Świat

Pędził do pożaru obok fotoradaru. Strażak na akcji potraktowany jak pirat drogowy

opublikowano:
Sprawa z Saksonii jest kuriozalna, jeżeli auta uprzywilejowany musiałby jeździć do wypadków i pożarów z przepisową prędkością, to po co im sygnały świetlne i syreny alarmowe
Sprawa z Saksonii jest kuriozalna, jeżeli auta uprzywilejowany musiałby jeździć do wypadków i pożarów z przepisową prędkością, to po co im sygnały świetlne i syreny alarmowe (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Czy my żyjemy w coraz bardziej odwróconej rzeczywistości? Niektóre sprawy są tak absurdalne, że trudno uwierzyć, że wydarzyły się naprawdę. A jednak...

55-letni strażak Ray Lange z miasta Taucha koło Lipska w maju 2025 roku jechał wozem strażackim do pożaru w szkole. Liczyła się każda sekunda. Na jednym z odcinków – w rejonie budowy, gdzie obowiązywało ograniczenie do 30 km/h – fotoradar zarejestrował jego pojazd, pędzący na sygnałach świetlnych i dźwiękowych, jadący 69 km/h.

Reakcja władz miejskich była natychmiastowa i bezwzględna. Na strażaka... nałożono mandat w wysokości 369 euro oraz miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Strażak, który jechał na akcję ratunkową, został potraktowany jak zwykły kierowca łamiący przepisy.

Długo czekał na triumf zdrowego rozsądku

Sprawa ciągnęła się ponad rok. Dopiero 9 czerwca 2026 roku zapadł wyrok – sąd w Elienburgu uniewinnił strażaka. Sędzia uznał, że ograniczenie prędkości w tym miejscu zostało wprowadzone nieprawidłowo, a kierujący miał pełne prawo korzystać z przywilejów przysługujących pojazdom ratunkowym jadącym na pilną interwencję.

Po ogłoszeniu wyroku Ray Lange nie krył emocji. – „Czuję ogromną ulgę i spadł mi kamień z serca. Mam nadzieję, że znów będę mógł lepiej spać” – powiedział.

Mieli dość takiej służby

Choć sprawiedliwości teoretycznie stało się zadość, konsekwencje okazały się poważne. Jak podają źródła, strażak był tak rozczarowany całą sytuacją – biurokracją, sposobem traktowania i brakiem zdrowego rozsądku – że zdecydował się odejść ze służby. Nie był odosobniony. Razem z nim odeszło z jednostki niemieckiej OSP wielu innych kolegów i chyba trudno im się dziwić. 

W Niemczech nie ma szczegółowych przepisów dotyczących prędkości, z jaką mogą poruszać się służby ratunkowe. Zgodnie z § 35 Kodeksu Ruchu Drogowego, straż pożarna jest zwolniona z tych przepisów, jeżeli jest to pilnie konieczne do wykonywania jej obowiązków służbowych – to znaczy, gdy ratowanie ludzkiego życia lub zapobieganie poważnym obrażeniom jest konieczne w trybie pilnym. Te szczególne uprawnienia mogą być wykorzystywane wyłącznie z należytym uwzględnieniem bezpieczeństwa i porządku publicznego.

To historia, która wykracza poza jeden przypadek. Pokazuje mechanizm, w którym procedury i formalności potrafią przysłonić sens działań. Zamiast szybkiej, zdroworozsądkowej oceny sytuacji – pojawia się automat: mandat, zakaz, wielomiesięczne postępowanie.

Trudno nie zadać pytania: co dzieje się z systemem, gdy człowiek jadący ratować życie i zdrowie innych musi później przez rok walczyć o udowodnienie, że działał słusznie?

Wyrok sądu w Elienburgu nie jest jeszcze prawomocny, czy jakiś podmiot się odwoła?

źr. wPolsce24 za welt.de

Świat

Rzecznik Trumpa odchodzi ze stanowiska. Ujawniła zaskakujący powód

opublikowano:
Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt odchodzi ze stanowiska, by skupić się na wychowaniu dzieci
(fot. Margo Martin, domena publiczna)
Karoline Leavitt, najmłodsza rzecznik prasowa w historii Białego Domu, ujawniła, że pod koniec miesiąca odchodzi ze stanowiska. Ujawniła powody w mediach społecznościowych.
Świat

