Niemcy zmagają się z rekordową falą ubóstwa. Tak źle nie było jeszcze nigdy

Według najnowszych danych, liczba osób zagrożonych ubóstwem lub żyjących poniżej jego progu w Niemczech osiągnęła 13,3 miliona. Oznacza to wzrost o 0,6 punktu procentowego w stosunku do poprzednich lat, co eksperci nazywają „negatywnym zwrotem trendu" po okresie spadków w latach 2020-2023.
Zgodnie z definicją unijną, za osoby zagrożone ubóstwem uznaje się te, które dysponują kwotą mniejszą niż 60 procent średniego dochodu. W praktyce oznacza to dla osoby samotnej - mniej niż 1446 euro netto miesięcznie, a dla rodziny 2 dorosłych + 2 dzieci poniżej 14 lat – mniej niż 3036 euro netto miesięcznie.
Kto cierpi najbardziej? Pułapka starości i samotności
Autorzy opracowania zwracają uwagę na szczególnie trudną sytuację konkretnych grup społecznych. Coraz częściej mówi się o „pułapce ubóstwa na starość" – niemal co piąta osoba powyżej 65. roku życia jest dotknięta tym problemem.
Bardzo wysokie wskaźniki ubóstwa odnotowano również wśród osób samotnych – 30,3 proc. i samotnych rodziców – 28,9 proc. Z kolei wśród osób z niskim wykształceniem wskaźnik ubóstwa wyniósł 29,1 proc..
Co istotne, aż 70 proc. osób dotkniętych ubóstwem posiada obywatelstwo niemieckie. Raport wskazuje również na silną korelację między brakiem aktywności zawodowej a biedą. Wynika z niego, że aż cztery na pięć osób ubogich nie pracuje.
Niemcy dwóch prędkości
Mapa ubóstwa w Niemczech nie jest jednolita. Najtrudniejsza sytuacja panuje w Bremie, gdzie wskaźnik ten wynosi aż 27,5 proc., oraz w Saksonii-Anhalt (21,3 proc.). Wysokie wyniki odnotowano także w Berlinie (18,7 proc.) i Hamburgu (18,9 proc.).
Na przeciwnym biegunie znajdują się bogate regiony południowe o silnej strukturze gospodarczej. W Bawarii wskaźnik ubóstwa wynosi 12,6 proc., a w Badenii-Wirtembergii 13,2 proc.
Codzienność poniżej progu
Ubóstwo w Niemczech ma bardzo wymierny wpływ na codzienne życie. W ubiegłym roku 6,9 proc. populacji nie miało wystarczających środków na pokrycie bieżących kosztów utrzymania. Wiele gospodarstw domowych zmaga się z niemożnością opłacenia rosnących cen energii i ogrzewania oraz z brakiem funduszy na zakup niezbędnych urządzeń, takich jak nowa lodówka czy kuchenka. Problemem jest również pokrycie podstawowych kosztów życia w obliczu rosnącej inflacji.
źr. wPolsce24 za Deutsche Welle










