Świat

"Xi Jinping wie, że jestem szalony"… Trump o scenariuszu na wypadek chińskiej inwazji na Tajwan

opublikowano:
mid-epa11706595
Zwycięstwo Donalda Trumpa nie schodzi z czołówek gazet na całym świecie (fot. PAP/EPA/Mast Irham)
Media na całym świecie wciąż żyją tym, co wydarzyło się Stanach Zjednoczonych 5 listopada. Zainteresowanie to podsyca zapewne osoba prezydenta-elekta, który mimo, iż nie stanowi już takiej zagadki, jak na początku pierwszej kadencji, to wciąż ma ogromny potencjał do tego, by zaskoczyć świat. Koreański dziennik "Chonsun Ilbo" przypomniał właśnie ciekawe wątki z wywiadu, jakiego Trump udzielił zanim wygrał z Kamalą Harris.

Na trzy tygodnie przed wyborami prezydenckimi Donald Trump udzielił wywiadu redakcji "Wall Street Journal", podczas którego przedstawił swoje stanowisko na temat sytuacji międzynarodowej. Oświadczył, że w razie chińskiej inwazji na Tajwan zamierza podnieść cła na chińskie towary nawet o 200 proc., co dla Pekinu miałoby katastrofalne skutki. Przypomniał również swoje ostrzeżenia, jakie w przeszłości skierował do prezydenta Rosji Władimira Putina w związku z Ukrainą: „Jeśli zaatakujesz, kopuły Kremla zostaną zniszczone”.

Trump wielokrotnie chwalił się, że mógłby zakończyć wojnę rosyjsko-ukraińską „w jeden dzień”, jednak nigdy nie ujawnił szczegółów swojego planu. W ocenie wielu ekspertów ds. bezpieczeństwa międzynarodowego, Trump mógłby próbować naciskać na Ukrainę, aby zgodziła się na pokój kosztem oddania około 20 proc. swojego terytorium na rzecz Rosji.

Władimir Putin pogratulował Trumpowi po ogłoszeniu wyników wyborów. W rozmowie z dziennikarzami w kurorcie w Soczi, Putin nazwał Trumpa „bardzo odważnym człowiekiem”, dodając, że jego zdolność do zakończenia wojny w Ukrainie jest „przynajmniej godna uwagi”. Rosyjski prezydent przypomniał, że Trump w czasie swojej pierwszej kadencji był „ograniczany przez Deep State” i nie mógł swobodnie działać. „Mam nadzieję, że teraz nasze relacje z USA zostaną przywrócone” – podkreślił Putin.

„Jeśli Chiny zaatakują Tajwan, podniosę cła do 200 proc.”

Podczas wywiadu dla "Wall Street Journal" Trump stwierdził, że zna dobrze zarówno Putina, jak i przewodniczącego Chin Xi Jinpinga, a oni znają jego. Przekonywał, że za jego prezydentury nie doszłoby ani do inwazji na Ukrainę, ani do ataku na Tajwan.

W odpowiedzi na pytanie o ewentualne działania w przypadku chińskiej blokady Tajwanu, Trump odparł: „To bardzo proste. Miałem z Xi bardzo bliskie relacje. Nie nazwałbym go przyjacielem, ale dogadywaliśmy się”. Trump przypomniał również spotkanie z Xi w 2017 roku w Mar-a-Lago, swojej rezydencji na Florydzie, kiedy to poinformował chińskiego przywódcę o amerykańskim ataku rakietowym na Syrię. „Xi zachował wówczas twarz pokerzysty – początkowo wydawał się zły, ale potem zachował spokój”.

Trump dodał, że jeśli Chiny zaatakowałyby Tajwan za jego prezydentury, powiedziałby Xi Jinpingowi: „Jeśli zaatakujesz Tajwan, bardzo tego nie chcę, ale podniosę cła na chińskie towary do 150-200 proc,”. Obecnie najwyższa stawka celna na chińskie towary wynosi 25 proc., ale czasie kampanii wyborczej Trump obiecywał już 60 proc. Dla Chin starających się przez eksport wyjść z kryzysu gospodarczego, taka stawka celna byłaby druzgocąca. Trump podkreślił, że w razie inwazji byłby gotów całkowicie odciąć handel z Chinami.

Redaktor WSJ Paul Gigot zapytał, czy w razie chińskiej blokady Tajwanu USA użyłyby siły militarnej. Trump odparł: „Nie będzie takiej potrzeby, Xi mnie szanuje, ale wie też, że jestem kompletnie szalony”.

„Putin wie, że zaatakuję go w samym sercu Moskwy, jeśli wkroczy na Ukrainę”

Trump wspomniał również o swojej rozmowie z Putinem: „Powiedziałem mu: Władimir, mamy dobre stosunki, ale jeśli zaatakujesz Ukrainę, uderzę w ciebie bardzo mocno, w samym środku Moskwy. Jesteśmy przecież przyjaciółmi, ale nie będę miał innego wyboru”.

Zagroził również zniszczeniem kopuł Kremla, co miało stanowić symboliczne ostrzeżenie.

„Najpiękniejsze słowo w słowniku? Cło”

W trakcie rozmowy Trump powiedział dziennikarzom, że choć wie, że oni w "Wall Street Journal" są przeciwni cłom, dla niego „cło to najpiękniejsze słowo w słowniku”. Sparafrazował nawet ostatni werset 13 rozdziału 1 Listu do Koryntian, mówiąc: „cło, obok wiary i miłości, to jedno z najpiękniejszych słów”.

