Doigrali się? Trump zasugerował, że wycofa żołnierzy z Włoch i Hiszpanii

Jak informowaliśmy wcześniej, Trump poinformował w czwartek, że rozważa zmniejszenie liczebności amerykańskich wojsk stacjonujących w Niemczech. Zapowiedział, że decyzja o tym zapadnie w najbliższych dniach. Wcześniej wdał się w konflikt z kanclerzem Friedrichem Merzem. Ten bowiem powiedział publicznie, że władze Iranu upokarzają USA.
Wczoraj wieczorem Trump został zapytany o to, czy rozważa także wycofanie amerykańskich wojsk z Hiszpanii i Włoch. Jego odpowiedź była krótka. Prawdopodobnie – powiedział. Dlaczego nie powinienem tego robić? Włochy za bardzo nam nie pomogły, a Hiszpania była okropna, absolutnie okropna – dodał po krótkiej pauzie.
Lewicowe władze Hiszpanii od początku ostro krytykowały amerykańską operację w Iranie, a lewicowy premier Pedro Sanchez otwarcie twierdził, że to nielegalna wojna. Hiszpania od razu odmówiła także Amerykanom wykorzystania wspólnych baz do ataków na Iran. Włochy początkowo starały się zachowywać neutralność, ale pod koniec marca zabroniły Amerykanom skorzystania z bazy Sigonella. Co więcej, premier Giorgia Meloni, niegdyś uznawana za jedną z najbliższych sojuszniczek Trumpa, w jego konflikcie z papieżem stanęła po stronie Watykanu.
Według danych Pentagonu w Hiszpanii pod koniec zeszłego roku stacjonowało ok. 3800 amerykańskich żołnierzy. Amerykańska obecność skupia się na dwóch bazach w Andaluzji– bazie morskiej Rota, która ma ogromne znaczenie dla logistyki szóstej floty i bazie lotniczej Moron, która jest ważna dla operacji w Europie i Afryce. Obie te bazy są pod zwierzchnością Hiszpanii i dowodzone przez hiszpańskich oficerów, ale są niezwykle istotnym elementem amerykańskiej projekcji siły na Atlantyk i Morze Śródziemne. We Włoszech Amerykanie korzystają z siedmiu baz morskich. W tym kraju stacjonuje aż 13 tys. amerykańskich żołnierzy.
źr. wPolsce24 za Guardian










