Świat

Czy sąd zablokuje Marine Le Pen? Stawką są wybory prezydenckie

opublikowano:
mid-epa12644907
Le Pen twierdzi, że jej wyrok był motywowany politycznie (fot. PAP/EPA/TERESA SUAREZ)
Przed paryskim sądem rozpoczął się dziś proces z apelacji Marine Le Pen. Jego wynik zdecyduje o tym, czy będzie mogła zostać prezydent Francji.

Marine Le Pen to była przewodnicząca Zjednoczenia Narodowego (dawniej Front Narodowy), uznawana za nieformalną przywódczynię francuskiej prawicy.

W marcu zeszłego roku skazano ją, razem z innymi członkami jej partii, za defraudację unijnych funduszy. W latach 2004-2016 miała używać pieniędzy, które dostawała z Parlamentu Europejskiego, do płacenia swoim współpracownikom we Francji, których praca nie miała nic wspólnego z obowiązkami europoseł. Sąd skazał ją na cztery lata ograniczenia wolności – dwa w areszcie domowym i dwa w zawieszeniu.

Wyrok polityczny? 

Równocześnie sąd zdecydował, że przez pięć lat nie będzie mogła startować w żadnych wyborach. Oznacza to, że nie będzie mogła wystartować w następnych wyborach prezydenta Francji, które najprawdopodobniej odbędą się w kwietniu przyszłego roku.

Ona sama twierdzi, że zarzuty, które jej postawiono, są absurdalne, wyrok był motywowany politycznie, a prawdziwym celem procesu było sprawienie, by nie wystartowała w tych wyborach, w których według sondaży jest faworytką.

Jak informuje brytyjski dziennik "Guardian", Le Pen i dziesięciu z 24 skazanych członków jej partii złożyło apelację od tego wyroku. Proces w tej sprawie rozpoczął się dzisiaj i ma potrwać do 12 lutego. Wyrok powinniśmy poznać jeszcze wiosną.

Ten wyrok zdecyduje, czy będzie mogła po raz czwarty wystartować w wyborach prezydenckich. Ona sama liczy na pełne uniewinnienie, ale komentatorzy wskazują, że wystarczy, że sąd apelacyjny obniży długość zakazu startu w wyborach do dwóch lat, co oznaczałoby, że skończy się w marcu 2027 r., tuż przed wyborami. Nie brak jednak opinii, że w takiej sytuacji prezydent Macron mógłby zdecydować się na wcześniejsze oddanie władzy, by ją zablokować.

Wskazała już swojego następcę

Le Pen już wcześniej zdecydowała, że jeśli sąd nie pozwoli jej startować, wyznanie Jordan Bardella. Ten 30-letni polityk jest obecnym przewodniczącym Zjednoczenia i ma opinię jej protegowanego. W rozmowie z dziennikiem "La Tribune Dimanche" stwierdziła, że Bardella może wygrać na moim miejscu.

Jak zauważa "Guardian", młody polityk bardzo skorzystał na kłopotach swojej patronki. Weekendowy sondaż opublikowany przez liberalny dziennik "Le Monde" pokazał, że 49% Francuzów jest przekonana, że ma on większe szanse na zwycięstwo niż potencjalny rywal – w wypadku Le Pen było to 18%.

Z sondażu Odoxa z jesieni wynikało, że wygra wybory niezależnie od tego, kto będzie jego rywalem. Eksperci ostrzegają jednak, że jest zbyt wcześnie, by prognozować o wyniku tych wyborów.

źr. wPolsce24 za "Guardian"

Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Polska

Najnowszy sondaż Social Changes. Czy Tusk utrzyma władzę po wyborach?

opublikowano:
sondaż
(fot. Fratria)
Z najnowszego badania pracowni Social Changes dla telewizji wPolsce24 wynika, że gdyby wybory odbyły się dzisiaj, do Sejmu weszłoby pięć ugrupowań. Liderem badania jest Koalicja Obywatelska.