Seans spirytystyczny na Kremlu? Putin otrzymał raport od oficera z zaświatów

Sytuacja, która na pierwszy rzut oka wyglądała jak rutynowe zdanie relacji z pola bitwy, szybko przekształciła się w medialny koszmar dla rosyjskiej propagandy.
Rozmowa z „duchem"?
Z opublikowanego przez Kreml zapisu wynika, że prezydent Rosji połączył się telefonicznie z dowódcą 76. Gwardyjskiej Dywizji Powietrznodesantowej. Choć sam Władimir Putin nie wypowiedział w nagraniu nazwiska oficera, jego rozmówca przedstawił się jako płk Abdulaziz Szychabidow.
To właśnie ta tożsamość wywołała natychmiastowe poruszenie wśród komentatorów i w rosyjskich mediach. Według kilku rosyjskich źródeł wojskowych, płk Szychabidow zginął już w maju 2025 r. W tamtym czasie informowano nawet o jego uroczystym pogrzebie w Kaspijsku. Szychabidow to wyjątkowo negatywna postać, wskazywana jako dowódca odpowiedzialny za krwawe zbrodnie na ukraińskich cywilach w Buczy.
Co ważne, jako obecnego dowódcę wspomnianej dywizji wskazuje się zupełnie inną osobę – Denisa Sziszowa. Podczas rozmowy Putin pytał swojego rozmówcę, czy dywizja jest w stanie wykonać postawione zadania w wyznaczonym terminie, na co otrzymał zapewnienie, że tak.
Wirtualne sukcesy na froncie i sprawa Pokrowska
Rozmówca relacjonował rosyjskiemu przywódcy rzekome sukcesy w rejonie Pokrowska i Dobropilla. Twierdził nawet, że rosyjskie wojska zdołały już zająć Pokrowsk. Informacje te natychmiast zderzyły się jednak z twardą rzeczywistością frontową. Doniesienia o zajęciu Pokrowska zostały szybko zdementowane przez stronę ukraińską.
Amerykański Instytut Studiów nad Wojną ocenił, że choć Rosjanie zwiększyli aktywność w tym rejonie, to opanowanie kluczowych punktów w najbliższym czasie pozostaje mało prawdopodobne.
Analitycy z ISW zwracają uwagę, że całe to połączenie telefoniczne miało być odpowiedzią na zarzuty, iż Putin stracił realny kontakt z sytuacją na froncie. Co gorsza dla Kremla, eksperci wskazują, że rosyjscy wojskowi rutynowo przedstawiają prezydentowi znacznie bardziej optymistyczny – i często nieprawdziwy – obraz wojny niż ten, który ma miejsce w rzeczywistości.
Wizerunkowa katastrofa rosyjskiej propagandy
Niezależnie od tego, czy Kreml opublikował archiwalne, zmanipulowane nagranie, czy też dopuścił się rażącego niedbalstwa przy weryfikacji tożsamości rozmówcy, konsekwencje są kompromitujące. Zamiast pokazać silnego przywódcę kontrolującego przebieg inwazji, rosyjska machina propagandowa sprowokowała falę pytań o to, z kim naprawdę rozmawiał Władimir Putin i dlaczego oficjalne komunikaty powołują się na zmarłego oficera.
źr. wPolsce24 za Fakt











