Szokujące słowa ukraińskiego ambasadora: "W polskim podziemiu była duża ilość tak samo zbrodniczych aktów"

Zbrodniarze po jednej i drugiej stronie?
Wasyl Bodnar w trakcie swojej rozmowy z dziennikarzami odniósł się do kwestii trudnych relacji historycznych, jakie dzielą Polskę oraz Ukrainę. Mowa oczywiście o wciąż nieuporządkowanych kwestiach związanych z ludobójstwem dokonanym na Wołyniu w latach 1943–1945 oraz przeprowadzeniem ekshumacji na tych terenach, co wciąż budzi poważne zgrzyty pomiędzy obydwoma państwami.
Dyplomata zgodził się z faktem, iż ta ostatnia kwestia wymaga realizacji, wskazując głównie na kwestię poszanowania pamięci ofiar. Jednak po chwili wtrącił opinię, zgodnie z którą zarówno po jednej, jak i drugiej stronie tego historycznego sporu istnieją poważne skazy na ich wizerunku. Bodnar co prawda przyznał, że wśród członków band Stephana Bandery znajdowali się zbrodniarze, jednak w jego opinii tego typu ludzie zasiadali również w strukturach polskiego podziemia.
– Bo prawda jest taka, że i wśród członków UPA byli zbrodniarze, którzy zabijali Polaków. Ale i wśród Polaków, i w polskim podziemiu była duża ilość tak samo zbrodniczych aktów – powiedział Bodnar.
Dyplomata nie wspomniał jednak, jakich "zbrodni" ze strony polskiego podziemia miał na myśli, ani też nie określił, czy miał na myśli akcje odwetowe organizowane przez Armię Krajową przeciwko członkom UPA, którym zdecydowanie daleko było do skali organizacji akcji ludobójczej przez Ukraińską Armię Powstańczą. Nie mówiąc o samej skali okrucieństwa i terroru.
Sprawa Orderu Orła Białego
Co ciekawe, ustępujący ambasador odniósł się również do kwestii ostatniego sporu ws. Orderu Orła Białego. Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się od momentu ujawnienia decyzji prezydenta Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych w Ukrainie imienia „bohaterów UPA”, co wzbudziło spory sprzeciw w Polsce. To właśnie z tego powodu Karol Nawrocki zdecydował się na odebranie jednego z najwyższych polskich odznaczeń, co nie spodobało się stronie ukraińskiej. Oprócz Zełenskiego swoje ordery oddali inni ukraińscy politycy, choć w przeciwieństwie do prezydenta Ukrainy postanowili to zrobić z własnej woli.
Zdaniem Bodnara przyczyną takiego zachowania wśród ukraińskich elit nie była kwestia UPA, a „prawa do podejmowania suwerennych decyzji” przez naszego wschodniego sąsiada, które w ich ocenie zostało poważnie naruszone przez nasz kraj.
– I właśnie to sprowokowało te zaostrzenia, z którymi mamy dziś do czynienia. Dlatego przede wszystkim kontynuowałbym to, co robimy – powiedział dyplomata.
Ukraina powinna dziękować Polsce
Na sam koniec ustępujący ambasador przyznał, iż jego kraj wiele zawdzięcza Polsce w kontekście okazanej pomocy oraz przekazanego wyposażenia. Jego zdaniem w tej ostatniej kwestii Ukraina powinna naszemu krajowi tylko dziękować. Zachęcał także obecnych rządzących do unikania kolejnych sporów.
Źr.wPolsce24 za Polsat News











