Świat

Polacy w Bagdadzie opublikowali nagranie. „Jak wyjdziemy z hotelu, mogą nas zabić"

opublikowano:
Polacy mówią wprost: boimy się, że nas zabiją jak tylko wyjdziemy z hotelu
Polacy mówią wprost: boimy się, że nas zabiją jak tylko wyjdziemy z hotelu (Fot. X)
Dwóch z pięciu Polaków, którzy zostali w czwartek zatrzymani na krótko w Bagdadzie, opublikowało w mediach społecznościowych nagranie z apelem o pomoc. W nagraniu mówią, że po rozpowszechnieniu w internecie ich danych i zdjęć paszportów obawiają się o swoje bezpieczeństwo i – jak twierdzą – nie wychodzą z hotelu, bo mogą zostać zabici przez proirańskie bojówki.

W nagraniu opublikowanym w formie rolki w mediach społecznościowych Polacy odnoszą się do pojawiających się wcześniej informacji o ich zatrzymaniu w irackiej stolicy. Jak mówią, nie zostali aresztowani, a jedynie zatrzymani przez służby w celu weryfikacji tożsamości. Według ich relacji kontrola trwała około pół godziny. Po sprawdzeniu dokumentów zostali zwolnieni i odwiezieni do hotelu.

Autorzy nagrania zwracają jednak uwagę, że w międzyczasie do internetu trafiły zdjęcia ich paszportów i dane osobowe. Jak mówią, materiały te miały zostać opublikowane w grupach powiązanych z środowiskami proirańskimi.

Łatwo zostaną namierzeni?

W nagraniu podkreślają, że w ich ocenie zwiększa to ryzyko zagrożenia dla ich bezpieczeństwa. Z tego powodu – jak twierdzą – obecnie nie opuszczają hotelu. Proszą, by pomoc zorganizowało dla nich polskie MSZ, ale na razie jedyną propozycją placówki dyplomatycznej miała być porada o dotarciu zwykłym rejsowym irackim autobusem do granicy z Turcją.

Polacy apelują także o niepowielanie – jak określają – fałszywych informacji dotyczących ich sytuacji. Zapewniają, że są turystami i chodzi im jedynie o bezpieczne opuszczenie Iraku oraz dotarcie do granicy z Turcją.

Wcześniej pojawiały się doniesienia, że pięciu obywateli Polski miało zostać zatrzymanych w Bagdadzie pod zarzutem szpiegostwa. Wśród nich znajduje się podróżnik i twórca kanału Życie na Fazie, Dawid Fazowski. Informacje te zostały jednak zdementowane.

Irackie Ministerstwo Spraw Wewnetrznych poinformowało w nocy, że nie doszło do zatrzymania pod zarzutem szpiegostwa. Według przekazanych informacji była to rutynowa kontrola dokumentów przeprowadzona przez policję.

Sam Fazowski w rozmowie z mediami relacjonował, że grupa została przewieziona na komisariat w celu sprawdzenia dokumentów, a następnie odwieziona do hotelu. 

źr. wPolsce24

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.