Świat

Oskarżała poznanych w internecie mężczyzn o gwałty. Sąd apelacyjny wydłużył jej wyrok

opublikowano:
Oskarżała poznanych w internecie mężczyzn o gwałty - sąd wydłużył jej wyrok
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
31-letnia kobieta fałszywie oskarżyła 10 mężczyzn o gwałty. Sąd apelacyjny postanowił wydłużyć jej wyrok, uznając poprzedni za nadmiernie łagodny.

Stacey Sharples mieszkała w miejscowości Farnworth, w pobliżu Manchesteru. Swoje ofiary, mężczyzn z tzw. Wielkiego Manchesteru, wyszukiwała na Facebooku i za pośrednictwem aplikacji randkowych. Po spotkaniu oskarżała ich fałszywie o gwałty.

Przeszli przez piekło

Swój proceder zaczęła w 2013 roku, gdy miała 18 lat, i prowadziła go przez sześć następnych. W tym czasie złożyła fałszywe doniesienia przeciwko co najmniej dziesięciu mężczyzną. Policja za każdym razem traktowała je poważnie. Oskarżeni przez nią mężczyźni byli przesłuchiwani, a część z nich trafiła nawet do aresztu tymczasowego.

Dla większości z nich te oskarżenia miały poważne konsekwencje. Jeden zeznał przed sądem, że wyparli się go rodzice, odeszła od niego stała partnerka i zwolniono go z pracy. Inny po wszystkim wyprowadził się do Szwecji, aby odzyskać równowagę. Zeznał, że od tamtego czasu jest singlem, bo boi się chodzić na randki. Inni twierdzili, że odsunęli się od nich znajomi, zdarzały się także przypadki utraty praw do opieki nad dziećmi. 

Policjanci połapali się, że kłamie

Policjanci spędzili 264 roboczogodziny badając jej zgłoszenia, co kosztowało podatnika ok. 50 tys. funtów. Zaczęli jednak dostrzegać liczne nieścisłości w jej zeznaniach. Detektyw Steven Gillard powiedział, że dali jej liczne okazje, by się wytłumaczyła już po przesłuchaniach oskarżonych mężczyzn, bo wiedzieli, że trauma może mieć wpływ na pamięć. W końcu jednak doszli do wniosku, że jej zeznania były fałszywe, więc to ona sama stała się obiektem śledztwa.

W marcu przed Sądem Koronnym w Bolton Sharples przyznała się do złożenia 10 fałszywych zawiadomień o przestępstwie seksualnym. Sąd skazał ją na 4,5 roku więzienia. Prokurator generalny złożył jednak apelację, uznając, że to zbyt łagodna kara. Sąd apelacyjny zgodził się z jego opinią i w środę wydłużył jej karę do 7 lat więzienia.

Nie rozumie, czego to robiła 

Prowadzący tę sprawę sędzia zauważył, że składane przez nią fałszywe doniesienia były bardzo poważne, czasami obejmowały wielokrotne gwałty, przemoc i groźby. Podkreślił, że gdyby wymiar sprawiedliwości nie zorientował się, że kłamie, to oskarżeni przez nią mężczyźni byliby skazani na wieloletnie wyroki. Stwierdził także, że jej działania obniżają wiarygodność prawdziwych ofiar przemocy seksualnej, a przez nią osoby powołane jako ławnicy mogą mieć wątpliwości tam, gdzie nie powinno być wątpliwości.

Jej obrońca Hunter Gray powiedział przed sądem, że wyrok pierwszej instancji był niski, bo sąd wziął pod uwagę stan jej zdrowia psychicznego oraz jej niską inteligencję, którą uznał za opóźnienie w rozwoju. Dodał, że jego klientka akceptuje odpowiedzialność za swoje czyny, ale dalej nie może zrozumieć dlaczego się ich dopuściła.

