

Koniec Zełenskiego? Fedorov miażdży prezydenta w sondażach i idzie po władzę

opublikowano:
Demonstranci podczas zgromadzenia na Ukrainie. Fala protestów po odejściu Mykhailo Fedorova z rządu zwiększyła presję społeczną na administrację Wołodymyra Zełenskiego i wywołała debatę o przyszłości ukraińskiej demokracji w warunkach wojny
Uczestnicy demonstracji na Ukrainie. Protesty po dymisji Mykhailo Fedorova stały się symbolem rosnącego napięcia wokół reform, korupcji i przyszłości politycznej kraju w czasie wojny (fot. PAP/EPA)
Zwolniony minister obrony Mykhailo Fedorov wzywa do wyborów w czasie wojny. Jego brutalna krytyka korupcji i systemowych patologii w administracji Zełenskiego to najpoważniejsze wyzwanie dla prezydenta od początku inwazji. Zaledwie 35-letni były minister obrony Ukrainy, którego Zełenski zdymisjonował w połowie lipca po zaledwie sześciu miesiącach urzędowania, stał się najgroźniejszym politycznym przeciwnikiem obecnego prezydenta.