Świat

Niemcy płaczą nad stratami po sankcjach na Rosję. Chodzi o miliardy euro

opublikowano:
Gaz płynący z Rosji do Niemiec napędzał oba kraje
Gaz płynący z Rosji do Niemiec napędzał oba kraje (fot. shutterstock)
Przez lata politycy z Berlina protekcjonalnie pouczali Europę Środkową, w tym Polskę, na temat „pragmatyzmu” we współpracy gospodarczej z Moskwą. Ostrzeżenia Warszawy przed Nord Stream, uzależnieniem energetycznym i imperialnymi ambicjami Władimira Putina zbywano nad Sprewą machnięciem ręki lub oskarżeniami o „rusofobię”. Dziś niemiecki establishment sam musi zmierzyć się z kosztami własnej ślepoty.

Jak ujawnia „Süddeutsche Zeitung”, niemiecki rząd federalny przedstawił właśnie bilans wydatków na ratowanie krajowego rynku energii po odcięciu rosyjskiego surowca w 2022 roku. Kwota poraża: z kieszeni niemieckich podatników wyparowało ponad 50 miliardów euro (ponad 215 mld zł), a wielu ekspertów i analityków wskazuje, że rzeczywiste koszty tej katastrofy są znacznie wyższe.

„Doppel-Wumms”, czyli zasypywanie kompromitacji górą euro

Gdy jesienią 2022 roku kanclerz Olaf Scholz ogłaszał z domowej kwarantanny swój szumnie nazwany pakiet ratunkowy „Doppel-Wumms”, opiewający na pulę do 200 miliardów euro, w Berlinie gaszono pożar, który sami Niemcy przez dekady podsycali. Pod szumnymi hasłami „tarczy obronnej” i walki ze skutkami rosyjskiego szantażu kryła się paniczna próba ratowania niemieckich koncernów energetycznych (takich jak Uniper) oraz ochrona gospodarstw domowych przed astronomicznymi rachunkami.

Zamiast jednak uderzyć się w pierś i przyznać do strategicznego bankructwa polityki Wandel durch Handel (zmiana przez handel), niemieckie media i rząd wciąż wolą określać te wydatki mianem „kryzysu Putina”. Pomija się przy tym kluczowy fakt: to nie zrządzenie losu wpędziło Republikę Federalną w tak potężny kryzys, lecz świadomy, wieloletni lobbing niemieckiej klasy politycznej – od socjaldemokratów po chadeków.

Niemiecki rachunek, europejskie konsekwencje

Niemiecka elita polityczno-biznesowa budowała model gospodarczy oparty na fikcji: tanim surowcu z Rosji i jednoczesnym forsowaniu dogmatycznej transformacji energetycznej (Energiewende), połączonej z ideologicznym wygaszaniem bezpiecznych elektrowni jądrowych. Gdy w 2022 roku kurki z gazem zostały zakręcone, misternie tkana niemiecka potęga gospodarcza zatrzęsła się w posadach.

Berlin ratował się tym, czym zawsze w sytuacjach kryzysowych – potężną pompą finansową. Interwencyjny skup gazu na światowych rynkach za miliardy euro wywindował ceny w całej Europie, uderzając rykoszetem w sąsiadów, w tym w polski przemysł i konsumentów. Gdy Warszawa od lat dywersyfikowała dostawy, budując terminal LNG w Świnoujściu oraz gazociąg Baltic Pipe, Berlin wolał uzależniać Europę od gazu przesyłanego z Rosji przez rury na dnie Bałtyku.

Lekcja, z której Berlin nie wyciąga wniosków

Jak donosi niemiecki Sueddeutsche Zeitung, opublikowany rachunek na 50 miliardów euro to tylko bezpośrednie transfery z budżetu federalnego. Nie obejmuje on długofalowych szkód: trwającej dezindustrializacji niemieckiej gospodarki, ucieczki kapitału za ocean czy spadku konkurencyjności europejskich firm.

Zamiast skruchy za wciągnięcie całego kontynentu w strefę rosyjskiego szantażu, w Berlinie wciąż słychać próby zrzucania całej odpowiedzialności na czynniki zewnętrzne. Ujawnione przez niemiecką prasę dane to dobitne świadectwo klęski niemieckiego przywództwa w Europie. Okazuje się, że za lekcję realizmu geopolitycznego, której Polska udzielała Niemcom za darmo, podatnicy za Odrą musieli zapłacić astronomiczną cenę. Pytanie brzmi, czy to wystarczy, by wyleczyć tamtejsze elity z pouczania innych.

