Zdaniem nowej strategii UE nie ma rasizmu wobec białych i chrześcijan. Za to wszyscy biali są rasistami "strukturalnymi"
Według informacji przedstawionych przed red. Aleksandrę Jakubowską na antenie telewizji wPolsce24, strategia koncentruje się na pięciu obszarach przeciwdziałania rasizmowi – wobec osób czarnoskórych, Azjatów, muzułmanów, Żydów oraz Romów. W dokumencie nie pojawia się natomiast odniesienie do rasizmu wobec białych Europejczyków ani chrześcijan.
Spór o definicję rasizmu
Kluczowym elementem strategii ma być pojęcie tzw. rasizmu strukturalnego. Chodzi o zjawisko, które – według założeń – może być zakorzenione w funkcjonowaniu instytucji publicznych, normach i procedurach, nawet bez jednoznacznego wskazania konkretnego sprawcy czy intencji.
To właśnie ten zapis budzi największe kontrowersje. Krytycy wskazują, że taka definicja może prowadzić do uznaniowości w ocenie działań instytucji, a nawet odwrócenia zasady domniemania niewinności. W strategii zapowiedziano także dalsze wsparcie finansowe dla organizacji pozarządowych zajmujących się walką z dyskryminacją.
Relacje i emocje. Głos z Zachodu
Tymczasem red. Jakubowska pokazała relację matki jednego z uczniów ze szkoły w Europie Zachodniej. Kobieta opisała sytuację, w której jej syn - jedyny biały uczeń w klasie - miał doświadczyć agresji słownej ze strony innych uczniów.
Z jej relacji wynika, że chłopiec został otoczony przez grupę rówieśników, którzy mieli go obrażać. Po zdarzeniu zgłosił sprawę nauczycielce.
Według matki reakcja szkoły była... żadna. Twierdzi ona, że dziecko nie otrzymało wsparcia, a jego doświadczenie zostało zbagatelizowane gdyż nauczycielka miała powiedzieć, że "nie ma rasizmu wobec białych". Chłopiec – jak relacjonuje – przestał uczęszczać na zajęcia.
źr. wPolsce24











