Świat

Propagandyści Putina wystawili w Moskwie "historię Polski". Aż trudno uwierzyć, że ktoś się na to nabierze

opublikowano:
W każdym polskim przywódcy i liderze Kreml widzi rusofoba. Może poza Donaldem Tuskiem, który na wystawie nie ma swojej planszy
W każdym polskim przywódcy i liderze Kreml widzi rusofoba. Może poza Donaldem Tuskiem, który na wystawie nie ma swojej planszy (Fot. Fratria/X)
Na Bulwarze Gogola w Moskwie otwarto plenerową wystawę pod hasłem „Dziesięć wieków polskiej rusofobii”. Ekspozycja liczy 32 plansze i ma – według organizatorów – pokazywać „wrogość Polaków wobec Rosji” od średniowiecza po czasy współczesne. W rzeczywistości to propagandowa narracja zgodna z linią Kremla, która z historycznymi faktami na niewiele wspólnego.
  • W Moskwie otwarto wystawę zatytułowaną „Dziesięć wieków polskiej rusofobii”, która przedstawia Polskę jako agresora wobec Rosji.
  • Na planszach znalazły się fałszywe tezy o Armii Andersa, Katyniu, Powstaniu Warszawskim i wojnie 1920 roku – zgodne z narracją Kremla.
  • Ekspozycję przygotowało Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne kierowane przez doradcę Putina, Władimira Miedinskiego.
  • Wernisaż wsparli politycy Dumy Państwowej, a wystawa ma być otwarta do listopada 2025 roku.
  • Celem projektu jest legitymizacja rosyjskiej polityki agresji i oskarżenie Polski o „wieczną wrogość wobec Moskwy”.

Za projektem stoi Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne (RWIO) – instytucja powołana w 2012 roku przez Władimira Putina. Jej przewodniczącym jest Władimir Miedinski, były minister kultury i obecny doradca prezydenta, znany z szerzenia propagandy o „braku ukraińskiej państwowości” i usprawiedliwiania rosyjskiej agresji na ten kraj.

Kłamstwa i manipulacje – nawet Katynia nie oszczędzili

Na tablicach pojawiają się przekłamania dotyczące kluczowych momentów historii Polski. Niektóre z nich są tak przesadzone, że aż trudno uwierzyć, że ktoś da się na takie kłamstwa nabrać. Przykładowo Armia Andersa została nazwana „zdrajcami ZSRR”, w przypadku zbrodni katyńskiej powtórzono wersję o „niemieckim śladzie”, Powstanie Warszawskie opisano jako „awanturę polskiego rządu na uchodźstwie”. Napaść sowietów na Polskę w 1920 przedstawiono jako... wojnę obronną. Nie mogło zabraknąć zdjęcia Józefa Becka z Adolfem Hitlerem z 1938 roku i sugestii, że Polska chciała się sprzymierzyć z hitlerowskimi Niemcami, ale już próżno szukać choćby wzmianki o pakcie Ribbentrop-Mołotow. 

Co ciekawe jedna z plansz poświęcona jest „nieludzkim wysiedleniu milionów Niemców z Ziem Odzyskanych”. Informacji o tym, że o przesiedleniach zdecydowano w Poczdamie, gdzie ważny głos miał Stalin, pominięto.

Wystawa sugeruje, że Polska od zawsze działała „na zlecenie Zachodu”, a po 1999 roku – po wejściu do NATO – stała się „centrum antyrosyjskiej polityki”.

Zmanipulowana współczesność

W części poświęconej XXI wiekowi pokazano m.in. zdjęcie prezydentów Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego z podpisem: „Herszt ukraińskiego reżimu Zełenski kocha obejmować się z liderami Polski”.

Autorzy powielają również fałszywą tezę, że „Polska planowała okupację Zachodniej Ukrainy” po inwazji Rosji w 2022 roku oraz że „tysiące Polaków walczy w szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy” – co dementują niezależne źródła.

Polityczna wystawa pod patronatem Kremla

Projekt RWIO jest częścią szerszej strategii propagandowej Rosji – tzw. „polityki pamięci” Putina, której celem jest usprawiedliwienie agresji i przedstawienie Rosji jako ofiary.

