Niemcy na krawędzi potężnego kryzysu! Rezerwy cennego surowca na historycznie niskim poziomie

Alarm w Niemczech, Polska radzi sobie lepiej
Magazyny gazu w Niemczech (o pojemności 250 TWh), są wypełnione zaledwie w 42 proc., podczas gdy kraj zużył w 2025 r. aż 864 TWh. Firmy chemiczne i rząd przygotowują awaryjne plany, by uniknąć strat.
Jednocześnie ceny gazu na giełdach rosną, także z powodu niepewności, osiągając 40,27 EUR/MWh pod koniec stycznia.
Analitycy przypominają, polskie magazyny gazu są zapełnione w 68 proc. (27,74 TWh z pojemności 36 TWh), czyli znacznie powyżej europejskiej średniej (52 proc.) i wyprzedzają Niemcy (Polska zużywa rocznie ok. 230 TWh).
Nasze magazyny gazu mają rekordowe zapasy tego cennego surowca, co wyróżnia Polskę na tle Europy. Ten sukces to w ogromnym stopniu zasługa rządu Zjednoczonej Prawicy, który zainwestował w rozbudowę magazynów gazu i zadbał o dywersyfikację dostaw.
Przyczyny problemu i LNG na ratunek?
Niemieckie magazyny nie osiągnęły 80 proc. przed zimą. Aktualnie nasi zachodni sąsiedzi mają krytycznie niskie rezerwy, które porównywalne są z zimą 2021/2022, kiedy światowa gospodarka potrzebowała gazu do odbudowy po lockdownach. Jednocześnie już wówczas Rosja, która przygotowała się do ataku na Ukrainę, wykorzystywała dostawy gazu jako narzędzie do wpływania na politykę w Europie.
Do tej sytuacji odniósł się w rozmowie z portalem money.pl Michał Kędzierski, analityk ds. polityki energetycznej Niemiec w Ośrodku Studiów Wschodnich:
- Niemieckie magazyny gazu są obecnie na niepokojąco niskim poziomie zapełnienia. Jak wskazuje sama branża, w przypadku wyjątkowo mroźnej końcówki zimy istnieje realne ryzyko, że mogą wystąpić niedobory gazu i konieczność jego reglamentowania - mówił ekspert.
Choć analityk podkreślał, że dziś sytuacja w Niemczech jest nieco lepsza niż w 2022 roku, gdyż nasi zachodni sąsiedzi posiadają cztery pływające terminale LNG i budują kolejne gazoporty, to jednak rysują się przed nimi mało optymistyczne scenariusze:
- Sytuacja w niemieckich zbiornikach wzbudza niepokój. Niepewność wpływa na ceny gazu na giełdach. Wraca widmo kryzysu, przez niektórych analityków przyrównywanego do tego u progu rosyjskiej agresji na Ukrainę. Wówczas niskie zapełnienie niemieckich magazynów przed zimą było celowym działaniem Rosji, bo niemal puste były tylko zbiorniki kontrolowane przez Gazprom. Teraz winę operatorzy przypisują niemieckim regulacjom (...) Niemieckie ministerstwo gospodarki i tamtejsi eksperci póki co uspokajają, że sytuacja nie jest krytyczna, ale nie można wykluczać negatywnego scenariusza - mówił analityk OSW.
źr. wPolsce24 za Interia.pl/Money.pl











