Świat

Kanclerz Niemiec mówi wprost: zamknięcie elektrowni jądrowych to był „ogromny błąd”. Nasi sąsiedzi płacą wysoką cenę

opublikowano:
Niemcy przyznają, że odejście od atomu było strategicznym błedem.
(fot. ac)
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz przyznał, że wyłączenie działających elektrowni atomowych było poważnym strategicznym błędem, prowadzącym do braku mocy i drogiej transformacji energetycznej.

​Wyznanie Merza w Dessau

W przemówieniu do Izby Przemysłowo-Handlowej w Dessau kanclerz Niemiec Friedrich Merz stwierdził, iż wyłączenie elektrowni atomowych: „To był poważny strategiczny błąd. Nie mamy wystarczającej mocy produkcyjnej energii”. 

Przypomnijmy, dziś Niemcy muszą subsydiować ceny energii z budżetu federalnego, by utrzymać je na akceptowalnym poziomie, ale jednocześnie przyznają, iż „nie mogą tego robić wiecznie”.

Więcej o tym, jak omijają prawo i oszukują system pisaliśmy m. in. w tekście: Jak oszukują Niemcy? Wciąż utrzymują stan pandemii, bo... pozwala im omijać prawo.

Dziś głosy o tym, iż ich transformacja energetyczna jest „najdroższą na świecie” i żaden inny kraj „nie skomplikował jej tak kosztownie” nie pochodzą już z od radykałów, ale płyną z mainstreamu. 

Historia wyłączeń

Przypomnijmy, Niemcy rozpoczęli proces wygaszania elektrowni jądrowych w 2002 r. za rządów Gerharda Schrödera, gdy wprowadzono politykę Atomausstieg, stopniowego odchodzenia od atomu. W tym czasie ustalono limity produkcji energii dla reaktorów, po których wyczerpaniu miały zostać wyłączone. Spodziewano się, że ostatni zamknie się w latach 20. XXI w:

- Po katastrofie w Czarnobylu w 1986 r. hasła antyatomowe weszły do mainstreamu na dobre – przyjęła je cała lewa strona sceny politycznej z SPD na czele. Wobec negatywnych nastrojów społecznych branża energetyczna zarzuciła plany budowy kolejnych elektrowni – ostatnią ukończono w 1989 r. W kampanii wyborczej w 1998 r. odejście od atomu było jednym z głównych postulatów socjaldemokratów i Zielonych. Po przejęciu przez nich władzy rząd Gerharda Schrödera zawarł w 2000 r. z branżą energetyczną porozumienie dotyczące stopniowego wygaszania energetyki jądrowej (tzw. konsensus atomowy), które weszło w życie w formie ustawy w 2002 r. Siłowniom przypisano wówczas kwoty energii, po których wyprodukowaniu miały zostać wygaszone. W ramach tego procesu jako pierwsze wyłączono bloki w Stade (2003) i Obrigheim (2005). Spodziewano się, że ostatnie elektrownie wyczerpią swoje limity i zostaną zamknięte na początku lat dwudziestych - czytamy w opracowaniu OSW, które analizuje proces niemieckiego odchodzenia od atomu. 

Dodatkowo, po katastrofie w Fukushimie w 2011 r. Angela Merkel przyspieszyła harmonogram: Bundestag nakazał wyłączenie 8 z 17 reaktorów jeszcze w tym samym roku, a pozostałych do końca 2022 r.

Kryzys energetyczny po inwazji Rosji na Ukrainę przesunął termin i rząd Olafa Scholza zdecydował o przedłużeniu pracy trzech ostatnich bloków (Isar 2, Emsland, Neckarwestheim 2) do 15 kwietnia 2023 r., kiedy definitywnie zakończono erę atomu w Niemczech.

Dziś, zaledwie trzy lata później, Niemcy wiedzą już, że był to niezwykle kosztowny błąd, który powoduje, że postulaty całkowicie bezemisyjnej gospodarki są jeszcze większą mrzonką i utopią. 

