Narodowe flagi zakazane w Birmingham? Szaleństwo lewicowych władz

Rada miejska - kierowana przez lewicową koalicję Liberalnych Demokratów, Zielonych i niezależnych samorządowców - wszczęła kroki prawne mające na celu zakazanie spontanicznego wieszania flag. Jeśli radni zdobędą nakaz sądowy, każdy, kto wywiesi flagę brytyjską lub angielską bez zgody Rady Miasta Birmingham, może zostać ukarany grzywną w nieograniczonej wysokości, a nawet karą do dwóch lat więzienia.
Przejaw nacjonalizmu czy patriotyzmu
Decyzja ta jest następstwem ogólnokrajowej debaty na temat tego, czy flagi brytyjskie i flagi św. Jerzego (Anglii) powinny być dozwolone. Przeciwnicy twierdzą, że są one przejawem nacjonalizmu, a celem akcji jest zastraszenie mniejszości etnicznych. Nie przekonują ich argumenty, że to po prostu przejaw patriotyzmu.
Rada miejska Birmingham tłumaczy swoje dziwaczne działania względami bezpieczeństwa oraz ochroną pracowników odpowiedzialnych za usuwanie flag. Osoby wykonujące takie zadania miały ponoć być zastraszane.
Historia z wywieszaniem flag narodowych zaczęła się w sierpniu 2025 roku w ramach spontanicznej akcji Raise The Colours. To wtedy na latarniach, ulicach, rondach i domach w całej Wielkiej Brytanii zwieszono tysiące angielskich flag z krzyżami św. Jerzego oraz innych krajów wchodzących w skład Zjednoczonego Królestwa.
Nie pierwszy taki samorząd
Birmingham nie jest pierwszym samorządem, który zdecydował się na walkę z flagami. W ubiegłym miesiącu rada hrabstwa Oxfordshire uzyskała podstawy prawne do zakazu wywieszania flag na infrastrukturze publicznej. Władze tego hrabstwa argumentowały, że flagi były umieszczane przez wiele miesięcy bez pozwoleń.
źr. wPolsce24 za "Daily Mail"











