Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim
Prezydent Stanów Zjednoczonych zapewnił, że Rada Pokoju to inicjatywa, w której każdy chce uczestniczyć. Podkreślił, że nowy organ ma zajmować się rozwiązywaniem konfliktów globalnych i działać skuteczniej niż dotychczasowe mechanizmy międzynarodowe.
Trump rozpoczął swoje wystąpienie od podziękowań dla osób, które – jak stwierdził – szczególnie angażują się w działania na rzecz pokoju. Podziękował przy tym m.in. prezydentowi Polski, Karolowi Nawrockiemu.
– Dziękuję polskiemu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. To fantastyczny człowiek. Wygrał ważne wybory. Jesteśmy z niego dumni – powiedział amerykański prezydent.
Trump chwali się zakończeniem wojen
W dalszej części wystąpienia Donald Trump skupił się na podsumowaniu swojej prezydentury. Przekonywał, że Stany Zjednoczone znajdują się w bardzo dobrej kondycji gospodarczej, a on sam doprowadził do zakończenia wielu konfliktów zbrojnych na świecie.
– Jako prezydent zakończyłem osiem wojen w dziewięć miesięcy – mówił Trump, wymieniając m.in. konflikty między Tajlandią i Kambodżą, Kosowem i Serbią, Demokratyczną Republiką Konga i Rwandą, Izraelem i Iranem oraz Egiptem i Etiopią. Wskazał również na napięcia między Indiami i Pakistanem, podkreślając rolę USA w ich deeskalacji.
Odnosząc się do konfliktu między Egiptem a Etiopią, Trump zaznaczył, że częściowo rozwiązał go już podczas swojej pierwszej kadencji, jednak – jak stwierdził – później „sfałszowano wybory”, co uniemożliwiło mu dalsze działania.
Obawy o alternatywę dla ONZ
Donald Trump po raz pierwszy publicznie mówił o Radzie Pokoju we wrześniu 2025 roku. Wówczas przedstawił swój plan dla Strefy Gazy, zaznaczając jednocześnie, że nowa instytucja ma zajmować się konfliktami na całym świecie. To właśnie globalny zakres działania rady wzbudził niepokój części przywódców, którzy obawiają się, że organ ten może stać się alternatywą dla Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Według informacji opublikowanych przez agencję Reutera, pierwszy przewodniczącym Rady Pokoju ma zostać sam Donald Trump. Statut przewiduje, że kadencja państw członkowskich będzie trwała trzy lata, choć może stać się bezterminowa, jeśli dany kraj wpłaci miliard dolarów na działalność rady.
Szerokie uprawnienia i lista państw
Z dokumentów wynika, że przewodniczący Rady Pokoju będzie dysponował bardzo szerokimi uprawnieniami, w tym prawem weta oraz możliwością usuwania członków organizacji.
Reuters poinformował, że spośród około 50 zaproszonych państw, 35 zadeklarowało już chęć przystąpienia do nowego organu. Wśród nich znalazły się liczne kraje Bliskiego Wschodu, takie jak Izrael, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Egipt. Do inicjatywy dołączyły również państwa NATO, m.in. Węgry i Turcja. Zaproszenie przyjął także białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka.
źr. wPolsce24 za Interia











