Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".

Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".

Jak to możliwe, że w rzekomo praworządnym państwie systematycznie niszczono życie białych, chrześcijańskich dziewczynek, a służby odwracały wzrok?

Przemysł zbrodni i oprawcy z importu

Zbrodnie te nie były dziełem przypadku. Niezależny dziennikarz Bruno Topola, który przez 32 lata mieszkał na Wyspach Brytyjskich, nie ma wątpliwości – to był zorganizowany proceder, który swoje początki miał już w 1955 roku wraz z pierwszą falą migracji z Pakistanu.

Metody oprawców były brutalne i wyrafinowane.

Dziewczynki były najmłodsze, miały 10 lat" – relacjonuje dziennikarz. 

Były celowo uzależniane od alkoholu i innych substancji, a następnie "wożone po miastach taksówkami do opuszczonych hurtowni, hoteli, prywatnych mieszkań i tam na nich już czekały kolejki muzułmanów". Dziś to są tysiące kobiet zmagających się z ciężkim zespołem stresu pourazowego (PTSD), zniszczone na całe życie.

Tyrania poprawności politycznej. Oskarżenie o rasizm ważniejsze niż gwałt na dziecku

Dlaczego przez tyle lat policja i politycy nie ujęli się za ofiarami? Odpowiedź brzmi: ze strachu przed terrorem lewicowej narracji.
W Wielkiej Brytanii wprowadzono dyktaturę cenzury, w której "największą zbrodnią (...) jest oskarżenie o rasizm". Narzędzia niszczenia ludzi są banalnie proste. Jak wskazuje Topola:

Otóż wystarczy po prostu jeden telefon, nawet SMS na policję ze zgłoszeniem rasizmu. (...) W ten sposób wiele tysięcy osób Brytyjczyków straciło swoją pracę albo też poszło do więzienia".

Zwykli obywatele zostali zastraszeni widmem utraty pracy, potęgą lewicowych organizacji oraz gniewem silnej, zdeterminowanej i wspieranej przez dobrych prawników mniejszości muzułmańskiej. Obywatele bali się reagować, bo "waga oskarżenia o rasizm no jest znacznie wyższa niż chociażby gwałtów".

Rządowy teatr iluzji: uśmiechy na grobach

Jeszcze bardziej przerażający jest fakt, jak reagowało samo państwo w momentach kryzysów i zamachów. System wyciszał morderstwa i akty terroru za pomocą... wyreżyserowanych teatrzyków i propagandy rządu. W tym celu wykorzystywano komórkę rządową o nazwie RICU (Research Information Communication Unit), działającą od 2007 roku.

Bruno Topola przywołuje mrożący krew w żyłach obraz po zamachu islamskim w Manchesterze z 2017 roku, w którym zginęły dzieci. Zamiast stanowczych działań, na miejscu tragedii nagle zjawiali się ludzie śpiewający piosenki, a rządowa komórka kreowała fałszywy obraz pojednania.

Oni przynoszą kwiaty na te imprezy. W pewnym momencie zjawiają się muzułmanie. Kwiaty są rozdawane do muzułmanów. Są uśmiechy. Mowa o miłości".

Ten upiorny PR miał jedno zadanie – rozmyć społeczne oburzenie. Ci obywatele i aktywiści, którzy walczyli o prawdę, byli bezwzględnie niszczeni przez system.

Ostatni dzwonek dla Polski!

Wielka Brytania ponosi dziś ostateczną klęskę swojej naiwnej polityki multikulturalizmu.

Żeby uratować wyspy brytyjskie, potrzebowaliśmy Brytyjczyków" – mówi Topola, dodając, że w wielu miastach, w tym w Londynie, rdzenni mieszkańcy stają się mniejszością, a władzę w samorządach przejmują muzułmanie, tacy jak burmistrz Sadiq Khan. Szanse na uratowanie kraju są znikome. 

Z tych wstrząsających wydarzeń płynie brutalna lekcja dla Polski, zwłaszcza w obliczu wdrożenia europejskiego paktu migracyjnego. Jeżeli ulegniemy naciskom unijnych elit i pozwolimy na masową migrację oraz implementację zachodniej poprawności politycznej na naszej ziemi, obudzimy się w tym samym koszmarze.

Jeżeli my nie dopuścimy do tego, że będzie tak to wyglądało, to te same gangi według tych samych metod będą działały tutaj w naszej ojczyźnie".

Obrona naszych granic to nie jest dziś kwestia polityki – to kwestia ochrony naszych dzieci. 

źr. wPolsce24

Świat

Cudownie młody, roześmiany. Czy można było go uratować? – poruszająca rozmowa z przyjaciółką rodziny Henry’ego Nowaka

opublikowano:
Henry Nowak
Był wspaniały. Kiedy po jego śmierci rodzina weszła do jego pokoju, znaleźli Biblię i różaniec. Wcześniej nawet o tym nie wiedzieli – mówi w poruszającej rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 przyjaciółka rodziny zamordowanego Henry’ego Nowaka.
Świat

Polski dziennikarz udał się do migranckiej dzielnicy w Paryżu. To, co zobaczył na miejscu, przeraża. Czy Polskę czeka to samo?

opublikowano:
Redaktor Jarząbek w Paryżu
Redaktor Jarząbek w Paryżu (fot. wPolsce24)
Paryż z turystycznych pocztówek to dziś jedynie fasada. Zamiast romantycznych spacerów, brutalna rzeczywistość stolicy Francji to dziś imigranckie getta, wszechobecna przemoc i handel narkotykami w biały dzień. To przerażające oblicze Zachodu ukazuje prawdzie realia niekontrolowanej migracji. Jeśli nie zablokujemy unijnego paktu migracyjnego, polskie ulice mogą wkrótce stać się równie niebezpieczne.
Świat

Bliskie relacje, wielka polityka. Nawrocki i Trump rozmawiają o Polsce

opublikowano:
Spotkanie dwóch przywódców politycznych – lidera Polski i prezydenta USA – siedzących razem w eleganckim, ozdobnym wnętrzu podczas rozmów dyplomatycznych, ujęcie z transmisji telewizyjnej z paskiem informacyjnym o „osobistej przyjaźni i twardym sojuszu” oraz relacjach Polska–USA.
Nieoficjalna wizyta K.Nawrockiego w USA, potwierdza doskonałe stosunki z D.Trumpem (fot. wpolsce24)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych stała się okazją do nieformalnych, ale strategicznie istotnych rozmów na najwyższym szczeblu. Relacje polsko-amerykańskie, bezpieczeństwo regionu oraz obecność wojsk USA w Polsce - to tematy które zostały poruszone w rozmowach Trump-Nawrocki.
Świat

Robert Bąkiewicz brutalnie skuty przez niemieckie służby! "Tata wymiotuje, ma połamane żebra”

opublikowano:
Robert Bąkiewicz podczas manifestacji
Berlińska policja użyła siły wobec Roberta Bąkiewicza. (fot. Fratria/ screen z X/@BlankaBakiewicz)
We wtorek doszło do niecodziennych wydarzeń w stolicy Niemiec. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, został brutalnie zatrzymany przez berlińską policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Według relacji jego córki, stan zdrowia polityka jest ciężki.
Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.