Armia botów Putina uderza w Europę. Szwecja bije na alarm

W Niemczech narastają obawy przed wojną hybrydową, obejmującą m.in. incydenty z dronami oraz zmanipulowane materiały wideo fałszywie oskarżające polityków o korupcję czy przestępstwa seksualne. We Francji z kolei wysokie notowania utrzymuje Marine Le Pen. Hjort krytykuje gigantów technologicznych - Meta, TikTok, X - za opieszałość w walce z botami, zauważając, że ich priorytetem pozostaje zysk, a usuwanie zautomatyzowanych kont jest dla nich po prostu kłopotliwe.
Taktyka „Matrioszki” i uśpione konta
Szwedzkie służby zidentyfikowały m.in. rosyjską metodę zwaną „Matrioszką”. Polega ona na celowym podsyłaniu weryfikatorom faktów i dziennikarzom fałszywek pod hasłem „zobaczcie, co robią Rosjanie”. Hjort radzi ignorowanie tych prowokacji - celem Kremla jest wywołanie wściekłości, zaangażowania i polaryzacji, a prostowanie każdego kłamstwa marnuje jedynie czas redakcji. Innym przykładem była tzw. „siatka wakacyjna” na platformie X - licząca 1200 kont grupa, która początkowo publikowała niewinne treści o urlopach i sporcie, by w latach 2025–2026 zalać sieć 50 tysiącami skrajnie polaryzujących wpisów politycznych.
Tarczą - krytyczne myślenie
Ekspert zwraca również uwagę, że kluczem do skutecznej ochrony nie jest wyłącznie technologia, lecz przede wszystkim odporność poznawcza samych obywateli. W obliczu skoordynowanych operacji z Rosji, Chin czy Iranu europejskie państwa muszą uczyć wyborców krytycznego myślenia i rozpoznawania emocjonalnych haczyków. Dopóki społeczeństwa będą bezrefleksyjnie reagować na sensacyjne, obliczone na wywołanie gniewu nagrania, dopóty zagraniczni aktorzy będą mieli otwartą drogę do manipulowania nastrojami przed urnami wyborczymi.
Szef MPF zaznacza, że Szwecja jest dobrze zabezpieczona przed ingerencją, i przestrzega przed popadaniem w panikę: przesadny strach przed obcym wpływem może sam w sobie posłużyć do bezpodstawnego podważenia uczciwości wyborów i zdestabilizowania państwa.
źr. wPolsce24 za Politico






