Świat

Moskwa wchodzi w głębiny – NATO bije na alarm przed podwodną bronią atomową

opublikowano:
Rosja rozwija tajny program podwodnych rakiet atomowych. NATO obserwuje działania Moskwy w Arktyce i na oceanach. Sprawdź najnowsze informacje o zagrożeniu strategicznym i możliwych konsekwencjach dla bezpieczeństwa Europy
Prezydent Rosji Władimir Putin podczas spotkania w Moskwie (fot. PAP/EPA)
Sprawa potencjalnego umieszczania rosyjskich rakiet balistycznych zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych na dnie mórz i oceanów stała się ostatnio jednym z najpoważniejszych tematów w relacjach NATO–Moskwa. Chociaż brak jest oficjalnej weryfikacji ze strony rosyjskiej, media zachodnie, powołując się na źródła wywiadowcze Sojuszu, sugerują, że NATO poważnie traktuje te doniesienia i monitoruje sytuację.

Według śledztwa przeprowadzonego przez niemieckie stacje publiczne WDR i NDR, rosyjskie służby wojskowe pracują nad tajnym programem o kryptonimie „Skif” (czasem określanym też jako „Scythian”), który zakładałby rozmieszczenie pocisków balistycznych na dnie mórz, przede wszystkim w rejonie Arktyki. „Skif” to według źródeł zmodyfikowana wersja rosyjskiej rakiety Sinewa, tradycyjnie używanej przez okręty podwodne. Rakiety te miałyby być umieszczane w specjalnych silosach lub kontenerach zanurzonych na głębokość kilkuset metrów i pozostawać tam w stanie gotowości przez długi czas.

Zachodnie wywiady rzekomo obserwują działania Floty Północnej FR, w tym aktywność statku „Zwezdoczka” i specjalnej jednostki podwodnej „Sarow”, które mogłyby być wykorzystane do instalowania tego typu systemów. 

Dlaczego Sojusz bije na alarm

  • Trudne do wykrycia systemy – rakiety rozmieszczone na dnie morza byłyby znacznie trudniejsze do wykrycia tradycyjnymi środkami sonarowymi czy rozpoznaniem satelitarnym w porównaniu z okrętami czy bazami lądowymi. 
  • Asymetryczne odstraszanie – umieszczenie stałych elementów nuklearnych w ukryciu mogłoby dawać Moskwie nowy element odstraszania, który nie odpowiada tradycyjnemu modelowi baz strategicznych czy okrętów podwodnych. 
  • Ryzyko destabilizacji – rozwój takich technologii w warunkach rosnących napięć (np. po zakończeniu traktatu New START czy innych ograniczeń kontrolnych) mógłby zwiększyć polaryzację w relacjach NATO–Rosja. 

Poruszany problem ma także wymiar prawny: w 1971 r. podpisano traktat zakazujący rozmieszczania broni jądrowej na dnie mórz w wodach międzynarodowych, jednak analogiczne ograniczenia niekoniecznie obowiązują w wodach terytorialnych państw. Rosyjskie działania – jeśli potwierdzone – mogłyby wykorzystywać te różnice, co budzi dodatkowe kontrowersje i pytania o interpretację istniejących porozumień międzynarodowych.

Choć oficjalne stanowisko NATO nie potwierdza szczegółów projektu „Skif”, sytuacja ta wpisuje się w szerszy kontekst obaw sojuszu dotyczących rosyjskiej aktywności podwodnej – od szpiegowania infrastruktury podmorskiej po wzmożone patrolowanie kluczowych obszarów Atlantyku i Arktyki.

Rosyjskie działania podwodne, o których donoszą media i służby, to potencjalnie nowy etap w wyścigu zbrojeń i strategicznej rywalizacji z NATO. Choć brak oficjalnych potwierdzeń dotyczących rzeczywistego rozmieszczenia broni jądrowej na dnie mórz, samo pojawienie się takich analiz i alarmów jest sygnałem, że Sojusz traktuje tę kwestię poważnie i śledzi ją z dużą uwagą. 

