Rząd Tuska uderza w Pawła Kukiza. Blokuje fundację i zajmuje majątek

Sprawa dotyczy projektu Instytutu Demokracji Bezpośredniej, na który fundacja otrzymała dofinansowanie jeszcze na początku 2023 roku z rezerwy ogólnej budżetu państwa za czasów rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Cel był jednoznaczny i propaństwowy: edukacja obywatelska, popularyzacja idei referendów oraz stworzenie platformy do bezpiecznego głosowania przez internet, mającej oddać głos Polakom.
Uczciwe rozliczenie to za mało?
Z przyznanych pierwotnie ok. 4,3 mln zł fundacja na realizację celów statutowych i merytorycznych wydała ok. 2,97 mln zł (ok. 69 proc. kwoty). Zgodnie z procedurami i zasadami przejrzystości, w styczniu 2024 r. zwróciła do budżetu państwa każdą niewykorzystaną złotówkę – łącznie blisko 1,32 mln zł.
To jednak nie wystarczyło nowym włodarzom w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Urzędnicy Tuska zażądali dodatkowego zwrotu środków i natychmiast, bez czekania na prawomocne rozstrzygnięcia, skierowali wniosek egzekucyjny do urzędu skarbowego. Efekt? Całkowite sparaliżowanie działalności fundacji.
Zablokowano konto i znajdujące się na nim nasze fundacyjne środki niepochodzące z dotacji celowej Kancelarii Premiera, a także zajęto samochody” — mówi Paweł Kukiz w rozmowie z "Faktem".
Metoda faktów dokonanych
Działania aparatu skarbowego i KPRM budzą poważne oburzenie, ponieważ uderzają w środki własne fundacji, które z dotacją celową nie miały nic wspólnego. Zastosowano mechanizm natychmiastowej wykonalności decyzji administracyjnej pierwszej instancji – jeszcze zanim skargę zdołał rozpatrzyć Wojewódzki Sąd Administracyjny.
W ten sposób stworzono mechanizm nacisku finansowego, który w praktyce odcina organizację od możliwości bieżącego funkcjonowania i obrony swoich praw. Dla środowisk konserwatywnych i wolnościowych przekaz jest czytelny: inicjatywy oddające władzę w ręce obywateli i promujące referenda nie wpisują się w model państwa budowany przez obecną większość parlamentarną.
źr wPolsce24 za "Fakt"









