Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji
Centralnym punktem wizyty są uroczystości upamiętniające powstanie styczniowe – zryw narodów dawnej Rzeczypospolitej przeciwko rosyjskiemu imperializmowi. To właśnie ten moment dziejowy prezydent Nawrocki wskazuje jako symbol wspólnej walki Polaków, Litwinów i Ukraińców o wolność, godność i prawo do samostanowienia. W czasach, gdy Europa coraz częściej ucieka od własnej historii, polski prezydent przypomina, że bez pamięci nie ma suwerenności.
W programie wizyty znalazła się uroczysta msza święta w wileńskiej katedrze – mocny akcent chrześcijańskiego dziedzictwa regionu, które przez wieki stanowiło fundament tożsamości narodów Europy Środkowo-Wschodniej. Następnie delegacje złożyły kwiaty na cmentarzu na Rossie, w miejscu szczególnie ważnym dla polskiej pamięci narodowej. To gest nie tylko symboliczny, ale i polityczny – pokazujący, że Polska nie wstydzi się swojej historii i nie rezygnuje z jej obecności w przestrzeni międzynarodowej.
wPolsce24 obecne w Wilnie
Reporter telewizji wPolsce24 Konrad Hryszkiewicz relacjonujący wydarzenie na żywo zwrócił uwagę, że wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego mają wzmocnić współczesną współpracę w ramach inicjatywy Trójmorza. To właśnie ta koncepcja – oparta na współpracy państw regionu, a nie dyktacie największych graczy Zachodu – coraz wyraźniej wybrzmiewa w działaniach prezydenta Nawrockiego. Trójmorze jawi się tu jako nowoczesna kontynuacja idei dawnej Rzeczypospolitej Trojga Narodów: wspólnoty suwerennych państw, połączonych interesem, historią i zagrożeniami geopolitycznymi.
Wizyta w Wilnie pokazuje wyraźnie kontrast między polityką opartą na symbolach, wartościach i realnych sojuszach a technokratycznym podejściem, które często dominuje w unijnych salonach. Karol Nawrocki stawia na politykę zakorzenioną w tożsamości i pamięci – i właśnie dlatego jego działania spotykają się z dużym zainteresowaniem i poparciem wśród środowisk, które oczekują od państwa odwagi, a nie dyplomatycznej nijakości.
To wizyta nie tylko kurtuazyjna. To czytelna deklaracja: Polska chce być liderem regionu, który zna swoją historię i potrafi wyciągać z niej wnioski na przyszłość.
źr. wPolsce24











