Świat

Von der Leyen znowu się wybroniła przed odwołaniem. Zabójcza dla Europy polityka trwa dalej

opublikowano:
Uśmiechnięta Ursula von der Leyen po głosowaniu w Parlamencie Europejskim.
Ursula von der Leyen niestety pozostanie na swoim stanowisku (Fot. PAP/EPA/OLIVIER MATTHYS)
Parlament Europejski po raz kolejny nie odwołał Ursuli von der Leyen. W czwartek europosłowie odrzucili dwa wnioski o wotum nieufności wobec szefowej Komisji Europejskiej – złożone jednocześnie przez skrajną lewicę i prawicę. Oba zarzucały jej to samo: arogancję władzy, obchodzenie parlamentów narodowych i politykę szkodliwą dla Europy.

Najważniejsze fakty

  • Parlament Europejski odrzucił dwa wnioski o wotum nieufności wobec Ursuli von der Leyen – jeden od skrajnej lewicy, drugi od skrajnej prawicy.
  • Oba wnioski zarzucały Komisji Europejskiej m.in. obejście parlamentów narodowych przy umowie z Mercosurem.
  • Von der Leyen uznała wynik głosowania za „silny mandat do dalszej pracy”.
  • Europosłowie PiS poparli oba wnioski, podobnie jak frakcje Patriotów dla Europy i Grupy Lewicy.
  • To trzecie wotum nieufności wobec von der Leyen w ciągu zaledwie trzech miesięcy – żaden nie uzyskał większości.

Von der Leyen może spać spokojnie – obroniła się 383 głosami przeciwko wnioskowi lewicy i 378 przeciwko wnioskowi prawicy. Ale politycznie jej pozycja już nie jest tak mocna jak kiedyś.

Lewica oskarżyła ją o „demokratyczny deficyt” i brak reakcji na „katastrofę humanitarną w Strefie Gazy”. Prawica – o forsowanie umowy handlowej z krajami Mercosur mimo protestów rolników i rządów narodowych. Oba obozy połączyła niechęć do stylu rządzenia szefowej KE, która – jak mówią w Brukseli – „zachowuje się jak prezydent Europy, a nie urzędnik Komisji”.

Coraz drożej, coraz gorzej

To już trzecia próba odwołania von der Leyen w ciągu kilku miesięcy. Wszystkie zakończyły się fiaskiem, ale każda pokazała rosnące zmęczenie Brukselą i jej polityką. Z jednej strony — biurokratyczny centralizm, z drugiej — oderwanie od realnych problemów ludzi: drożyzny, coraz mniej opłacalnego europejskiego rolnictwa i coraz droższej energii.

Ursula von der Leyen triumfuje, ale Europa coraz wyraźniej się dzieli. A jej „silne przywództwo” coraz więcej Europejczyków uważa za politykę, która może być dla Unii zabójcza.

Olgierd Jarosz

Świat

Prawdziwa twarz Berlina. Zełenski ujawnił, czego żądał od niego kanclerz Niemiec

opublikowano:
„Regularnie dzwoni i nakłania do kapitulacji”. Szokujące ustalenia o postawie kanclerza Niemiec
„Regularnie dzwoni i nakłania do kapitulacji”. Szokujące ustalenia o postawie kanclerza Niemiec (fot. Fratria/X)
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz miał regularnie naciskać na Wołodymyra Zełenskiego, aby Ukraina skapitulowała przed rosyjskim agresorem. Szczegóły tych dramatycznych rozmów z początku inwazji wyjawił dziennikarz śledczy Oliver Schröm - w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Doniesienia rzucają nowe światło na rzeczywistą postawę Berlina wobec Ukrainy.
Świat

