Po co Amerykanie porwali Maduro? Kiedy skończy się wojna? Amerykański senator zdradził szczegóły

Jak informowaliśmy wcześniej, USA dokonały dziś ataku na Wenezuelę. Eksplozje miały miejsce m.in. w stolicy Caracas. Wkrótce potem prezydent Donald Trump ogłosił, że Maduro i jego żona są już w rękach USA. Amerykańskie media ujawniły, że zostali pojmani przez komandosów z elitarnej jednostki Delta Force.
Gdy pojawiły się doniesienia o tym ataku, senator Lee – przedstawiciel prawego skrzydła Partii Republikańskiej – zastanawiał się na portalu X, czy ten atak w ogóle był legalny. Chcę się dowiedzieć, czy coś, cokolwiek, może usprawiedliwić konstytucyjnie tę akcję wobec braku deklaracji wojny albo autoryzacji użycia sił wojskowych – napisał. W USA to Kongres wypowiada wojnę, poprzez przyjęcie przez obie izby odpowiedniej deklaracji. To ma jednak miejsce bardzo rzadko – w całej swojej historii kongres wydał tylko 11 deklaracji wojny, po raz ostatni gdy USA dołączyły do Drugiej Wojny Światowej. Częściej Kongres wydaje zgodę na użycie sił zbrojnych. Prezydenci niekiedy naginają jednak przepisy, by zrobić to bez jego zgody.
Po tym wpisie z Lee skontaktował się sekretarz stanu Marco Rubio. W kolejnym wpisie senator poinformował, że powiedział mu, że Maduro został aresztowany by mógł odpowiedzieć na zarzuty, jakie postawił mu kilka lat temu amerykański sąd. Jak informowaliśmy wcześniej, został oskarżony o m.in. bycie szefem kartelu narkotykowego i czerpanie korzyści z przemytu narkotyków do USA, za co grozi mu teraz dożywocie.
Senator dodał, że Rubio powiedział mu, że akcja kinetyczna, którą dziś widzieliśmy, została rozpoczęta by chronić i bronić tych, którzy przeprowadzili nakaz aresztowania. Uznał, że w związku z tym atak na Wenezuelę był legalny, bo zgodnie z art. II konstytucji USA prezydent ma prawo chronić żołnierzy przed trwającym lub spodziewanym atakiem. W kolejnym wpisie dodał, że po aresztowaniu Maduro Rubio nie spodziewa się dalszej akcji w Wenezueli.
źr. wPolsce24