źr. wPolsce24 za DW/Daily Beirut/bb.lv

Świat

Miał być sprzęt dla polskiego wojska, jest niespodziewana decyzja Brukseli. Te pieniądze popłyną na Ukrainę

opublikowano:
Kobieta przemawiająca przy mikrofonie podczas wystąpienia w Parlamencie Europejskim
Zaskakujący ruch Brukseli. Polacy spłacą pożyczkę, ale pieniędzy na nasze wojsko nie zobaczą (fot. PAP/EPA)
Czy Unia Europejska dba jeszcze o bezpieczeństwo swoich własnych członków? Słowa przewodniczącej Komisji Europejskiej nie pozostawiają złudzeń. Niewykorzystane miliardy euro z funduszu pożyczkowego SAFE, na które liczyła Warszawa, by wzmocnić nasz potencjał militarny, mają trafić na wspólne projekty z ukraińskim przemysłem zbrojeniowym. Polska i inne kraje członkowskie zostały całkowicie zignorowane, a w kuluarach mówi się o gigantycznym skandalu.
Świat

Klamka zapadła. Waszyngton zamyka granice dla urzędników z RPA. Poszło o dyskryminację białych i grabież ziemi

opublikowano:
Donald Trump podczas publicznego wystąpienia. Zdjęcie ilustruje artykuł o napięciach między Stanami Zjednoczonymi a Republiką Południowej Afryki oraz restrykcjach wobec przedstawicieli władz RPA.
Donald Trump. Administracja USA zaostrza politykę wobec Republiki Południowej Afryki w związku ze sporem dotyczącym wywłaszczeń ziemi i sytuacji Afrykanerów (fot. PAP/EPA)
Stany Zjednoczone zaostrzają kurs wobec Republiki Południowej Afryki. Waszyngton ogłosił wprowadzenie restrykcji wizowych wobec urzędników i polityków z RPA, którym zarzuca promowanie dyskryminacji rasowej wymierzonej w białą mniejszość afrykanerską oraz umożliwianie konfiskaty ziemi bez odszkodowania. „Stany Zjednoczone nie pozwolą, by takie zachowania pozostały bez odpowiedzi” – ostrzegł sekretarz stanu USA Marco Rubio.
Polityka

To właśnie szykuje von der Leyen. "Niezwykle niebezpieczny kierunek"

opublikowano:
mid-epa13243229 (1)
Ursula von der Leyen oraz wpis Mariusza Błaszczaka z portalu X/Fot. PAP/EPA/X
Były szef MON Mariusz Błaszczak przestrzega przed zakusami Ursuli von der Leyen, która chce budować w UE twór na kształt NATO. "To niezwykle niebezpieczny kierunek" - ocenił szef KP PiS.
Świat

Tak zwycięża "praworządność". Uśmiercili dwulatka, ale za to zgodnie z przepisami

opublikowano:
W Holandii nie ma być chorych i cierpiących. Wszystkich można zabić, nawet jeśli są zbyt młodzi, by o to samodzielnie poprosić
W Holandii nie ma być chorych i cierpiących. Wszystkich można zabić, nawet jeśli są zbyt młodzi, by o to samodzielnie poprosić (Fot. Pixabay/ zdjęcie ilusttracyjne)
W Holandii po raz pierwszy zastosowano procedurę tzw. "aktywnego zakończenia życia" wobec dziecka w wieku poniżej 12 lat. Chodzi o niemal dwuletnie dziecko, które urodziło się po 26. tygodniu ciąży i cierpiało z powodu rozległego uszkodzenia mózgu, ciężkiej niepełnosprawności, padaczki oraz poważnych problemów z oddychaniem i połykaniem. Specjalna komisja, która zbadała sprawę, uznała, że lekarz działał z należytą starannością. Jej ustalenia trafiły jednak do prokuratury, która może jeszcze podjąć decyzję o wszczęciu postępowania.
Świat

Niewiarygodny zwrot po ponad 130 latach! Pracownicy byli w szoku, gdy to zobaczyli

opublikowano:
Po wprowadzeniu amnestii na książki, których termin oddania już minął, do biblioteki zwrócono magazyn wypożyczony 132 lata wcześniej
(fot. zrzut ekranu z FB\Pexels)
Biblioteka publiczna wprowadziła amnestię na kary za przetrzymywanie książek. Dzięki temu wróciło do niej pismo, które wypożyczono... jeszcze w XIX wieku.
Świat

Śmigłowiec telewizji rozbił się podczas transmisji na żywo. Są ofiary śmiertelne

opublikowano:
Telewizyjny śmigłowiec spadł podczas transmisji na żywo, zginęła załoga i przypadkowy przechodzień
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
W Los Angeles doszło do katastrofy śmigłowca telewizyjnego. Zginął pilot, dziennikarka i przypadkowy przechodzień.