Już w czasie swojej prezydentury Trump nazywał siebie „człowiekiem cła”, zapowiadając, że każdy kraj, który próbuje ograbiać USA, zapłaci za to wysoką cenę.

źr. wPolsce24 za Chonsun Ilbo

Świat

AI zniszczy ludzkość do końca dekady? Ponure ostrzeżenia ekspertów

opublikowano:
pexels-pavel-danilyuk-8294606
(fot. illustracyjna Pexels)
Były pracownik firmy Anthropic ostrzegł w mediach społecznościowych przed sztuczną inteligencją. Jego zdaniem może doprowadzić do zagłady ludzkości – i osoby, które nad nią pracują, doskonale o tym wiedzą.
Świat

Administracja Trumpa uderza w Forda. Padły mocne zarzuty o związki giganta motoryzacji z Chinami

opublikowano:
Pracownica w okularach ochronnych montuje elementy tylnej klapy samochodu na linii produkcyjnej w fabryce Forda
Linia montażowa w zakładach Forda. Administracja w Waszyngtonie domaga się od koncernu większego oparcia na rodzimej produkcji i zerwania technologicznych powiązań z Chinami (fot. materiały prasowe/fromtheroad.ford.com)
Amerykański sekretarz transportu Sean Duffy wystosował bezprecedensowy list do dyrektora generalnego Ford Motor Co., Jima Farleya. Administracja Donalda Trumpa wprost oskarża motoryzacyjnego giganta o uzależnianie się od technologii z ChRL, co ma uderzać w amerykańskich robotników oraz stanowić bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i gospodarczego Stanów Zjednoczonych. To jedno z najostrzejszych publicznych upomnień skierowanych przez Biały Dom do ikonicznej amerykańskiej marki.
Świat

Zaskakująca decyzja administracji Trumpa. Chodzi o Polskę i Węgry

opublikowano:
Administracja Trumpa wznowiła rozpatrywanie wniosków wizowych - ale tylko dla obywateli Polski i Węgier
(fot. PAP/EPA/ANNABELLE GORDON / POOL)
Amerykański Departament Stanu jakiś czas temu wstrzymał rozpatrywanie wniosków o wizy imigracyjne. Teraz to wznowiono – ale tylko dla obywateli Polski i Węgier.
Świat

Wyjazd do Chin może zamienić się w pułapkę. Ostrzeżenie dla turystów i biznesmenów

opublikowano:
Kontrola podróżnej na lotnisku w Chinach – chiński funkcjonariusz zatrzymuje kobietę przy kontroli granicznej
Podróż do Chin może wiązać się ze wzmożonymi kontrolami i ryzykiem zatrzymania. Grafika ilustracyjna (graf. AI)
Departament Stanu USA wydał zaktualizowane ostrzeżenie dla wszystkich podróżujących do Chin, Hongkongu i Makau. Amerykańscy urzędnicy alarmują: w kraju drastycznie wzrosło ryzyko bezprawnych zatrzymań, wieloletnich więzień bez postawienia zarzutów oraz nakładania zakazów opuszczania granic, które zamieniają pobyt turystyczny lub biznesowy w pułapkę bez wyjścia.
Świat

Szokujące dokumenty z Brukseli! Płacą miliony, by zniechęcić młodych Polaków do prawicy

opublikowano:
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w niebieskim żakiecie przemawia zza przezroczystej mównicy na żółtym tle.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Unijna machina przeznacza miliony euro na zwalczanie prawicowych poglądów wśród młodzieży (fot. PAP/EPA)
Unijny establishment pod wodzą Ursuli von der Leyen postanowił sięgnąć po metody rodem z orwellowskich antyutopii! Zamiast neutralnych badań naukowych, Komisja Europejska przeznaczyła gigantyczną kwotę ponad 11,1 miliona euro na projekty, których jawnie zadeklarowanym celem jest zwalczanie konserwatywnych poglądów wśród młodzieży. To nie tylko ideologiczna indoktrynacja za pieniądze podatników – to bezprecedensowa, bezczelna ingerencja unijnej biurokracji w proces demokratyczny i wolny wybór obywateli suwerennych państw!
Świat

Obraz skradziony podczas wojny znaleziony w ogłoszeniu sprzedaży domu. Teraz wróci do rodziny

opublikowano:
Kolaż przedstawiający historię odzyskania zrabowanego podczas II wojny światowej obrazu. W centrum znajduje się zabytkowy portret kobiety w złotej ramie, po lewej archiwalne zdjęcia związane z okresem nazistowskim i Jacques’em Goudstikkerem, po prawej wnętrze domu w Argentynie z odnalezionym obrazem, a na dole mapa trasy z Europy do Mar del Plata oraz dokumenty symbolizujące zwrot dzieła spadkobiercom.
Zdradziło ją ogłoszenie w sieci! Córka nazistowskiego bankiera musi oddać skradziony obraz (graf. AI)
Po ponad 80 latach „Portret damy”, zrabowany podczas II wojny światowej z kolekcji żydowskiego marszanda Jacques’a Goudstikkera, ma wrócić do jego rodziny. Argentyński sąd zatwierdził porozumienie, na mocy którego córka wysokiego urzędnika III Rzeszy Friedricha Kadgiena, zrzekła się praw do obrazu. Dzieło odnaleziono w niezwykłych okolicznościach – wisiało nad kanapą na zdjęciach domu wystawionego na sprzedaż.