Świat

Odrobiliśmy lekcję za specjalny zespół Tuska i Żurka! Oto analiza polskich wątków w dokumentach Epsteina

opublikowano:
W aktach sprawy Epsteina pojawia się wiele znanych w świecie nazwisk, są tam także polskie wątki, które obecnie są intensywnie analizowane przez rząd i dziennikarzy śledczych. Choć Donald Tusk i Waldemar Żurek zapowiedzieli już powołanie specjalnego zespołu do zbadania tych wątków, to jest oczywiste, że jest to zabieg czysto PR-owy. Analizowanie wszystkich ujawnionych dokumentów to zadanie przekraczające możliwości jednego czy nawet kilkunastu osób.

Dlatego poprosiliśmy o pomoc Sztuczną Inteligencję, a i tu nie było to proste zadanie.

Nie wszystkie obecnie istniejące mechanizmy AI mają odpowiednią dużą moc obliczeniową, aby przejrzeć całą bazę w ramach tzw. „Epstein Library”. W tej chwili mówimy o ok. 3–3,5 mln stron dokumentów, z czego duża część to skany (często odręczne), które są tylko częściowo przeszukiwalne lub w ogóle nieindeksowane, co zastrzega sam Departament Sprawiedliwości w opisie wyszukiwarki. 

Oznacza to, że aby wiarygodnie wyłapać wszystkie polskie wątki – a zwłaszcza nazwiska polityków – należałoby ręcznie przejrzeć ogromną liczbę plików, czego nie można zrobić w tym środowisku w rozsądnym czasie i z gwarancją kompletności.

Jednocześnie widać, iż wielu polityków - także w Polsce - ma ochotę wykorzystywać tę sprawę do przykrywania innych spraw tylko po to, żeby przekierować uwagę na temat odległy od większości spraw bieżących.

W ramach tego typu aktywności 3 lutego 2026 r. premier Donald Tusk ogłosił powstanie specjalnego zespołu analitycznego pod przewodnictwem ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Zespół ten ma zbadać, jak głęboko afera sięgała do Polski oraz czy polscy decydenci mogli być w nią zamieszani (np. jako ofiary szantażu lub "honey trap" ze strony rosyjskich służb).

Pomagamy polskim śledczym i wskazujemy najważniejsze ustalenia dotyczące Polski i osób z nią związanych, które wskazuje algorytm Sztucznej Inteligencji: 

Polscy politycy w dokumentach

Na ten moment w oficjalnych publikacjach DOJ nie wskazano bezpośrednio nazwisk czołowych polskich polityków jako gości na wyspie czy bliskich współpracowników Epsteina. Nazwiska Tuska czy Sikorskiego pojawiają się w dokumentach, jednak nie w bezpośrednim związku z przestępczą działalnością samego Epsteina. 

Pojawiły się jednak inne, niepokojące konteksty polityczne:

Komentarze o katastrofie smoleńskiej i polskiej polityce: Z doniesień wynika, że w materiałach (prawdopodobnie w korespondencji Epsteina z osobami trzecimi) znajdują się wzmianki o polskiej sytuacji politycznej oraz komentarze dotyczące katastrofy w Smoleńsku.

Najważniejsze polskie nazwiska w aktach

W dokumentach zidentyfikowano kilka osób narodowości polskiej lub o polskim pochodzeniu:

  • Wojciech Fibak: Były tenisista i kolekcjoner sztuki jest najczęściej wymienianym Polakiem. W dokumentach widnieje jego korespondencja z Epsteinem z 2013 roku dotycząca inwestycji w dzieła sztuki (Fine Arts Investments). Fibak potwierdził znajomość (byli sąsiadami w Nowym Jorku), ale zaprzeczył zażyłym relacjom.

  • Janusz B. (anonimizujemy nazwisko, bo nie jest to osoba publiczna): Wymieniany jako zarządca nieruchomości Epsteina w Palm Beach na Florydzie. Pojawia się w dokumentach jako osoba wykonująca polecenia logistyczne finansisty.

  • Polskie modelki (m.in. Mariana Idźkowska): Akta zawierają obszerną korespondencję (e-maile, Skype) z Marianą Idźkowską z lat 2014–2015. Dokumenty opisują jej podróże na prywatną wyspę Epsteina na jego koszt. W aktach pojawia się także nazwisko modelki Sandry Kubickiej.

Wątek Krakowa, werbunku i rosyjski ślad

Premier Tusk wskazał na konkretny ślad w dokumentach: e-maile od jednego z tzw. "scoutów" (osób werbujących) Epsteina, Daniela S. (także anonimizujemy nazwisko, bo nie jest to osoba publiczna), który w 2009 roku informował miliardera, że ma już grupę dziewcząt/kobiet w Krakowie.

Polskie służby sprawdzają teraz, czy dochodziło tam do werbunku osób nieletnich.

W dokumentach pojawiają się spekulacje i zeznania sugerujące, że Epstein mógł zarządzać majątkiem Władimira Putina lub brać udział w operacjach wywiadowczych mających na celu kompromitowanie zachodnich elit.

Istnieją podejrzenia, że miliarder mógł brać udział w operacjach finansowych mających na celu ukrywanie lub pomnażanie majątku rosyjskich elit. W samych dokumentach pojawiają się też inne znaczące informacje, jak np. potwierdzenie z 2008 roku, że Epstein współpracował z FBI jako informator w ramach umowy o niekaralności na Florydzie.

Do tego wątku odnosił się m. in. Bill Gates, w sesji "Ask Me Anything" na Reddit, gdy przyznał, że jego relacje z Epsteinem były błędem, choć nie odniósł się bezpośrednio do wątków rosyjskich.

Czy w 3,5 milionach akt można odnaleźć inne informacje dotyczące Polski? Nie wiemy, ale się domyślamy, co znajdą w nich ludzie Donalda Tuska. Wy także, prawda? Będą tak długo szukać, aż znajdą.

źr. wPolsce24

 

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.