Świat

Nasze boćki wracają do Polski… przez strefę wojny. Niezwykła i niebezpieczna podróż

opublikowano:
Tak dziś wygląda niebo nad Libanem, na zdjęciu uchwycono strącenie irańskiego drona. Niestety Liban to trasa naszych boćków do Polski
Tak dziś wygląda niebo nad Libanem, na zdjęciu uchwycono strącenie irańskiego drona. Niestety Liban to trasa naszych boćków do Polski (Fot. PAP/EPA/ATEF SAFADI/ Pixabay)
Dla wielu Polaków bocian to symbol wiosny i jeden z najbardziej lubianych ptaków. Niestety w drodze do Polski nasze „boćki” muszą pokonać trasę, która od lat prowadzi przez jedne z najbardziej niestabilnych regionów świata, a teraz jest istnym piekłem w powietrzu.

Większość bocianów białych z Polski rozpoczęła już powrót z Afryki. Przez pewien czas nie było jednak z nimi kontaktu – ptaki znajdowały się nad ogromnym terytorium Sudanu, gdzie trwa wojna domowa i gdzie często nie działa sygnał GPS.

Teraz pierwsze sygnały z nadajników wracają. Wiadomo już, że bociany docierają do Egiptu i zaczynają przelatywać nad Morzem Czerwonym, kierując się dalej nad... Liban i Izrael. Oznacza to, że przed nimi kolejny trudny etap – przelot nad regionami objętymi działaniami wojennymi.

Bociany nie mają wyboru – muszą lecieć przez Bliski Wschód

Trasa migracyjna bocianów białych z Europy Środkowej jest dość nietypowa. Ptaki te unikają długich lotów nad otwartym morzem, ponieważ potrzebują tzw. termali, czyli słupów ciepłego powietrza unoszących się nad lądem. Dzięki nim mogą szybować i oszczędzać energię.

Dlatego zamiast lecieć najkrótszą drogą przez Morze Śródziemne, bociany wybierają dłuższy, ale bezpieczniejszy energetycznie szlak: Bałkany – Turcja – Bliski Wschód – Egipt – Afryka i z powrotem.

Niestety oznacza to również, że niemal każda migracja prowadzi je przez regiony, w których od lat dochodzi do konfliktów zbrojnych. Nieco łatwiej mają bociany z Europy Zachodniej. Te lecą przez Hiszpanię, Gibraltar i Maroko, ale takich ptaków jest zdecydowanie mniej.

Polska jest bocianią potęgą

Europa Środkowa jest prawdziwym centrum występowania bociana białego. Co ciekawe, choć ptaki te występują także na Ukrainie czy w europejskiej części Rosji, to najwięcej bocianów żyje właśnie w Polsce. Dlatego ogromna część europejskiej populacji przelatuje każdego roku właśnie naszym szlakiem migracyjnym – przez Bałkany i Bliski Wschód.

Nasza wiedza o tych ptakach znacznie się zwiększyła dzięki nowym technologiom. Jak przypomina portal Zielona Interia, na Opolszczyźnie rozpoczęto eksperyment z miniaturowymi kamerami montowanymi na młodych bocianach. Urządzenia ważą mniej niż 50 gramów, czyli poniżej 1 proc. masy ciała ptaka. Rejestrują nie tylko trasę przelotu, ale także obraz z podróży – pokazując świat z perspektywy bociana.

Dzięki temu naukowcy odkryli m.in., że większość polskich bocianów zimuje w regionie Sahelu – w takich krajach jak Czad, Sudan Południowy czy Etiopia.

Wojny już wcześniej stały na drodze bocianów

Choć dzisiejsza sytuacja na Bliskim Wschodzie może budzić niepokój w kontekście przeżycia naszych ulubionych ptaków, bociany już wielokrotnie przelatywały nad terenami ogarniętymi konfliktami.

Przetrwały przecież dwie wojny światowe, a także wojnę Jom Kipur w 1973 r. oraz dziesiątki innych konfliktów jakie przetaczały się w ostatnich dekadach przez Bliski Wschód.

Ptaki potrafią wznieść się nawet na 2 tysiące metrów wysokości, co często chroni je przed zagrożeniami z ziemi. Problemem mogą być jednak miejsca odpoczynku, brak wody, a także polowania – w niektórych krajach bociany wciąż bywają zabijane dla mięsa.

Największym zagrożeniem wciąż są linie energetyczne

Paradoksalnie największym wrogiem bocianów nie są wojny, lecz infrastruktura. Szacuje się, że linie energetyczne każdego roku zabijają ogromną liczbę młodych ptaków. Najtrudniejsza jest szczególnie pierwsza migracja – wtedy ginie najwięcej niedoświadczonych bocianów.

Jeśli jednak wszystko pójdzie zgodnie z planem i ptaki poradzą sobie z kolejną niebezpieczną podróżą, pierwsze bociany mogą pojawić się w Polsce już za dwa–trzy tygodnie. A to dla wielu osób będzie najpewniejszy znak, że wiosna naprawdę wróciła.

źr. wPolsce24 za Zielona Interia

Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.
Świat

Jesteś solidarny z narodem czy z władzą? Wielu Polaków wkleja flagę z „Allahu Akbar”. Tak popierają krwawy reżim

opublikowano:
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid
Członkowie irańskiej diaspory w Australii świętują po likwidacji ajatollaha. Przeciwnicy reżimu wymachują flagami Shir-o-Khorshid (Fot. PAP/EPA/MICK TSIKAS)
Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie w polskich mediach społecznościowych pojawiła się fala wpisów wyrażających solidarność z Iranem. Wielu użytkowników publikuje jednak symbole, których znaczenia — jak się okazuje — nie wszyscy są świadomi.
Świat

„Panie premierze, poproście o pomoc Morawieckiego”. Dramatyczny apel wyborcy Tuska z Dubaju

opublikowano:
Zrzut ekranu (245)
W sieci krąży nagranie Polaka przebywającego w Dubaju, który w emocjonalnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Mężczyzna apeluje, by rząd – jeśli sam nie potrafi sprawnie przeprowadzić ewakuacji – zwrócił się o pomoc do byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który wiedziałby jak bezpiecznie i szybko ściągnąć polskich obywateli z Bliskiego Wschodu.