Tak Niemcy tęsknią za Putinem? Kontrowersyjna wypowiedź lidera jednej z największych partii

Współprzewodniczący Alternatywy dla Niemiec (AfD) zabrał głos w tej sprawie w programie publicznej telewizji ARD. W rozmowie stwierdził, że nie dostrzega realnego niebezpieczeństwa dla bezpieczeństwa Niemiec ze strony Moskwy, dlatego, jego zdaniem, Berlin powinien jak najszybciej wznowić bezpośrednie rozmowy z rosyjskim przywódcą.
– Obecnie nie widzę, by Niemcy były zagrożone przez Rosję - stwierdził niemiecki polityk.
Chrupalla wyraził przy tym nadzieję, że kanclerz Friedrich Merz zdecyduje się na zmianę dotychczasowej linii politycznej i otworzy kanały komunikacji z Kremlem. Według lidera AfD tylko dialog może doprowadzić do zahamowania dalszej eskalacji konfliktu wokół Ukrainy.
Prowadząca program zwróciła uwagę na groźby użycia broni jądrowej, które wielokrotnie padały ze strony Władimira Putina wobec państw wspierających Ukrainę. Polityk AfD odrzucił jednak te argumenty, twierdząc, że wypowiedzi rosyjskiego prezydenta są często cytowane wybiórczo. Jego zdaniem należy analizować je w całości, a otwarty konflikt z mocarstwem nuklearnym nie może zakończyć się militarnym zwycięstwem Zachodu.
Chrupalla przekonywał również, że przyczyny wojny należy rozpatrywać z perspektywy rosyjskich interesów bezpieczeństwa. Wskazywał na rozszerzanie NATO na wschód oraz obawy Moskwy dotyczące obecności sojuszu w Ukrainie.
Pod sam koniec programu polityk został wprost spytany, czy nie dokonuje próby powielania kremlowskiej narracji. Lider AfD uznał jednak tego typu zarzut za bezpodstawny i nie mający pokrycia w faktach.
Źr.wPolsce24 za Deutsche Welle











