Atak meduz na elektrownię jądrową. Drugi rok z rzędu dokładnie tego samego dnia

Z wyliczeń AFP, opartych na danych EDF, wynika, że ograniczenia objęły 13 z 57 reaktorów. Osiem z nich było całkowicie wyłączonych, a pięć pracowało na zmniejszonej mocy. Wśród całkowicie zatrzymanych znalazły się reaktory w Bugey, Cattenom, Chooz, Golfech, a także aż cztery bloki w elektrowni Gravelines. To właśnie ta nadmorska instalacja stała się epicentrum kryzysu. Za wyłączeniem pięciu z sześciu reaktorów w Gravelines stała chmara meduz, która zatkała pompy układu chłodzenia. Jak wyjaśniła rzeczniczka EDF, „kilka ton meduz” wdarło się do stacji poboru wody morskiej i zatkało bębny filtracyjne. Francuskie elektrownie zmagały się również z rekordowymi upałami i suszami, które ograniczyły dostęp do wody chłodzącej.
Inwazja meduz w Gravelines – dzień świstaka w elektrowni
Sytuacja w Gravelines jest szczególnie zaskakująca – rok temu, dokładnie tego samego dnia, elektrownia zmagała się z identycznym problemem. Mimo że EDF wydało setki tysięcy euro na zabezpieczenie zakładu, instalując kamery i zatrudniając rybaków, meduzy ponownie zaatakowały. Trzy statki rybackie patrolowały wody całodobowo, ale zostały przytłoczone, gdy rój rozrósł się do kilkudziesięciu ton. Bloki nr 1 i 6 w Gravelines wróciły do pracy z pełną mocą około godziny 10 w środę, natomiast reaktor nr 5 pozostaje wyłączony z powodu planowanego przestoju remontowego. Reaktor Gravelines 2 ma zostać ponownie przyłączony do sieci o godz. 23.
Temperatury sprzyjają meduzom, a te paraliżują atom
Eksperci nie mają wątpliwości – przełowienie, zanieczyszczenie plastikiem oraz ocieplanie się wód morskich tworzą warunki sprzyjające rozwojowi meduz. Rosnące temperatury mórz sprawiają, że róje tych stworzeń stają się coraz bardziej powszechne wzdłuż francuskiego wybrzeża. To bezpośrednio zagraża elektrowniom jądrowym, które są zależne od sprawnego poboru wody morskiej do chłodzenia. EDF, choć deklaruje pełną mobilizację, nie jest w stanie skutecznie przeciwdziałać zjawiskom o tak dużej skali.
Francuski atom nie radzi sobie z klimatem
Incydent w Gravelines natychmiast wykorzystali przeciwnicy energetyki jądrowej. Francuski oddział Greenpeace podkreślił, że sytuacja „jedynie uwypukla, iż elektrownie jądrowe są nieprzygotowane na radzenie sobie z konsekwencjami zmiany klimatu”. Tegoroczne lato obnażyło wrażliwość francuskiego atomu na ekstremalne zjawiska pogodowe. Rekordowa liczba reaktorów wyłączonych z powodu „zewnętrznych przyczyn środowiskowych” stawia pod znakiem zapytania przyszłość całego modelu energetycznego Francji. Kolejne fale upałów, susze i inwazje meduz mogą stać się nową normą. A jeśli za rok sytuacja powtórzy się po raz trzeci, będzie to już nie przypadek, a sygnał alarmowy, którego nie można zignorować.
źr. wPolsce24 za Euronews/Politico











