Świat

„Już Nawet Niemcy dystansują się od Ursuli von der Leyen”. Lider francuskiej prawicy zapowiada zmiany w Europie

opublikowano:
- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje w rozmowie z telewizją wPolsce24 Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego.

Jordan Bardella, lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego i potencjalny kandydat na prezydenta Francji w 2027 roku, udzielił obszernego wywiadu red. Aleksandrze Rybińskiej, dziennikarce tygodnika „Sieci” i telewizji wPolsce24.

Francuski polityk przyznał, że przyszłość jego obozu zależy od rozstrzygnięcia sprawy Marine Le Pen. Jeśli liderka Zjednoczenia Narodowego będzie mogła wystartować w wyborach prezydenckich, to właśnie ona będzie kandydatką tego ugrupowania. W przeciwnym razie pałeczkę przejmie on.

Jeśli Marine Le Pen będzie mogła kandydować, zostanę jej premierem. Jeśli nie, będę kandydatem na prezydenta – podkreślił.

„Francja traci swoją tożsamość”

Polityk wielokrotnie wracał do kwestii migracji i bezpieczeństwa. Przekonywał, że niekontrolowany napływ migrantów osłabia francuską tożsamość i prowadzi do coraz większych napięć społecznych. Największym przeciwnikiem jest dziś czas.

Na razie nie jest jeszcze za późno, ale być może jutro już będzie za późno – przekonywał Bardella.

Zapowiedział również, że pierwszym krokiem jego przyszłej administracji byłoby przeprowadzenie referendum dotyczącego polityki migracyjnej.

Frexitu nie będzie

Szef Zjednoczenia Narodowego wyraźnie odciął się od pomysłu opuszczenia Unii Europejskiej przez Francję. Obecny model wspólnoty wymaga jednak – jak twierdzi – głębokiej reformy.

- Kiedy wygrywasz przy stole negocjacyjnym, nie odchodzisz. A wizja Europy, której bronią Emmanuel Macron i Ursula von der Leyen, jest w istocie całkowicie przestarzała – przekonuje Bardella.

Jego zdaniem podstawą Unii Europejskiej powinna być współpracy suwerennych państw.

Odwrót od polityki Ursuli von der Leyen

Krytycznie ocenił także Zielony Ład oraz politykę Komisji Europejskiej prowadzoną przez Ursulę von der Leyen.

- Widzę niemiecki rząd, który ewoluuje z miesiąca na miesiąc, z dnia na dzień i dystansuje się od polityki Ursuli von der Leyen, która promowała na przykład Zielony Ład, czyli całą masę przepisów oraz administracyjnych i biurokratycznych ograniczeń, które dotknęły europejskich przedsiębiorstw i rolników. Widzimy, że niemiecki rząd kwestionuje obecnie, szczególnie w sektorze motoryzacyjnym, standardy ustalone przez Ursulę von der Leyen. Niedawno Niemcy przywróciły kontrole graniczne, co jest całkowicie sprzeczne z filozofią i doktryną Ursuli von der Leyen.

Polska jednym z kluczowych partnerów

Bardella wielokrotnie podkreślał znaczenie Polski dla bezpieczeństwa całej Europy. Mówił o szacunku dla Polaków i wskazywał, że Europa Środkowo-Wschodnia będzie odgrywała coraz większą rolę. Pozytywnie wypowiadał się o wydatkach Polski na obronność oraz o współpracy wojskowej między Warszawą i Paryżem.

Przyznał również, że jego środowisko utrzymuje dobre relacje z politykami Prawa i Sprawiedliwości.

Francję i Polskę łączy historia, kultura i przyjaźń – zaznaczył.

 „Pokój nie może zostać zawarty na warunkach Kremla”

Jordan Bardella odniósł się również do zarzutów o prorosyjskie sympatie. Odrzucił takie oskarżenia i stwierdził, że Francja musi zachować zdolność do dialogu z każdym mocarstwem, ale nie może być naiwna.

Podkreślił, że przyszły pokój musi gwarantować Ukrainie bezpieczeństwo i suwerenność.

Pokój nie może zostać zawarty na warunkach Rosji – powiedział.

„Francuzi muszą znów pokochać swój kraj”

Lider Zjednoczenia Narodowego przekonywał, że jego celem jest odbudowa dumy narodowej i przywrócenie Francji pozycji jednego z najważniejszych państw świata.

