Świat

Miała staranować porwany samolot własnym F-16. Pilot dostała rozkaz samobójczej misji

opublikowano:
Nieuzbrojony F-16 miał staranować samolot przejęty przez terrorystów. To była samobójcza misja, życie pilotów uratowali bohaterscy pasażerowie
Nieuzbrojony F-16 miał staranować samolot przejęty przez terrorystów. To była samobójcza misja, życie pilotów uratowali bohaterscy pasażerowie (Fot. Pixabay)
11 września 2001 roku Heather Penney, wówczas porucznik Air National Guard, otrzymała rozkaz zestrzelenia jednego z porwanych samolotów zmierzających w kierunku Waszyngtonu. Jej F-16 nie był jednak uzbrojony w rakiety. Jeśli chciała wykonać zadanie, pozostawało jej jedno rozwiązanie – uderzyć własnym myśliwcem w porwaną maszynę.

Rozmowę z Penney opublikowała stacja PBS. Lotniczka wspominała w niej wydarzenia sprzed 25 lat i misję, która od początku oznaczała dla niej oraz jej skrzydłowego niemal pewną śmierć.

Rozkaz: zatrzymać porwany samolot

Celem Penney i pilota drugiego F-16, Marca Sasseville'a, miał być samolot United Airlines wykonujący lot 93. Maszynę przejęli terroryści z Al-Kaidy. Według ówczesnych informacji mogła ona zmierzać w kierunku jednego z federalnych budynków w Waszyngtonie.

Penney i Sasseville otrzymali rozkaz wystartowania i zestrzelenia samolotu, zanim dotrze on do przestrzeni powietrznej stolicy Stanów Zjednoczonych. Problem polegał na tym, że myśliwce nie zostały na czas uzbrojone w rakiety. Oznaczało to, że piloci nie mieli możliwości przeprowadzenia standardowego ataku z użyciem uzbrojenia. Pozostawało taranowanie.

„Nie wahałabym się ani przez chwilę”

Dziennikarz zapytał Penney, czy miała wątpliwości dotyczące rozkazu. Jego wykonanie oznaczałoby przecież śmierć nie tylko terrorystów, ale również pasażerów i załogi porwanego samolotu.

– Nie. Widzieliśmy, jak terroryści celowali w wieże World Trade Center. Z płyty lotniska widzieliśmy dym unoszący się nad Pentagonem, w który uderzył inny porwany samolot. Wiedzieliśmy, że jeśli jakikolwiek inny terrorysta zmierza w stronę Waszyngtonu, to zagrożone jest serce naszego narodu, stolica wolnego świata. Musieliśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by je chronić. Wiedzieliśmy też, że los tych niewinnych ludzi był już przesądzony. Nie mogliśmy nic na to poradzić – powiedziała.

Plan zakładał poświęcenie dwóch myśliwców i życia obu pilotów.

– Plan zakładał, że Sasseville uderzy w kokpit porwanego samolotu, by wyeliminować terrorystów i zniszczyć stery, oraz – co kluczowe – całkowicie zdemolować układ sterowania i przepustnice. Ja miałam uderzyć w ogon, by aerodynamicznie zdestabilizować samolot (i sprawić), by runął prosto na ziemię.

Była to więc misja, w której piloci mieli świadomie skierować swoje maszyny przeciwko samolotowi pasażerskiemu, aby uniemożliwić terrorystom dotarcie do celu.

Pasażerowie przejęli kontrolę

Do wykonania rozkazu jednak nie doszło. Penney i Sasseville zostali skierowani do akcji zbyt późno. United 93 zdążył już się rozbić. Samolot runął na ziemię w Pensylwanii po tym, jak pasażerowie podjęli próbę odzyskania kontroli nad maszyną. Dzięki ich działaniom lot 93 nie dotarł do celu.

Na pokładzie znajdowały się 44 osoby, w tym czterej porywacze. Wszyscy zginęli. Penney podkreślała, że decyzja o podjęciu przez pasażerów walki z terrorystami była szczególnie znacząca, ponieważ byli to zwykli cywile.

– To byłaby misja samobójcza, ale żadne z nas nie wahało się ani przez chwilę. Każdy w bazie – każdy, kto kiedykolwiek złożył przysięgę wojskową – chciałby znaleźć się w tej dwuosobowej formacji, by bronić naszego narodu – powiedziała w rozmowie z PBS.

„Byli po prostu zwyczajnymi Amerykanami”

Po latach Penney nadal wspominała wydarzenia z 11 września z dużymi emocjami.

– Do dziś przechodzą mnie dreszcze, kiedy sobie to przypominam – powiedziała. – Czuję ogromną wdzięczność za poświęcenie pasażerów  i za to, co zrobili dla nas wszystkich. Żaden z pasażerów lotu 93 nie był żołnierzem. Nie było wśród nich strażaków, ratowników medycznych ani funkcjonariuszy służb mundurowych. Byli po prostu zwyczajnymi Amerykanami. A jednak byli gotowi walczyć z terrorystami, przejąć kontrolę nad kokpitem i poświęcić życie, by nas chronić. To dowodzi, że bohaterstwo nie jest czymś wyjątkowym, że drzemie ono w każdym z nas – podkreśliła.

