Zaskakujący cios dla Berlina – dominacja Niemiec pod znakiem zapytania

Według źródeł portalu Deutsche Welle, sprzeciw Rosji miał odegrać kluczową rolę w tej przegranej. To paradoksalne, biorąc pod uwagę, że Berlin i Moskwa przez dekady były strategicznymi partnerami w projektach gospodarczych i energetycznych, w tym w kontrowersyjnym Nord Stream. Mimo współpracy w kluczowych inwestycjach i transakcjach, w których nie przeszkadza nawet wojna na Ukrainie, Moskwa nie udzieliła Berlinowi wsparcia w ONZ.
Ta porażka pokazuje, że Niemcy tracą monopol wpływu w międzynarodowych instytucjach, na którym opierały swoją pozycję przez dziesięciolecia. Dotychczas Berlin uchodził za gwaranta stabilności Zachodu i lidera europejskiej dyplomacji. Teraz okazuje się, że ani tradycyjne partnerstwa, ani rola finansowa w ONZ nie gwarantują automatycznego poparcia.
Globalna scena się zmienia – czas nowych graczy
Eksperci wskazują, że porażka Niemiec wpisuje się w szerszy trend zmiany globalnego układu sił. Kraje Globalnego Południa, Afryki i Ameryki Łacińskiej coraz częściej głosują niezależnie, a rola tradycyjnych liderów europejskich w decyzyjnych organach ONZ maleje. Rosja, Chiny i państwa spoza Zachodu coraz skuteczniej forsują własne interesy i blokują dominację Berlina, pokazując, że Niemcy nie mają już pewnego głosu w globalnej polityce.
Dla kanclerza Friedricha Merza i ministra spraw zagranicznych Johanna Wadephula to dyplomatyczny wstrząs. Berlin musi zmienić strategię i szukać nowych sojuszy, bo dotychczasowa polityka oparta na przywilejach wynikających z roli finansowego wsparcia ONZ okazuje się niewystarczająca.
To nie przypadek, to ostrzeżenie: Niemcy nie mogą liczyć na automatyczne poparcie w instytucjach międzynarodowych. Partnerstwa gospodarcze nie gwarantują wpływu politycznego.” – komentuje dr Martin Hoffmann, ekspert ds. międzynarodowych.
Porażka Berlina jest sygnałem dla całej Unii Europejskiej: epoka niemieckiej dominacji w ONZ dobiega końca. Globalna scena staje się coraz bardziej złożona i nieprzewidywalna, a Berlin musi przygotować się na rzeczywistość, w której nawet strategiczni partnerzy mogą blokować jego interesy.
źr. wPolsce24 za DW








