Świat

Ktoś poluje na pociągi po zmroku. Seria sabotaży na torach i śledztwo, które zniknęło po trzech dniach

opublikowano:
Kto poluje na pociągi w Polse i innych krajach Europy? Tropy prowadzą do Moskwy
Kto poluje na pociągi w Polse i innych krajach Europy? Tropy prowadzą do Moskwy (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Na linii kolejowej łączącej Oslo ze Sztokholmem i Goeteborgiem doszło do serii niebezpiecznych incydentów, które norweskie media opisują już wprost jako celowe sabotaże. Operator infrastruktury Bane Nor alarmuje, że na torach nocą wielokrotnie układano masywne stalowe elementy i głazy, które uszkodziły pociągi i mogły doprowadzić do katastrofy. Mimo to policja po trzech dniach umorzyła śledztwo, uznając, że „nie ma możliwości identyfikacji sprawcy”.

Najpoważniejszy incydent miał miejsce 11 listopada. Pociąg jadący z południa kraju w kierunku Oslo musiał zakończyć kurs w miejscowości Moss, po tym jak maszynista zgłosił „głośny huk”, a skład po uderzeniu w stalowy element wjechał na stację z przegrzanymi układami hamulcowymi.

Dzień wcześniej dokładnie w tym samym miejscu uszkodził się inny pociąg — również przez masywny przedmiot pozostawiony na torowisku. Policja i technicy znaleźli na miejscu duże konstrukcje stalowe, identyczne z tymi, które spowodowały uszkodzenia wagonów.

Norweski „Aftenposten” podaje, że takich zdarzeń było więcej — wszystkie po zmroku, wszystkie w tej samej okolicy, wszystkie z użyciem podobnych obiektów. Bane Nor jednoznacznie stwierdza, że nie mogły być przypadkowe. Według operatora, w jednym z przypadków niewiele brakowało do wykolejenia pociągu.

Śledztwo umorzone po trzech dniach

Co szczególnie niepokoi norweską opinię publiczną, to postawa tamtejszych organów ścigania. Mimo zabezpieczonych przedmiotów i nagrań monitoringu, policja umorzyła sprawę zaledwie po trzech dniach, stwierdzając brak możliwości ustalenia sprawców. Sprawa była zgłoszona również do kontrwywiadu PST.

W odpowiedzi na zagrożenie Bane Nor ograniczył o połowę prędkość pociągów pasażerskich i towarowych na odcinku między Oslo a granicą szwedzką.

Echo polskich aktów dywersji

Seria celowych działań na torach natychmiast przywołała skojarzenia z wydarzeniami, do których doszło w Polsce w połowie listopada. W weekend 15–16 listopada doszło do dwóch poważnych incydentów:

• w miejscowości Mice w powiecie garwolińskim eksplozja ładunku wybuchowego wysadziła tor kolejowy,
• koło stacji Gołąb pociąg z 475 pasażerami musiał awaryjnie hamować z powodu uszkodzenia torowiska.

Polska policja wydała listy gończe za dwoma obywatelami Ukrainy podejrzanymi o dywersję — Jewhenijem Iwanowem i Ołeksandrem Kononowem. Obaj uciekli na Białoruś.

Na razie nie ma dowodów na powiązanie tych incydentów, ale jedno jest pewne — kolej stała się w ostatnich miesiącach infrastrukturą, którą ktoś testuje, atakuje lub wykorzystuje do destabilizacji.

