Gospodarka

Niemcy przejmują kontrolę nad naszym bezpieczeństwem surowcowym! Alarmujący komunikat

opublikowano:
Niemcy chcą pełnej kontroli nad polskimi skarbami? Merz i kopalnia soli
Niemcy chcą pełnej kontroli nad polskimi skarbami? (fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE, shutterstock)
Czy na naszych oczach dokonuje się kolejny akt gospodarczego rozbrojenia Polski? Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” przy Solino S.A. wydała dramatyczne oświadczenie, w którym z najwyższym niepokojem alarmuje o planowanej sprzedaży biznesu solnego Qemetica na rzecz niemieckiego giganta K+S.

Związkowcy nie przebierają w słowach: brak reakcji rządu to zgoda na uzależnienie kraju od obcych decyzji. „Dziś stawką jest odpowiedź na pytanie, czy Polska chce być gospodarzem we własnym domu” – czytamy w manifeście.

Trwa czarny scenariusz dla polskiej niezależności energetycznej i surowcowej, przed którym od lat przestrzegały środowiska patriotyczne i strona społeczna. Informacja o planowanej transakcji, w wyniku której kluczowe aktywa solne mają trafić w ręce niemieckiej spółki K+S, wywołała potężne wstrząsy w sektorze strategicznym. Głos w tej sprawie zabrali ci, którzy sytuację znają od podszewki – robotnicy i działacze NSZZ „Solidarność” przy Solino S.A. Ich stanowisko jest jasne: mamy do centrum do czynienia z bezpośrednim zagrożeniem suwerenności państwa.

To, przed czym NSZZ „Solidarność” ostrzegała od lat, właśnie dzieje się na oczach całej Polski. Najpierw przez lata lekceważono znaczenie krajowego sektora solnego i magazynowego. Potem ignorowano ostrzeżenia strony społecznej dotyczące konieczności ochrony złóż, infrastruktury i państwowej kontroli nad strategicznymi aktywami. Dziś dochodzimy do momentu, w którym polski potencjał przemysłowy i elementy systemu bezpieczeństwa surowcowego mają trafić pod kontrolę niemieckiego kapitału.” - czytamy w przesłanym nam komunikacie.

To nie biznes, to geopolityka i suwerenność

Publicyści prawicowi od dawna zwracają uwagę na mechanizm, w którym strategiczne gałęzie polskiego przemysłu są systematycznie marginalizowane, a następnie oddawane pod kuratelę zagranicznych koncernów – najczęściej zza zachodniej granicy. Sprzedaż biznesu solnego Qemetica niemieckiej firmie K+S doskonale wpisuje się w ten fatalny trend. Związkowcy słusznie punktują naiwność lub złą wolę decydentów, którzy próbują tę sprawę przedstawiać jako kolejny, rutynowy proces rynkowy.

Nie wolno tego sprowadzać do zwykłej transakcji biznesowej. To nie jest wyłącznie sprzedaż zakładów. To jest sprzedaż wpływu na obszar, który ma znaczenie strategiczne dla państwa. Sól, złoża solne, infrastruktura wydobywcza i możliwości budowy oraz rozwoju systemów magazynowych nie są zwykłym towarem rynkowym. To część zaplecza gospodarczego i energetycznego państwa.”

Warto zadać pytanie, dlaczego Berlin z taką determinacją buduje swoje imperium surowcowe i magazynowe na terenie Polski, podczas gdy Warszawa wykazuje porażającą wręcz bierność. Sól oraz podziemne kawerny solne to fundament strategicznego bezpieczeństwa – to tam przechowuje się kluczowe rezerwy paliw, ropy i gazu. Oddanie kontroli nad tym zapleczem podmiotowi niemieckiemu to dobrowolne nałożenie na Polskę pętli decyzyjnej.

W tym kontekście ważą się losy nie tylko bieżącej produkcji, ale przyszłości unikalnych struktur geologicznych – w tym bezcennych wysadów solnych w Damasławku, Lubieniu Kujawskim oraz Łaniętach, które mają strategiczne znaczenie dla logistyki energetycznej kraju.