źr. wPolsce24 za Sky News

Świat

To już desperacja? Rosjanie wysyłają na front... relikwie

opublikowano:
Rosyjska cerkiew wysłała na front relikwię średniowiecznego księcia
(fot. PAP/EPA/MAXYM MARUSENKO)
Wygląda na to, że Rosjanom niespecjalnie idzie na wojnie. Są już w takiej desperacji, że zaczęli wysyłać na front relikwie świętych.
Świat

Tradycyjny układ pęka w szwach. Postkomuniści oskarżani o antysemityzm, AfD rośnie w siłę

opublikowano:
Konferencja prasowa polityków CDU przed Bramą Brandenburską w Berlinie w otoczeniu dziennikarzy i zwolenników z tabliczkami „Berlin bleibt stabil”
Berlin przed wyborczym trzęsieniem ziemi. Politycy CDU pod Bramą Brandenburską walczą o utrzymanie wpływów w stolicy Niemiec (fot. wPolsce24)
Stolicę Niemiec czeka polityczny chaos o niespotykanej dotąd skali. Zbliżające się wybory parlamentarne w Berlinie zwiastują ostateczny rozpad dotychczasowego układu władzy. Dotychczasowa koalicja socjaldemokratów i chadeków gwałtownie traci społeczne zaufanie, a scenę polityczną rozrywa bezpardonowa walka na skrzydłach: od rosnącej w siłę AfD po postkomunistów z Die Linke, których kampanię pogrążyły potężne oskarżenia o antysemityzm.
Świat

Prezydent Mongolii pokazał, co potrafi na siłowni. Z Karolem Nawrockim raczej nie miałby szans

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki jest w znakomitej formie. Jest częstym bywalcem siłowni i stara się propagować zdrowy styl życia wśród młodzieży tak, jak podczas spotkania w Juracie
Prezydent Karol Nawrocki jest w znakomitej formie. Jest częstym bywalcem siłowni i stara się propagować zdrowy styl życia wśród młodzieży tak, jak podczas spotkania w Juracie (Fot. Mikołaj Bujak/KPRP)
Politycy zwykle kojarzą się z przemówieniami, konferencjami i spotkaniami dyplomatycznymi. Prezydent Mongolii Uchnaagijn Chürelsüch postanowił jednak pokazać jeszcze jedną stronę swojej działalności. Podczas wizyty w jednej z jednostek wojskowych położył się na ławce i zrobił naprawdę długą serię wyciskania sztangi.
Świat

Muzułmański burmistrz Nowego Jorku weźmie udział w obchodach 11 września. Krewni ofiar są wściekli

opublikowano:
Mamdani
Zohran Mamdani (fot.Screenshot - X/@realMaalouf)
Muzułmański burmistrz Nowego Jorku, Zohran Mamdani, weźmie udział w obchodach 25. rocznicy zamachów na World Trade Center. Jego chęć uczestnictwa w tym wydarzeniu już teraz spotyka się z ogromnym oporem lokalnej społeczności.
Świat

AI zniszczy ludzkość do końca dekady? Ponure ostrzeżenia ekspertów

opublikowano:
pexels-pavel-danilyuk-8294606
(fot. illustracyjna Pexels)
Były pracownik firmy Anthropic ostrzegł w mediach społecznościowych przed sztuczną inteligencją. Jego zdaniem może doprowadzić do zagłady ludzkości – i osoby, które nad nią pracują, doskonale o tym wiedzą.
Świat

Administracja Trumpa uderza w Forda. Padły mocne zarzuty o związki giganta motoryzacji z Chinami

opublikowano:
Pracownica w okularach ochronnych montuje elementy tylnej klapy samochodu na linii produkcyjnej w fabryce Forda
Linia montażowa w zakładach Forda. Administracja w Waszyngtonie domaga się od koncernu większego oparcia na rodzimej produkcji i zerwania technologicznych powiązań z Chinami (fot. materiały prasowe/fromtheroad.ford.com)
Amerykański sekretarz transportu Sean Duffy wystosował bezprecedensowy list do dyrektora generalnego Ford Motor Co., Jima Farleya. Administracja Donalda Trumpa wprost oskarża motoryzacyjnego giganta o uzależnianie się od technologii z ChRL, co ma uderzać w amerykańskich robotników oraz stanowić bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i gospodarczego Stanów Zjednoczonych. To jedno z najostrzejszych publicznych upomnień skierowanych przez Biały Dom do ikonicznej amerykańskiej marki.