źr. wPolsce24 za polsatnews.pl

Świat

Szokujący pomysł Rady Europy. Lewicowe elity chcą podmienić elektorat na migrantów

opublikowano:
Czy to nowy elektorat lewicowych partii w Europie? Wiele niestety na to wskazuje. Na zdjęciu migrancie w Ceucie
Czy to nowy elektorat lewicowych partii w Europie? Wiele niestety na to wskazuje. Na zdjęciu migrancie w Ceucie (Fot. PAP/EPA/REDUAN)
Lewicowo-liberalne elity w Europie zdały sobie sprawę z ponurej dla nich prawdy: rodowici mieszkańcy Starego Kontynentu mają już dość skutków wieloletniej polityki otwartych drzwi, narastającego poczucia braku bezpieczeństwa i kryzysu gospodarczego. Rozwiązanie tego problemu, jakie wyłania się z kuluarów Rady Europy, jest jednak szokujące. Zamiast zmiany szkodliwej polityki – zmiana elektoratu.
Świat

To nagranie zszokowało wielu internautów. Polska flaga na mundurach izraelskich żołnierzy?!

opublikowano:
Na nagraniu z ćwiczeń izraelskiej armii widać żołnierzy IDF, z których część ma na mundurach naszywki z biało-czerwoną flagą Polski.
Żołnierz IDF z biało-czerwoną naszywką (fot.Screenshot - X/@ABO_Watan9)
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z udziałem izraelskich żołnierzy, które może przykuć uwagę polskich internautów. Wszystko z powodu naszywek na mundurach wojskowych, na których widnieje... flaga Polski.
Świat

Sceny we Francji zaskoczyły wszystkich. "Europa wcale nie umarła"

opublikowano:
Na spotkanie z Leonem XIV przyszły w Paryżu setki tysięcy ludzi
Na spotkanie z Leonem XIV przyszły w Paryżu setki tysięcy ludzi (Fot. PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI / POOL)
Wizyta Papieża we Francji i towarzyszące jej wielotysięczne zgromadzenia wiernych wywołały falę komentarzy w całej Europie. Do wydarzeń na portalach społecznościowych odniosła się europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik. W swoim wpisie zwróciła uwagę na obraz francuskiego społeczeństwa, który mocno odbiega od powszechnie powielanych w mediach schematów.
Świat

Armię dronów już mają, teraz tworzą armię robotów. Za pół roku mają już być na froncie

opublikowano:
Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow zapowiedział stworzenie „Armii Robotów”, która ma stopniowo zastępować ukraińskich żołnierzy na polu walki.
Armia Robotów (fot.Screenshot - X/@WarNewsPL1)
Czy Ukraina będzie wkrótce posyłać przeciwko rosyjskim wojskom... roboty? Taki pomysł przedstawił podczas sobotniej konferencji IT we Lwowie były szef ukraińskiego MON Mychajło Fedorow, który ogłosił swoją najnowszą inicjatywę „Armia Robotów”.
Świat

Szok w Niemczech! CDU i AfD ramię w ramię podjęły decyzję uderzającą w pamięć ofiar hitleryzmu

opublikowano:
Radni CDU w Heidenau poparli propozycję AfD dotyczącą zakazu montażu kolejnych kamieni pamięci upamiętniających ofiary niemieckiego nazizmu.
Radni CDU w Heidenau poparli propozycję AfD dotyczącą zakazu montażu kolejnych kamieni pamięci upamiętniających ofiary niemieckiego nazizmu (fot.Grafika wygenerowana przy użyciu ChatGPT)
Samorządowcy CDU w miejscowości Heidenau (Saksonia) wsparli propozycję radnych z ramienia AfD dotyczącą zakazu montażu tzw. kamieni pamięci. Chodzi konkretnie o umieszczane w chodnikach tabliczki, które służą upamiętnieniu ofiar Holokaustu.
Świat

Skandal u norweskiego giganta. Druzgocący raport ujawnia, jak traktowano polskich pracowników

opublikowano:
Mężczyźni podczas pracy fizycznej
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Pracownicy zatrudnieni przy strategicznych inwestycjach norweskiego koncernu Equinor byli dyskryminowani ze względu na narodowość, a większość z nich stanowili Polacy. Druzgocące wnioski z kontroli urzędu inspekcji pracy Havtil ujawniły nie tylko nierówne traktowanie, ale też łamanie praw pracowniczych, ukrywanie wypadków oraz zmuszanie do pracy w niebezpiecznych warunkach.