Marine Le Pen: Jestem niewinna. Doszło do naruszenia zasad państwa prawa

Marine Le Pen uważa, że jest niewinna. W wywiadzie dla telewizji TF1 zapowiedziała apelację. Jej zdaniem sąd wydał decyzję motywowaną politycznie. - Doszło do naruszenia zasad państwa prawa - powiedziała.
Le Pen: Nie ulegnę
- Generał de Gaulle powiedział, że najwyższym sądem jest naród. Żaden sędzia nie może ingerować w wybory tak ważne, jak elekcja prezydenta - dodawała Le Pen.
Liderka francuskiej prawicy podkreśliła, że nie wycofa się z życia politycznego. - Nie ulegnę. Będę u boku Francuzów, których miliony we mnie wierzą i mi ufają - powiedziała.
- Miliony Francuzów są dziś wieczorem oburzone, wściekłe. Sędziowie we Francji wprowadzili w życie środki, które uważaliśmy za zarezerwowane dla krajów autorytarnych - dodała Le Pen. Jej zdaniem poniedziałek jest "katastrofalnym dniem dla francuskiej demokracji".
Cztery lata więzienia i zakaz startu
Przypomnijmy: sąd skazał Le Pen na cztery lata pozbawienia wolności (dwa w zawieszeniu, dwa w areszcie domowym pod dozorem elektronicznym) i grzywną w wysokości 100 tysięcy euro. Te kary nie wejdą jednak w życie, dopóki polityk nie wyczerpie wszystkich możliwych apelacji od wyroku. Inaczej jest z pozbawieniem Le Pen biernych praw wyborczych. Ta kara zacznie obowiązywać od razu, a nie po odwołaniach. Zadecydowała o tym wcześniej francuska Rada Konstytucyjna, kierowana przez człowieka, który do niedawna był jednym z ważniejszych współpracowników prezydenta Emmanuela Macrona.
Za co naprawdę był ten wyrok?
Za co skazana została Le Pen? Za sprzeniewierzenie funduszy publicznych, które miało polegać – w uproszczeniu – na tym, że asystenci zatrudniani w latach 2004-2016 przez polityków Frontu Narodowego w Europarlamencie pracowali faktycznie na rzecz partii. Jest to dość powszechna praktyka, kaliber sprawy wydaje się mniejszy, niż np. w przypadku fikcyjnego rozpisywania kilometrówek. Nie ma mowy o żadnej „kradzieży”, wydając wyrok sąd potwierdził, że działania Le Pen i innych osób zamieszanych w sprawę nie były prowadzone w celu osobistego wzbogacenia się.
źr. wPolsce24 za TF1, PAP