Chcemy, by Francuzi znów mogli pokochać siebie i być dumni ze swojej historii, kultury i tradycji – podsumował.

Cała rozmowa w wideo nad tekstem

źr. wPolsce24

 

Świat

Polski dziennikarz udał się do migranckiej dzielnicy w Paryżu. To, co zobaczył na miejscu, przeraża. Czy Polskę czeka to samo?

opublikowano:
Redaktor Jarząbek w Paryżu
Redaktor Jarząbek w Paryżu (fot. wPolsce24)
Paryż z turystycznych pocztówek to dziś jedynie fasada. Zamiast romantycznych spacerów, brutalna rzeczywistość stolicy Francji to dziś imigranckie getta, wszechobecna przemoc i handel narkotykami w biały dzień. To przerażające oblicze Zachodu ukazuje prawdzie realia niekontrolowanej migracji. Jeśli nie zablokujemy unijnego paktu migracyjnego, polskie ulice mogą wkrótce stać się równie niebezpieczne.
Świat

Bliskie relacje, wielka polityka. Nawrocki i Trump rozmawiają o Polsce

opublikowano:
Spotkanie dwóch przywódców politycznych – lidera Polski i prezydenta USA – siedzących razem w eleganckim, ozdobnym wnętrzu podczas rozmów dyplomatycznych, ujęcie z transmisji telewizyjnej z paskiem informacyjnym o „osobistej przyjaźni i twardym sojuszu” oraz relacjach Polska–USA.
Nieoficjalna wizyta K.Nawrockiego w USA, potwierdza doskonałe stosunki z D.Trumpem (fot. wpolsce24)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych stała się okazją do nieformalnych, ale strategicznie istotnych rozmów na najwyższym szczeblu. Relacje polsko-amerykańskie, bezpieczeństwo regionu oraz obecność wojsk USA w Polsce - to tematy które zostały poruszone w rozmowach Trump-Nawrocki.
Świat

Robert Bąkiewicz brutalnie skuty przez niemieckie służby! "Tata wymiotuje, ma połamane żebra”

opublikowano:
Robert Bąkiewicz podczas manifestacji
Berlińska policja użyła siły wobec Roberta Bąkiewicza. (fot. Fratria/ screen z X/@BlankaBakiewicz)
We wtorek doszło do niecodziennych wydarzeń w stolicy Niemiec. Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic, został brutalnie zatrzymany przez berlińską policję podczas próby upamiętnienia polskich ofiar II wojny światowej. Według relacji jego córki, stan zdrowia polityka jest ciężki.
Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Świat

250 tys. zgwałconych Brytyjek, a służby udawały, że nic nie widzą. Raport wskazuje winnych: to pakistańscy muzułmanie

opublikowano:
Ujęcie z ulicy przedstawiające grupę przechodniów na chodniku w mieście. Na dole ekranu widoczny pasek informacyjny programu telewizyjnego z napisem „250 tys. ofiar islamskich gangów” oraz elementami graficznymi stacji informacyjnej.
Wstrząsający raport niezależnej grupy Rape Gang Inquiry (fot. wpolsce24)
Niezależne śledztwo ujawnia przerażającą skalę przestępstw seksualnych popełnianych przez zorganizowane grupy sprawców pochodzenia pakistańskiego. Dokument, który powstał dzięki zbiórce publicznej, w której wzięło udział ponad 20 tys. obywateli, ukazuje przerażający obraz seksualnego znęcania się nad setkami tysięcy nieletnich Brytyjek – w tym nad dziewczynkami w wieku szkolnym -przez zorganizowane grupy przestępcze. Brytyjskie instytucje państwowe przez dekady ignorowały problem w imię poprawności politycznej.
Świat

Ćwierć miliona skrzywdzonych dzieci i zmowa milczenia. Dziennikarz ujawnia szokujące szczegóły

opublikowano:
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24
Bruno Topola na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Przez dekady na naszych oczach, w sercu cywilizowanej Europy, rozgrywał się koszmar, o którym poprawność polityczna i elity władzy nakazywały milczeć. Opublikowany niedawno raport obnaża wstrząsającą prawdę: "W tym stuleciu zgwałcono ponad 250 000 młodych białych kobiet w dużej mierze przez muzułmańskich mężczyzn".