„Kobiety jak inkubatory”. Oburzenie po ruchu premiera! "Mąż" Biedronia świętuje

opublikowano:
Kobieta w ciąży i dwóch cieszących się mężczyzn, do tego wpis Śmiszka
(fot. shutterstck, x.com/Krzysztof Śmiszek)
Inżynieria społeczna i traktowanie kobiet jak „żywe inkubatory” wkraczają na europejskie salony polityczne. Premier Holandii Rob Jetten ogłosił wraz ze swoim partnerem, że „spodziewają się” dziecka, które ma przyjść na świat w wyniku procedury surogacji. Skrajna lewica natychmiast odtrąbiła „sukces”, jednak zderzyła się ze ścianą oburzenia – nie tylko po stronie konserwatystów, ale i we własnych szeregach.
Świat

Kazał zagłodzić niemal 200 dzieci. Lider koszmarnej sekty skazany za morderstwo

opublikowano:
Samozwańczy pastor i były przywódca sekty Paul Mackenzie (L) rozmawia ze swoim obrońcą (P) podczas posiedzenia sądu w sprawie ogłoszenia wyroku w jego procesie o morderstwo w Sądzie Rejonowym w Mombasie, Kenia, 19 października 2026 r. Oczekuje się, że sędzia Sądu Najwyższego Diana Kavedza Mochache ogłosi wyrok w sprawie sekty Shakahola, w której Mackenzie i jego współpracownicy odpowiadają za morderstwo 191 osób, w większości dzieci. Paul Mackenzie, założyciel Good News International Church, został oskarżony o doprowadzenie do śmierci swoich wyznawców, których ciała odnaleziono i ekshumowano z lasu Shakahola w 2023 roku
Tragedia w lesie Shakahola. Sąd uznał lidera kenijskiej „sekty głodu” winnym śmierci 190 dzieci (fot. PAP/EPA)
Kenijski sąd uznał Paula Mackenzie – przywódcę apokaliptycznej sekty – oraz około 30 jego współpracowników za winnych morderstwa 190 dzieci oraz jednej osoby dorosłej. To jeden z najtragiczniejszych i najbardziej wstrząsających procederów sekciarskich we współczesnej historii świata.
Świat

Tusk obiecywał „Paryż w Warszawie”. Dziś we Francji rząd traci kontrolę, a premier ogłasza godzinę policyjną!

opublikowano:
People walk past a burnt out car in the aftermath of clashes between riot police and demonstrators in Paris, France, during nationwide protests against the high cost of living in the country, 18 October 2026. EPA/MOHAMMED BADRA Dostawca: PAP/EPA.
Tak ma wyglądać „Paryż w Warszawie”? Płonące miasta, bezradna policja i stan wyjątkowy we Francji (fot. PAP/EPA)
Po zwycięstwie Emmanuela Macrona premier Donald Tusk pisał, że „niedługo będziemy mieli Paryż w Warszawie”. Tymczasem po weekendowych zamieszkach rząd Francji przyznał, że policja straciła kontrolę nad sytuacją – a premier chce wprowadzić godziny policyjne.
Świat

Przypadkowe znalezisko w Delcie Nilu: doprowadziło do 3300-letniego skarbu faraona

opublikowano:
Zauważył tajemniczy kamień przed domem. Odkryto monumentalne posągi Ramzesa II
Zauważył tajemniczy kamień przed domem. Odkryto monumentalne posągi Ramzesa II (fot. Ministry of Tourism and Antiquities/Facebook )
Przypadkowe znalezienie kamiennego bloku przez mieszkańca egipskiej wioski doprowadziło archeologów do sensacyjnego skarbu. Badacze wydobyli z ziemi dwa potężne, doskonale zachowane posągi faraona Ramzesa II liczące ponad 3300 lat.
Świat

Poważny incydent nad Litwą. Ukraina przeprasza, a w tle pojawia się Polska!

opublikowano:
Wołodymyr Zełenski
Ukraina przeprasza Litwę. (fot. PAP/ EPA/OLIVIER MATTHYS)
Poranny incydent w przestrzeni powietrznej państw bałtyckich wywołał natychmiastową reakcję dyplomatyczną. Po eksplozji drona na północy Litwy ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oficjalnie przeprosiło władze w Wilnie. W tle całej sprawy pojawiły się jednak doniesienia wskazujące na terytorium Polski. Czy w oficjalnym stanowisku Kijowa znalazło się odniesienie do Warszawy?