Niemcy budują najsilniejszą armię w Europie. Oby skończyło się inaczej niż w XX wieku

Minister obrony Niemiec Boris Pistorius zaprezentował pierwszą w historii kompleksową strategię wojskową. Dokument określa kierunek rozwoju Bundeswehry w obliczu rosnących zagrożeń bezpieczeństwa. Cel jest jasno sformułowany: przekształcenie niemieckiej armii w najsilniejszą konwencjonalną siłę militarną na kontynencie.
Jak podkreślono, działania te mają charakter etapowy – od szybkiego zwiększenia zdolności obronnych, przez ich systematyczny rozwój, aż po osiągnięcie przewagi technologicznej w dłuższej perspektywie.
Rosja jako główne zagrożenie
Kluczowym punktem odniesienia dla niemieckiej strategii pozostaje polityka Władimira Putina i działania Rosji. Według niemieckiej oceny Moskwa przygotowuje się do możliwej konfrontacji z NATO, traktując użycie siły jako narzędzie realizacji swoich interesów. W strategii podkreślono również rosnącą rolę działań hybrydowych: cyberataków, sabotażu, szpiegostwa czy kampanii dezinformacyjnych. To już nie incydenty, lecz stały element rywalizacji między państwami.
Nowoczesna wojna bez granic
Dokument zakłada, że przyszłe konflikty będą wyglądały zupełnie inaczej niż dotychczas. Granica między wojną a pokojem ma się zacierać, a celami staną się nie tylko wojska, ale całe społeczeństwa, infrastruktura i gospodarka.
W tej wizji pola walki ogromne znaczenie mają dane, sztuczna inteligencja oraz dominacja informacyjna. Bundeswehra chce rozwijać zdolności zarówno w cyberprzestrzeni, jak i w przestrzeni kosmicznej. Równocześnie armia ma łączyć najnowocześniejsze technologie – jak robotyka czy komputery kwantowe – z prostszymi i masowo produkowanymi rozwiązaniami, takimi jak drony.
Broń dalekiego zasięgu i odporność państwa
Jednym z filarów strategii jest rozwój broni dalekiego zasięgu. W nowoczesnym konflikcie – jak podkreślają niemieccy wojskowi – nie ma już bezpiecznych tyłów.
Dlatego kluczowe znaczenie ma także rozbudowa systemów obrony powietrznej oraz zwiększenie odporności państwa jako całości. W praktyce oznacza to ścisłą współpracę wojska z administracją, gospodarką i społeczeństwem.
Większa rola Niemiec w NATO
Strategia zakłada również większą odpowiedzialność Niemiec w ramach Sojuszu. Choć Stany Zjednoczone pozostają filarem NATO, Berlin chce w większym stopniu współkształtować bezpieczeństwo Europy. Plan zakłada możliwość wystawienia – wraz z sojusznikami – nawet 460 tysięcy żołnierzy zdolnych do przeciwstawienia się ewentualnej agresji.
Sojusznik i historia
Z perspektywy Polski sytuacja jest złożona. Z jednej strony silna niemiecka armia oznacza wzmocnienie wschodniej flanki NATO i większe bezpieczeństwo wobec zagrożeń ze strony Rosji. Z drugiej – trudno ignorować historyczny kontekst. Każda informacja o intensywnym zbrojeniu się Niemiec siłą rzeczy przywołuje w pamięci doświadczenia XX wieku. To napięcie między teraźniejszością a historią sprawia, że niemieckie plany powinny być w Polsce analizowane z wyjątkową uwagą – nie tylko w kategoriach bezpieczeństwa, ale także pamięci i zaufania.
źr. wPolsce24 za dw.com