11 września 2001 roku 19 członków Al-Kaidy porwało cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w wieże World Trade Center w Nowym Jorku, trzeci w Pentagon pod Waszyngtonem, a czwarty rozbił się w Pensylwanii po próbie odzyskania kontroli nad maszyną przez pasażerów. W zamachach zginęło 2996 osób, a tysiące zostały ranne. Był to najbardziej śmiercionośny zamach terrorystyczny w historii Stanów Zjednoczonych.

źr. wPolsce24 za PAP

Świat

Armia botów Putina uderza w Europę. Szwecja bije na alarm

opublikowano:
Szwecja ostrzega Europę: Fabryki trolli uderzają w kluczowe wybory
Prezydent Rosji Władimir Putin. Szwedzkie służby alarmują, że sterowana z Moskwy armia botów nasila operacje dezinformacyjne przed wyborami w Niemczech i Francji (fot. PAP/EPA)
Rosyjskie kampanie dezinformacyjne omijają zbliżające się wybory w Szwecji, skupiając się na większych graczach w Europie — alarmuje Magnus Hjort, szef szwedzkiej Agencji Obrony Psychologicznej (MPF). Moskwa koncentruje swoje siły na nadchodzących wyborach regionalnych w Niemczech oraz kampanii prezydenckiej we Francji, gdzie na sukcesy liczą ugrupowania skrajnie prawicowe, przychylniejsze Kremlowi.
Świat

To już desperacja? Rosjanie wysyłają na front... relikwie

opublikowano:
Rosyjska cerkiew wysłała na front relikwię średniowiecznego księcia
(fot. PAP/EPA/MAXYM MARUSENKO)
Wygląda na to, że Rosjanom niespecjalnie idzie na wojnie. Są już w takiej desperacji, że zaczęli wysyłać na front relikwie świętych.
Świat

Oskarżała poznanych w internecie mężczyzn o gwałty. Sąd apelacyjny wydłużył jej wyrok

opublikowano:
Oskarżała poznanych w internecie mężczyzn o gwałty - sąd wydłużył jej wyrok
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
31-letnia kobieta fałszywie oskarżyła 10 mężczyzn o gwałty. Sąd apelacyjny postanowił wydłużyć jej wyrok, uznając poprzedni za nadmiernie łagodny.
Świat

Tradycyjny układ pęka w szwach. Postkomuniści oskarżani o antysemityzm, AfD rośnie w siłę

opublikowano:
Konferencja prasowa polityków CDU przed Bramą Brandenburską w Berlinie w otoczeniu dziennikarzy i zwolenników z tabliczkami „Berlin bleibt stabil”
Berlin przed wyborczym trzęsieniem ziemi. Politycy CDU pod Bramą Brandenburską walczą o utrzymanie wpływów w stolicy Niemiec (fot. wPolsce24)
Stolicę Niemiec czeka polityczny chaos o niespotykanej dotąd skali. Zbliżające się wybory parlamentarne w Berlinie zwiastują ostateczny rozpad dotychczasowego układu władzy. Dotychczasowa koalicja socjaldemokratów i chadeków gwałtownie traci społeczne zaufanie, a scenę polityczną rozrywa bezpardonowa walka na skrzydłach: od rosnącej w siłę AfD po postkomunistów z Die Linke, których kampanię pogrążyły potężne oskarżenia o antysemityzm.
Świat

Prezydent Mongolii pokazał, co potrafi na siłowni. Z Karolem Nawrockim raczej nie miałby szans

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki jest w znakomitej formie. Jest częstym bywalcem siłowni i stara się propagować zdrowy styl życia wśród młodzieży tak, jak podczas spotkania w Juracie
Prezydent Karol Nawrocki jest w znakomitej formie. Jest częstym bywalcem siłowni i stara się propagować zdrowy styl życia wśród młodzieży tak, jak podczas spotkania w Juracie (Fot. Mikołaj Bujak/KPRP)
Politycy zwykle kojarzą się z przemówieniami, konferencjami i spotkaniami dyplomatycznymi. Prezydent Mongolii Uchnaagijn Chürelsüch postanowił jednak pokazać jeszcze jedną stronę swojej działalności. Podczas wizyty w jednej z jednostek wojskowych położył się na ławce i zrobił naprawdę długą serię wyciskania sztangi.
Świat

Muzułmański burmistrz Nowego Jorku weźmie udział w obchodach 11 września. Krewni ofiar są wściekli

opublikowano:
Mamdani
Zohran Mamdani (fot.Screenshot - X/@realMaalouf)
Muzułmański burmistrz Nowego Jorku, Zohran Mamdani, weźmie udział w obchodach 25. rocznicy zamachów na World Trade Center. Jego chęć uczestnictwa w tym wydarzeniu już teraz spotyka się z ogromnym oporem lokalnej społeczności.