źr. wPolsce24 za sueddeutsche.de

Świat

Koniec podwójnego życia. Sztabki złota i intymne nagrania pogrążyły opata

opublikowano:
Buddyjski mnich przed tajską świątynią, sztabki złota, gotówka i policyjne śledztwo
Afera wokół tajskiego klasztoru połączyła zarzuty dotyczące ogromnego majątku, sprzeniewierzonych datków i obyczajowego skandalu (graf. AI)
Trzy proste zasady: zero majątku, zero luksusu i absolutny celibat. Tyle w teorii. W praktyce – luksusowe rezydencje, miliony w sztabkach złota i pikantne nagrania na stole w jadalni. Tajlandią wstrząsnął gigantyczny skandal obyczajowo-finansowy. Główną rolę gra w nim szanowany do niedawna opat XIV-wiecznej świątyni, który zamiast drogi do oświecenia wybrał drogę do bajecznego bogactwa i uciech cielesnych.
Świat

Miała staranować porwany samolot własnym F-16. Pilot dostała rozkaz samobójczej misji

opublikowano:
Nieuzbrojony F-16 miał staranować samolot przejęty przez terrorystów. To była samobójcza misja, życie pilotów uratowali bohaterscy pasażerowie
Nieuzbrojony F-16 miał staranować samolot przejęty przez terrorystów. To była samobójcza misja, życie pilotów uratowali bohaterscy pasażerowie (Fot. Pixabay)
11 września 2001 roku Heather Penney, wówczas porucznik Air National Guard, otrzymała rozkaz zestrzelenia jednego z porwanych samolotów zmierzających w kierunku Waszyngtonu. Jej F-16 nie był jednak uzbrojony w rakiety. Jeśli chciała wykonać zadanie, pozostawało jej jedno rozwiązanie – uderzyć własnym myśliwcem w porwaną maszynę.
Świat

Armia botów Putina uderza w Europę. Szwecja bije na alarm

opublikowano:
Szwecja ostrzega Europę: Fabryki trolli uderzają w kluczowe wybory
Prezydent Rosji Władimir Putin. Szwedzkie służby alarmują, że sterowana z Moskwy armia botów nasila operacje dezinformacyjne przed wyborami w Niemczech i Francji (fot. PAP/EPA)
Rosyjskie kampanie dezinformacyjne omijają zbliżające się wybory w Szwecji, skupiając się na większych graczach w Europie — alarmuje Magnus Hjort, szef szwedzkiej Agencji Obrony Psychologicznej (MPF). Moskwa koncentruje swoje siły na nadchodzących wyborach regionalnych w Niemczech oraz kampanii prezydenckiej we Francji, gdzie na sukcesy liczą ugrupowania skrajnie prawicowe, przychylniejsze Kremlowi.
Świat

To już desperacja? Rosjanie wysyłają na front... relikwie

opublikowano:
Rosyjska cerkiew wysłała na front relikwię średniowiecznego księcia
(fot. PAP/EPA/MAXYM MARUSENKO)
Wygląda na to, że Rosjanom niespecjalnie idzie na wojnie. Są już w takiej desperacji, że zaczęli wysyłać na front relikwie świętych.
Świat

Oskarżała poznanych w internecie mężczyzn o gwałty. Sąd apelacyjny wydłużył jej wyrok

opublikowano:
Oskarżała poznanych w internecie mężczyzn o gwałty - sąd wydłużył jej wyrok
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
31-letnia kobieta fałszywie oskarżyła 10 mężczyzn o gwałty. Sąd apelacyjny postanowił wydłużyć jej wyrok, uznając poprzedni za nadmiernie łagodny.
Świat

Tradycyjny układ pęka w szwach. Postkomuniści oskarżani o antysemityzm, AfD rośnie w siłę

opublikowano:
Konferencja prasowa polityków CDU przed Bramą Brandenburską w Berlinie w otoczeniu dziennikarzy i zwolenników z tabliczkami „Berlin bleibt stabil”
Berlin przed wyborczym trzęsieniem ziemi. Politycy CDU pod Bramą Brandenburską walczą o utrzymanie wpływów w stolicy Niemiec (fot. wPolsce24)
Stolicę Niemiec czeka polityczny chaos o niespotykanej dotąd skali. Zbliżające się wybory parlamentarne w Berlinie zwiastują ostateczny rozpad dotychczasowego układu władzy. Dotychczasowa koalicja socjaldemokratów i chadeków gwałtownie traci społeczne zaufanie, a scenę polityczną rozrywa bezpardonowa walka na skrzydłach: od rosnącej w siłę AfD po postkomunistów z Die Linke, których kampanię pogrążyły potężne oskarżenia o antysemityzm.