Po 83 latach doczekali się godnego pochówku. Poruszająca uroczystość na Wołyniu

Szczątki 55 ofiar zostały odnalezione i ekshumowane przez pracowników Instytutu Pamięci Narodowej podczas prac prowadzonych od 13 lipca do 7 sierpnia w trzech różnych lokalizacjach. Badacze prowadzili poszukiwania w miejscach, które zostały wytypowane podczas kwietniowych prac poszukiwawczych.
To m.in. zbiorowy dół śmierci na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej, skąd wydobyto szczątki 48 osób. Wśród nich znajdowało się 24 dzieci, 17 kobiet oraz 3 mężczyzn. Płci pozostałych 4 ofiar nie udało się ustalić ze względu na znaczny stopień degradacji kości. Większość dzieci nie ukończyła 12. roku życia, a najmłodsze miały zaledwie kilka miesięcy.
Prace prowadzono także w zbiorowym dole śmierci obok dawnej szkoły w Ostrówkach, gdzie ujawniono ciała 6 osób. Było wśród nich dwoje dzieci i dwie kobiety, które ułożono twarzą do ziemi, obok siebie. Odkrycie to jest zbieżne z relacją o zamordowaniu przez ukraińskich nacjonalistów rodziny leśnika wraz z innymi osobami.
Badacze pracowali również nad pojedynczym grobem w pobliżu cmentarza w Ostrówkach, skąd podjęto szczątki jednej kobiety. Jej niekompletny szkielet został naruszony prawdopodobnie podczas dawnych prac leśnych.
Dowody okrucieństwa ukryte w ziemi
Prace ekshumacyjne ujawniły przerażające szczegóły ostatnich chwil życia ofiar. Ciała w gospodarstwie Strażyca były wrzucane bezpośrednio do dołów w przypadkowych pozycjach, tworząc kilka warstw, co potwierdza relacje świadków o wrzucaniu ciał bezpośrednio po egzekucji przeprowadzonej w stodole.
Na większości czaszek odnalezionych w tym miejscu badacze zidentyfikowali obrażenia tylnej części. Z kolei ofiary pochowane przy dawnej szkole nosiły wyraźne rany postrzałowe głowy i jednej kości udowej.
W dołach śmierci przetrwały jednak nie tylko szczątki. Przy zmarłych odnaleziono liczne przedmioty kultu religijnego, w tym polskie medaliki maryjne i szkaplerzne z napisami w języku polskim, krzyżyki oraz różańce, które ofiary trzymały przy sobie.
Zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski, obecny na uroczystościach, podkreślił, że wysoki odsetek kobiet i dzieci w odkrytych mogiłach zbiorowych w pełni pokrywa się z zachowaną dokumentacją i wspomnieniami świadków.
- Ten niezwykle wysoki odsetek dzieci i kobiet świadczy o tym, że było to po prostu zaplanowane i przeprowadzone z zimną krwią ludobójstwo – zaznaczył wiceszef IPN.
Tragedia Ostrówek i Woli Ostrowieckiej
Zagłada obu tych dawnych wsi jest uznawana przez IPN za jeden z najtragiczniejszych epizodów zbrodni wołyńskiej. O świcie 30 sierpnia 1943 roku ukraińskie oddziały UPA pod dowództwem Iwana Kłymczaka „Łysego” oraz Iwana Zareczniuka „Worona”, przy wsparciu ukraińskich mieszkańców okolicznych wsi, otoczyły polskie miejscowości kordonem. Mieszkańców zgromadzono pod pretekstem rzekomego zebrania.
Infrastruktura wsi posłużyła jako pułapka. W Ostrówkach polskich mężczyzn brutalnie mordowano w budynku szkoły i zabudowaniach, podczas gdy kobiety, dzieci i starców zamknięto w kościele. Z kolei w Woli Ostrowieckiej mężczyzn zabijano za stodołą Strażyca, po czym podpalono budynek, w którym zamknięto kobiety i dzieci, wrzucając do środka granaty przez okna.
W ciągu zaledwie kilku godzin Ukraińcy zamordowali w obu wsiach około 1050 osób. Ocalałych uratowało niespodziewane pojawienie się niemieckiego patrolu, który wywołał panikę wśród napastników. Po rzezi wsie zostały splądrowane i doszczętnie spalone, a ciała pomordowanych wrzucono do masowych dołów, studni i rowów. Dziś w ich miejscu rozciągają się jedynie puste pola i łąki.
Krok w stronę pojednania i prawdy historycznej
W uroczystościach pogrzebowych wzięły udział rodziny pomordowanych, przedstawiciele polskich władz oraz reprezentanci strony ukraińskiej. Polską delegację reprezentowali m.in. wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, minister kultury Marta Cienkowska, były premier Mateusz Morawiecki oraz szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą Paweł Kowal. Ukraiński wiceminister kultury Iwan Werbycki oświadczył, że tragedia wołyńska to trudna i tragiczna część wspólnej historii, która powinna być lekcją na przyszłość.
Uroczystości te są efektem przełomu dyplomatycznego. Polska i Ukraina przez lata pozostawały w sporze o pamięć historyczną dotyczącą ludobójczej czystki etnicznej UPA na blisko 100 tysiącach Polaków oraz o zakaz poszukiwań i ekshumacji wprowadzony przez ukraiński IPN w 2017 roku. Decyzja o zniesieniu moratorium została ogłoszona pod koniec listopada 2024 roku podczas wspólnej konferencji ministrów spraw zagranicznych obu krajów.
źr. wPolsce24 za wiara.pl