Milczenie, uniki i kapitulacja rządu

Związkowcy z Solino S.A. przypominają, że obecny kryzys nie wziął się znikąd. To efekt wieloletnich zaniedbań, kunktatorstwa i ślepej wiary w dogmaty wolnorynkowe, które dla zachodnich stolic są jedynie parawanem do realizowania twardych interesów narodowych. Kiedy polscy patrioci alarmowali, liberalne elity zasłaniały się unijnymi dyrektywami i „niewidzialną ręką rynku”.

Od lat alarmowaliśmy, że brak spójnej polityki państwa wobec sektora solnego doprowadzą do sytuacji, w której Polska utraci kontrolę nad strategicznymi zasobami. Wtedy słyszeliśmy milczenie, uniki albo opowieści o rynku. Dziś skutki tego podejścia widać już czarno na białym. Jeżeli planowana transakcja dojdzie do skutku, będzie to kolejny symboliczny i realny krok w stronę uzależniania Polski od decyzji podejmowanych poza jej granicami.”

W obliczu tych faktów retoryka obecnych władz o rzekomym dbaniu o suwerenność brzmi jak ponury żart. Stanowisko Komisji Zakładowej uderza z pełną mocą w oficjalną narrację sukcesu. Brak stanowczego sprzeciwu ze strony organów państwa rodzi najgorsze podejrzenia co do intencji rządzących.

Nie da się jednocześnie mówić o bezpieczeństwie energetycznym Polski i godzić się na wyprzedaż lub przekazywanie kontroli nad strategicznymi aktywami zagranicznym podmiotom. Nie da się budować suwerenności gospodarczej na bezradności. (...) Jeżeli państwo polskie nie reaguje, to godzi się na oddawanie Niemcom kolejnych obszarów związanych z bezpieczeństwem energetycznym Polski.”

Związkowcy stawiają sprawę na ostrzu noża, sugerując, że tak potężna krótkowzroczność nie może być zwykłym błędem czy niekompetencją urzędników: „Bo jeśli nie ma [strategii] - to nie jest to już tylko błąd. To jest celowe działanie!” – grzmią autorzy komunikatu.

Żądamy natychmiastowych odpowiedzi!

Artykułowany przez „Solidarność” protest to nie tylko diagnoza dramatycznego stanu rzeczy, ale przede wszystkim kategoryczne wezwanie do opamiętania i działania. Niemiecka ekspansja gospodarcza musi napotkać zdecydowany opór ze strony państwa, które posiada odpowiednie instrumenty prawne i finansowe, by zablokować tę transakcję w imię wyższych racji stanu.

Komisja Zakładowa sformułowała oficjalne żądanie pod adresem premiera i podległych mu ministrów. Polacy mają prawo wiedzieć, czy władza zamierza abdykować z roli obrońcy narodowych interesów:

„NSZZ „Solidarność” przy Solino S.A. domaga się od Rządu Rzeczypospolitej Polskiej natychmiastowej odpowiedzi na pytanie, czy państwo zamierza jeszcze bronić własnych zasobów strategicznych, czy też będzie dalej przyglądać się, jak kolejne ich elementy przechodzą pod kontrolę kapitału zagranicznego.”

Czas na uniki się skończył. Albo Polska obroni swoją podmiotowość gospodarczą, albo stanie się jedynie zapleczem surowcowym dla silniejszych sąsiadów. Stawka tej batalii wykracza daleko poza ramy jednego kontraktu handlowego. To test na to, czy przetrwa naród zdolny do samostanowienia, czy też – jak pisze w finale „Solidarność” – zrezygnujemy z prawa do bycia gospodarzami we własnym domu. Prawicowa opinia publiczna będzie patrzeć rządzącym na ręce. Tego procesu nie pozwolimy zamieść pod dywan!

