Liderka AfD domaga się zadośćuczynienia za zniszczenie Nord Stream 2

Alice Weidel była jednym z gości kongresu politycznego, który odbył się w Mülheim. Podczas swojego wystąpienia liderka AfD nie szczędziła krytyki wobec dostaw sprzętu wojskowego organizowanych przez niemiecki rząd na rzecz Ukrainy, a także wobec ewentualnego udziału Bundeswehry w działaniach w tym regionie. Wyraziła również obawy dotyczące użycia niemieckich czołgów przeciwko rosyjskiej armii, powołując się przy tym na wydarzenia historyczne.
– Jak można w ten sposób zapominać o historii, pozwalając niemieckim czołgom atakować Rosję? – powiedziała polityk.
Weidel odniosła się także do dotychczasowej pomocy udzielonej Ukrainie w formie masowych pożyczek oraz inwestycji, których łączna wartość miała przekroczyć 70 miliardów euro. Niemiecka polityk skrytykowała sposób, w jaki rząd w Berlinie realizuje tego typu wsparcie dla wschodniego sąsiada Polski.
Liderka AfD nie tylko wyraziła pogląd, że Niemcy powinny domagać się zwrotu środków przekazanych dotychczas Ukrainie, lecz także stwierdziła, że Kijów powinien wypłacić odszkodowanie za zniszczenie gazociągu Nord Stream 2. Dodatkowo zażądała, aby Ukraina zaangażowała się w naprawę uszkodzonej infrastruktury.
Przypomnijmy, że do wysadzenia Nord Stream 2 doszło we wrześniu 2022 roku, kilka miesięcy po wybuchu wojny na Ukrainie. O dokonanie sabotażu podejrzewa się m.in. zatrzymanego we wrześniu 2025 roku Wołodymyra Z., wobec którego Polska odmówiła ekstradycji do Niemiec, oraz Serhija K., który został zatrzymany we Włoszech, a następnie przekazany Berlinowi, gdzie trafił do aresztu.
Szacuje się, że w wyniku zniszczenia Nord Stream 2 Niemcy mogły ponieść straty sięgające od kilkudziesięciu do nawet 160 miliardów euro.
źr.wPolsce24 za Polsat News











