Ceuta od krok od prawdziwej katastrofy zdrowotnej! Tak wygląda miasto po inwazji migrantów

Kilka tygodni temu do hiszpańskiej Ceuty wdarło się kilkadziesiąt tysięcy migrantów, którzy przekroczyli granicę morską dzielącą ten region od Maroka. Na nagraniach z całego zdarzenia widać, jak nielegalni przybysze, przy wsparciu marokańskich służb, siłą wdzierają się do miasta, wywołując ogólnoeuropejskie przerażenie.
Katastrofa służby zdrowia
Same władze Hiszpanii zapewniły, iż udało im się uporać z kryzysem, twierdząc przy tym, że wszyscy imigranci zostali zawróceni do Maroka. Jednak oficjalne doniesienia nijak nie pokrywają się z informacjami, jakie napływają z samej Ceuty.
Sytuacja w tym mieście ma być nadal daleka od ideału. Według autonomicznego rządu na ulicach hiszpańskiej enklawy wciąż ma przebywać blisko 10 tysięcy niezarejestrowanych osób, które pod koniec lipca przedarły się przez morską granicę. Ich obecność ma powodować znaczne przeciążenie systemu usług publicznych, zwłaszcza opieki zdrowotnej, której przedstawiciele już teraz biją na alarm.
Jak się okazuje, lokalni lekarze już teraz głośno ostrzegają, że Ceuta jest zagrożona wybuchem epidemii różnych chorób. W chwili obecnej tamtejsze szpitale notują coraz częstsze przypadki czerwonki, gruźlicy, cholery czy odry. Jeśli ich liczba znacząco wzrośnie w ciągu kilku najbliższych dni, miejscowa służba zdrowia może niemal natychmiast się załamać.
– Ceuta doświadcza prawdziwej katastrofy zdrowotnej – oświadczył dr Enrique Roviralta, prezes Kolegium Lekarzy w Ceucie.
Ulice miasta coraz mniej bezpieczne i coraz mnie czyste
Jednak nie tylko system opieki zdrowotnej zmaga się obecnie z poważnym problemem w tym miejscu. Jak donoszą tamtejsze źródła, również sam komfort życia uległ znacznemu pogorszeniu. Na ulicach jest coraz mniej bezpiecznie, ponieważ obecnie blisko 10 proc. przebywających w mieście osób miało dostać się tam w sposób niekontrolowany. Nie wiadomo, kim są ci ludzie, do czego są zdolni ani jakie zagrożenie mogą stanowić lub też stanowili w swoich krajach. Tylko w ciągu kilku ostatnich dni miało dojść do kilku przypadków przemocy ze strony migrantów, czego przykładem jest atak z użyciem noża, do którego doszło w tamtejszym szpitalu. Dodatkowo w samym mieście zaczyna robić się zwyczajnie brudno, czego dowodem ma być stan tamtejszych plaż, zmuszający służby porządkowe do intensywniejszej pracy w celu ich oczyszczenia.
– To jak powrót do średniowiecza – ocenia Juan Iglesias, prezes Niezależnego Centrum Związków Zawodowych i Urzędników Państwowych (CSIF) w Ceucie.
Rząd Pedro Sancheza uważa, że nic się nie stało
Tymczasem władze Hiszpanii zupełnie ignorują ten problem. W ocenie tamtejszej minister zdrowia, Moniki Garcii, masowy napływ migrantów „w żaden sposób nie wpłynął na życie mieszkańców Ceuty”. Hiszpański resort obrony narodowej zdaje się natomiast pozostawać głuchy na prośby mieszkańców, którzy domagają się wojskowej kontroli na terytorium enklawy w celu zapewnienia nie tylko porządku i bezpieczeństwa, ale przede wszystkim zawrócenia wszystkich przybyszy, zanim ich pobyt na terytorium Hiszpanii, zgodnie z obowiązującymi procedurami, zdąży się zalegalizować.
źr. wPolsce24 za The Objective