źr. wPolsce24 za NSZZ "Solidarność"

Gospodarka

Upchnęli 56 mikrokawalerek w zabytkowej kamienicy. Nadzór budowlany mówi: dość

opublikowano:
jamesqube-poznan-2906170 ok
Poznań (zdjęcie ilustracyjne) (fot. pixabay)
Nadzór budowlany nakazał deweloperowi likwidację mikrokawalerek w jednej z zabytkowych kamienic w centrum Poznania. Inwestor podzielił 22 mieszkania na 56 lokali, zdaniem inspektorów bez zgody. Większość z mikrokawalerek liczy mniej niż 25 metrów kwadratowych i znalazła już właścicieli.
Gospodarka

Dramatyczny skok cen na stacjach. Daniel Obajtek nie gryzie się w język: „To jest zwykłe złodziejstwo!”

opublikowano:
Daniel Obajtek były prezes Orlenu
(fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Koniec wakacji przyniósł polskim kierowcom brutalne zderzenie z rzeczywistością. Po wygaśnięciu rządowego programu osłonowego i powrocie do pełnej, 23-procentowej stawki VAT, ceny na pylonach wystrzeliły w górę. Głos w sprawie zabrał były prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek. W mocnych słowach ocenił obecne działania władzy i wskazał, ile w rzeczywistości Polacy powinni dziś płacić za litr paliwa.
Gospodarka

W tych regionach przybywa milionerów! Sprawdź czy mieszkasz wśród najbogatszych Polaków

opublikowano:
Pieniądze ułożone na dokumentach
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Liczba najbogatszych Polaków rośnie szybciej niż krajowe PKB. Najnowsze dane z urzędów skarbowych pokazują jednak zaskakujący trend: podczas gdy w niektórych regionach liczba osób z dochodem powyżej miliona złotych gwałtownie rośnie, w innych zaczyna ich ubywać. Sprawdź, gdzie mieszka najwięcej polskich milionerów i który region okazał się absolutnym czempionem wzrostu.
Gospodarka

Czarny scenariusz staje się faktem. Motoryzacyjny gigant zwolni 100 tysięcy pracowników

opublikowano:
Samochód marki Volkswagen
(fot, ilustracyjna/ pixabay)
Niemiecki przemysł motoryzacyjny przechodzi przez bezprecedensowy kryzys, którego symbolem stały się właśnie radykalne decyzje koncernu Volkswagen. Rada nadzorcza spółki jednogłośnie zatwierdziła kompleksowy program głębokiej restrukturyzacji. Choć pierwotnie planowano zwolnienie 50 tysięcy pracowników, ostateczna skala redukcji etatów okazała się dwukrotnie większa – pracę ma stracić aż 100 tysięcy osób.
Gospodarka

Volkswagen skreśla markę, którą znali wszyscy Polacy. Ma zniknąć do 2029 roku, co z gwarancjami?

opublikowano:
Marka Seat ma zostać na rynku tylko do końca 2029 roku. Nie będzie jej 80. urodzin, które przypadłyby na 2030 rok
Marka Seat ma zostać na rynku tylko do końca 2029 roku. Nie będzie jej 80. urodzin, które przypadłyby na 2030 rok (Fot. Pixabay)
Ibiza, Cordoba, Toledo, Leon - przez lata samochody hiszpańskiego Seata były stałym elementem polskich ulic. Dziś jednak marka, która dla wielu kierowców jest niemal symbolem motoryzacji przełomu lat 90. i 2000., znalazła się na równi pochyłej. Według dokumentu przygotowanego dla Rady Nadzorczej Grupy Volkswagen Seat ma zostać stopniowo wygaszony do końca 2029 roku. Ironia losu? Rok później marka powinna świętować swoje 80. urodziny.
Gospodarka

Zamiast odpowiedzi atak na dziennikarkę wPolsce24. Minister Motyka nie może już utrzymać nerwów na wodzy

opublikowano:
motyka ok
W rządzie Donalda Tuska musi panować coraz większa nerwowość. Chyba tylko tym można tłumaczyć coraz częstsze ataki ministrów na dziennikarzy mediów, które im się nie podobają. Tym razem padło na dziennikarkę wPolsce24. Powód? Bo zapytała ministra energii Miłosza Motykę, dlaczego paliwo jest takie drogie.