źr. wPolsce24 za Clash Report

Świat

Historyczny szczyt w Waszyngtonie. Melania Trump i Marta Nawrocka stają w obronie najmłodszych

opublikowano:
Melania Trump podczas konferencji „Fostering the Future Together”
W amerykańskiej stolicy rozpoczął się niezwykle ważny dwudniowy szczyt inicjatywy „Fostering the Future Together”. Projekt, który Pierwsza Dama USA zapowiedziała zaledwie kilka tygodni temu na forum ONZ, staje się rzeczywistością. Melania Trump nie rzuca słów na wiatr i inauguruje globalną koalicję, której głównym celem ma być to, co dla każdego konserwatysty najważniejsze: ochrona i wsparcie dzieci.
Świat

Mocny głos z Białego Domu. Marta Nawrocka o zagrożeniach dla dzieci: Nie możemy zostawiać ich samych w świecie cyfrowym

opublikowano:
Marta Nawrocka przemawia w Białym Domu. Obok Brigitte Macron i Melania Trump
Marta Nawrocka przemawia w Białym Domu (fot. wPolsce24)
W czasie gdy debata o nowych technologiach coraz częściej sprowadza się do zachwytu nad postępem, z Białego Domu wybrzmiał głos rozsądku i odpowiedzialności. Marta Nawrocka podczas swojego wystąpienia zwróciła uwagę na to, o czym wielu woli dziś nie mówić – realne zagrożenia dla dzieci w świecie cyfrowym.
Świat

Marta Nawrocka zachwyca w Białym Domu! Sukces „miękkiej siły” polskiej dyplomacji. Relacja Marcina Wikły z Waszyngtonu

opublikowano:
Marta Nawrocka zadała szyku w Waszyngtonie na miejscu jest korespondent wPolsce24 Marcin Wikło
Marta Nawrocka zadała szyku w Waszyngtonie (fot. wPolsce24)
Za oceanem możemy dziś na własne oczy zobaczyć, jak skutecznie działa tak zwana miękka siła polskiej dyplomacji. Pierwsza Dama RP, Marta Nawrocka, wystąpiła w Białym Domu podczas drugiego dnia szczytu zorganizowanego przez Melanię Trump, który w całości poświęcono bezpieczeństwu dzieci w cyfrowym świecie. Wydarzenia w Waszyngtonie od samego początku uważnie śledzi i relacjonuje dla widzów wPolsce24 nasz korespondent, Marcin Wikło.
Świat

Mocne wystąpienie Karola Nawrockiego w USA. „To partnerstwo pisane krwią"

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-03-29 102010
„Polska i USA to nie tylko sojusznicy, jesteśmy zbudowani wokół tej samej idei” - powiedział w sobotę, podczas konferencji CPAC w Dallas prezydent Karol Nawrocki. Przypomniał, że gdy Ameryka walczyła o niepodległość, Polacy stali ramię w ramię z obywatelami USA.
Świat

Skandal w Belgii. Dziennikarze rozbili katolickie figury „dla żartu”. Mahometa ani Gwiazdy Davida by nie ruszyli

opublikowano:
To jest "żart". Rozbijanie figur Pana Jezusa i Matki Bożej miał rozśmieszyć ludzi w Belgii
To jest "żart". Rozbijanie figur Pana Jezusa i Matki Bożej miał rozśmieszyć ludzi w Belgii
Do absolutnie skandalicznego zdarzenia doszło w Belgii. Dwoje dziennikarzy flamandzkiej rozgłośni publicznego nadawcy Studio Brussel w ramach „skeczu” zniszczyło figury przedstawiające Pana Jezusa i Matkę Bożą.
Świat

Węgrzy wybrali. Nerwowe oczekiwanie na wyniki

opublikowano:
Trwa liczenie głosów po wyborach na Węgrzech
(fot. materialy podeslane na adres redakcji)
Punktualnie o godz. 19 w niedzielę na Węgrzech zamknięto lokale wyborcze. Obaj główni rywale nie tracą nadziei na samodzielne rządy.