Otwarcie ekspozycji wsparli politycy Dumy Państwowej. Borys Czernyszow, wiceprzewodniczący parlamentu, nazwał wystawę „ważnym głosem w obronie prawdy historycznej”, oskarżając Polskę o „finansowanie rusofobii”.

źr. wPolsce24 za pl.belsat.eu

Tygodnik Sieci

Bezpieczeństwo naszego kontynentu. "Wojna o nowy porządek świata"

opublikowano:
europa
Wojna na Ukrainie nie jest konfliktem lokalnym między Rosją a Ukrainą, lecz sporem między blokiem rosyjsko-chińskim a NATO o nowy porządek świata. O to, gdzie na terenie Europy będzie strefa wpływów państw zachodnich, a gdzie – strefa wpływów Rosji i Chin.
Tygodnik Sieci

OGNIEM NA WPROST. Sowiecka szkoła dowodzenia w ukraińskiej armii

opublikowano:
ogniem na wprost
Nie tylko u Ruskich zwykli żołnierze płacą życiem i ranami za idiotyczne błędy dowództwa. Oczywiście liczba tych kretynizmów po stronie ukraińskiej jest wielokrotnie mniejsza, ale się zdarza. Pokazuje to historia 61. batalionu, która przez 2,5 roku pozostawała nieopowiedziana.
Kraj

Zaatakowany pociąg dotarł do Warszawy!

opublikowano:
 Pociąg relacji Kijów – Warszawa Zachodnia na stacji w Warszawa Wschodnia
Pociąg relacji Kijów – Warszawa Zachodnia na stacji w Warszawa Wschodnia
Pociąg relacji Kijów - Warszawa, w lokomotywę którego w niedzielę rano przed granicą z Polską uderzył rosyjski dron, około godz. 16 dotarł do stacji docelowej Warszawa Wschodnia - przekazała Anna Zakrzewska z biura prasowego PKP Intercity.
Polityka

Putin atakuje, a Tusk robi politykę! Red. Karnowski bez ogródek

opublikowano:
jkarn
"Raport Wiadomości" w Telewizji wPolsce24. Na łączeniu: red. Jacek Karnowski i poseł Marek Jakubiak
„Z jednej strony mamy wojnę i taką poważną sytuację, a z drugiej strony rząd dalej zajmuje się po prostu partyjniactwem. Oni wszystko wciągają w politykę, wszystkiego użyją” – powiedział Jacek Karnowski, redaktor naczelny Telewizji wPolsce24 wydaniu specjalnym „Raportu Wiadomości”. Odniósł się do wypowiedzi polityków koalicji rządzącej po ostatnich atakach rosyjskich dronów.
Polityka

Dlaczego Rosja uderzyła przy granicy z Polską? Porażająca analiza

opublikowano:
mid-26913246
Pociąg relacji Kijów – Warszawa Zachodnia na stacji w Warszawa Wschodnia. (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Dlaczego Rosja uderzyła tuż przy przejściu granicznym Polski i Ukrainy? Generał pilot Dariusz Wroński nie ma złudzeń, w jego ocenie nie możemy tu mówić o jakimś zbłąkanym dronie. "To nie jest przypadek, ale celowo wybrane miejsca uderzenia, a zatem pociąg, ciężarówki i to wszystko w okolicach przejść granicznych. Ten scenariusz pojawił się już od pewnego czasu. Jest to nowy model atakowania państw i osłabiania ich zdolności obronnych, a jednocześnie w dalszym ciągu testowanie" - powiedział na antenie Telewizji wPolsce24 były dowódca 25. Brygady Kawalerii Powietrznej.
Świat

Policja uderzyła na bary, łaźnie i domy działaczy LGBT. To część akcji "moja rodzina jest bezpieczna"

opublikowano:
Turecka policja jednocześnie weszła do wielu lokali, z których korzystają środowiska LGBT
Turecka policja jednocześnie weszła do wielu lokali, z których korzystają środowiska LGBT (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Turecka policja zatrzymała w niedzielę 26 osób podczas akcji przeprowadzonej w lokalach związanych ze społecznością LGBT oraz w domach "tęczowych" działaczy. Według tureckiego ministerstwa sprawiedliwości działania były częścią operacji „Moja rodzina jest bezpieczna”, której celem ma być ochrona dzieci, rodziny i porządku społecznego.