W Niemczech wróciły metody sprzed lat, zmieniła się jedynie forma. W Berlinie otwarto basen tylko dla tych, którzy mają odpowiedni kolor skóry

opublikowano:
Widok na Bramę Brandendurską w Berlinie.
(fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE)
Tymczasowy basen miejski przed słynnym teatrem Volksbühne w Berlinie miał być symbolem otwartości i powszechnego dostępu. Zbudowany za ogromne pieniądze tymczasowy obiekt bardzo szybko wywołał jednak potężne kontrowersje. Wokół nowej atrakcji wybuchła medialna burza po tym, jak organizatorzy postanowili zarezerwować godziny otwarcia wyłącznie dla wybranej grupy. Konkretnie dla osób o określonym kolorze skóry.
Świat

Ceuta od krok od prawdziwej katastrofy zdrowotnej! Tak wygląda miasto po inwazji migrantów

opublikowano:
Lekarze w Ceucie ostrzegają przed pogarszającą się sytuacją sanitarną i przeciążeniem służby zdrowia w związku z masowym napływem nielegalnych migrantów.
Migranci na ulicach Ceuty (fot.Screenshot - X/@HJB_News__)
Sytuacja w hiszpańskiej Ceucie robi się coraz gorsza – ostrzegają lokalne media. Po ulicach miasta wciąż mają przemieszczać się nielegalni przybysze, którzy znacząco zwiększyli ryzyko wystąpienia chorób. Lekarze z tego regionu wprost ostrzegają, że ta hiszpańska enklawa w Afryce Północnej może wkrótce znaleźć się na skraju „katastrofy zdrowotnej”.
Świat

Rowy na 150 metrów, mosty do wysadzenia i miliard na miny. Litwa szykuje się na wojnę

opublikowano:
Koparka wykonująca głęboki wykop w lesie – Litwa planuje budowę rowów przeciwczołgowych na granicy z Rosją i Białorusią
Litwa buduje rowy przeciwczołgowe na granicy z Rosją i Białorusią (fot. facebook.com/kariuomene/)
Litwa nie pozostawia złudzeń – zagrożenie ze strony Rosji i Białorusi jest realne, a odpowiedź musi być konkretna. Rząd w Wilnie zatwierdził właśnie projekt budowy linii obronnych na granicy z rosyjskim obwodem kaliningradzkim i Białorusią. W planach są rowy przeciwczołgowe o szerokości średnio 20 metrów, a na niektórych odcinkach – nawet 150 metrów. Koszt inwestycji szacuje się na 50 milionów euro, a zakończenie prac planowane jest do 2028 roku.
Świat

Atak meduz na elektrownię jądrową. Drugi rok z rzędu dokładnie tego samego dnia

opublikowano:
Meduza na tle elektrowni jądrowej Gravelines we Francji – grafika ilustrująca problemy z układem chłodzenia
Rój meduz doprowadził do problemów z poborem wody chłodzącej w elektrowni jądrowej Gravelines we Francji (graf. AI)
Francja, w około 70 procentach opierająca swoją produkcję energii na elektrowniach jądrowych, zmaga się z bezprecedensowym kryzysem. W środę, 12 sierpnia, ponad 20 procent mocy wytwórczych reaktorów było wyłączonych – to nowy rekord ograniczeń spowodowanych „uwarunkowaniami środowiskowymi”. Za tą niepokojącą statystyką stoją ekstremalne upały, susza oraz inwazja meduz, które dosłownie zatkały układy chłodzenia największej elektrowni w Europie Zachodniej. Sytuacja ujawnia dramatyczną słabość francuskiego atomu wobec zmian klimatu, a szczególnie niepokojący jest fakt, że dokładnie ten sam problem powtórzył się w tym samym dniu rok wcześniej.
Świat

Putin grozi wojną na morzu. Europejskie statki na celowniku Kremla

opublikowano:
Putin wzywa do symetrycznego odwetu. Europa w strachu o swoje statki
Rosyjski pirat na oceanie? Putin zapowiada odpowiedź za przejęcia statków (fot. PAP/EPA)
Władimir Putin zagroził zajęciem statków należących do państw europejskich w odwecie za zatrzymywanie rosyjskich jednostek tzw. „floty cieni”. Prezydent Rosji nazwał działania Europy „piractwem i bandytyzmem” i zapowiedział odpowiedź „wszędzie tam, gdzie uznamy to za konieczne”. Groźba pada w momencie, gdy napięcie w regionie Azji i Pacyfiku dodatkowo wzrasta w związku z nadchodzącymi manewrami USA i Korei Południowej. Najnowsza wypowiedź przywódcy Kremla to nie tylko słowa – to sygnał, że Moskwa jest gotowa przenieść konflikt z Ukrainy na wody międzynarodowe, uderzając w interesy gospodarcze całej Unii Europejskiej.