Cyrk Tuska i Żurka z aferą amerykańskiego zboczeńca. Chcą uderzyć w sojusznika Polski, opozycję a przy okazji coś przykryć
Premier zdecydował o powołaniu… specjalnej komisji, która ma wyjaśnić „polskie wątki” afery amerykańskiego miliardera Jeffreya Epsteina. Na jej czele ma stanąć Waldemar Żurek.
Sprawa Epsteina jest obrzydliwa – wykorzystywanie kobiet i dzieci, orgie organizowane przez finansistów dla elit, przemoc. Co to ma jednak wspólnego z Polską? Poza mailem tenisisty Wojciecha Fibaka do pedofila (Polak twierdzi, że znajomość była przelotna) czy zainteresowania Epsteina polskimi modelkami – wydaje się, że niewiele.
Dlaczego więc Tusk robi takie show? Według nieoficjalnych informacji głównym celem jest uderzenie w Donalda Trumpa, prezydenta Stanów Zjednoczonych, które są najważniejszym sojusznikiem Polski. Trump ma dobre kontakty z PiS, trzeba więc pokazać go w jak najgorszym świetle, mimo, że akta Epsteina uderzają raczej w amerykańskich Demokratów, uwielbianych przez polską liberalną lewicą.
Kolejny cel? Przykrycie medialnym spektaklem skandali wokół rządu Tuska, rosnących cen energii, katastrofy w służbie zdrowia. Komentatorzy nie mają wątpliwości – premier to „mistrz przykrywania” własnych porażek wydumanymi z punktu widzenia zwykłych Polaków akcjami i prowokacjami.
Więcej o sprawie Epsteina i motywacjach Tuska w materiale Wiadomości telewizji wPolsce24.
źr. wPolsce24











