Nie było wyjścia. Za kraty będą trafiać już 14-latkowie. To efekt brutalizacji życia

Szwedzki parlament przyjął w czwartek pakiet zmian w prawie karnym. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów reformy jest możliwość orzekania kary więzienia wobec osób, które ukończyły 14 lat. Nowe rozwiązanie ma zacząć obowiązywać już 10 września 2026 roku.
Szwedzkie władze przygotowały się na tę zmianę. Przy więzieniach dla dorosłych powstały już specjalne oddziały przeznaczone dla młodocianych. Mają być one oddzielone od pozostałej części zakładów karnych, osobno dla chłopców i dziewcząt. Przewidziano również możliwość kontynuowania nauki. To jednak niejedyna istotna zmiana.
Od 2029 roku ma zacząć obowiązywać reforma dotycząca zasad wymierzania kar za wiele przestępstw. Dotychczas w sytuacji, gdy ktoś popełnił kilka czynów zabronionych, kara była co do zasady oparta na najpoważniejszym z nich. Nowe przepisy mają odejść od tej zasady i pozwolić na surowsze traktowanie osób odpowiadających za wiele przestępstw jednocześnie.
Coraz młodsi na usługach gangów
Zaostrzenie prawa nie jest przypadkowe. Szwecja od lat zmaga się z działalnością brutalnych gangów, które coraz częściej wykorzystują bardzo młodych ludzi. Z policyjnych statystyk wynika, że w 2025 roku 52 osoby poniżej 15. roku życia brały udział w postępowaniach sądowych dotyczących zabójstwa lub usiłowania zabójstwa.
Mechanizm jest szczególnie niepokojący. Gangsterzy werbują nastolatków, oferując im pieniądze albo obietnice awansu i statusu. Kontakt z potencjalnymi wykonawcami nawiązują także za pośrednictwem mediów społecznościowych. W efekcie zorganizowana przestępczość zaczęła wykorzystywać wiek nieletnich jako swoistą tarczę przed odpowiedzialnością. Szwedzkie władze chcą tę sytuację zmienić.
Rząd miał problem nawet z 14-latkami
Zmiany są tym bardziej znaczące, że jeszcze kilka miesięcy temu szwedzki rząd rozważał obniżenie granicy odpowiedzialności nawet do 13 lat. W czerwcu, pod wpływem krytyki opozycji oraz wątpliwości części własnych parlamentarzystów, rząd wycofał się jednak z tego pomysłu. Ostatecznie zdecydowano się na granicę 14 lat.
Debata nad reformą odbywa się zresztą w wyjątkowo gorącym momencie. W Szwecji 13 września odbędą się wybory parlamentarne, dlatego kwestie bezpieczeństwa, migracji i walki z gangami stały się jednym z najważniejszych tematów kampanii.
Opozycja ostrzega: więzienia już są przepełnione
Nie wszystkie partie poparły nowe przepisy. Przeciwko większości zmian opowiedziały się m.in. szwedzcy socjaldemokraci, Zieloni, Partia Lewicy oraz Partia Centrum. Socjaldemokraci argumentowali, że kolejne zaostrzenie prawa może doprowadzić do jeszcze większego problemu z przepełnieniem więzień. Ich zdaniem system penitencjarny już teraz nie dysponuje wystarczającą liczbą miejsc. Rząd odpowiada jednak, że sytuacja wymaga zdecydowanej reakcji, a państwo nie może pozostawać bezradne wobec gangów wykorzystujących dzieci do popełniania najcięższych przestępstw.
Szwecja zaostrza także politykę migracyjną
W tym samym czasie szwedzki parlament zdecydował o zmianach w przepisach dotyczących migracji. Utrudnione zostanie łączenie rodzin. Okres legalnego pobytu w Szwecji wymagany przed wystąpieniem o możliwość sprowadzenia bliskiej osoby zostanie wydłużony do dwóch lat. Zaostrzone zostaną także wymogi dotyczące posiadania środków pozwalających na utrzymanie sprowadzonej rodziny. To kolejny element szerszej polityki zaostrzania przepisów dotyczących bezpieczeństwa i migracji.
A jak wygląda to w Polsce?
Tu sprawa jest szczególnie interesująca, bo Polska już dziś przewiduje możliwość odpowiedzialności karnej osób młodszych niż 17 lat. Co do zasady pełną odpowiedzialność karną ponosi w Polsce osoba, która ukończyła 17 lat. Od tej zasady istnieją jednak bardzo poważne wyjątki.
W określonych przypadkach sąd może potraktować jak dorosłego sprawcę, który ukończył 15 lat. Dotyczy to katalogu najcięższych przestępstw, m.in. niektórych zabójstw, zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem, rozboju czy sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Jest również jeszcze niższa granica.
W Polsce do więzienia można trafić nawet od 14. roku życia. Polskie prawo przewiduje wyjątkową możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osoby, która ukończyła 14 lat. Dotyczy to jednak wyłącznie zabójstwa, w określonych typach tego przestępstwa i przy spełnieniu dodatkowych przesłanek dotyczących m.in. rozwoju sprawcy oraz okoliczności popełnionego czynu. Nie oznacza to oczywiście, że każdy 14-latek podejrzany o zabójstwo automatycznie trafia do więzienia. To rozwiązanie wyjątkowe, wymagające spełnienia ustawowych warunków i indywidualnej decyzji sądu.
Młodsi trafiają przed sąd rodzinny
Co z dziećmi, które popełnią poważne czyny, ale nie spełniają warunków odpowiedzialności karnej? Wtedy zastosowanie mają przepisy dotyczące nieletnich. Skazane dzieci nie trafiają one do zwykłego więzienia. Sprawą zajmuje się sąd rodzinny, który może zastosować środki przewidziane w ustawie o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich.
W najpoważniejszych przypadkach możliwe jest umieszczenie nieletniego w zakładzie poprawczym. Co istotne, pobyt w takim zakładzie może – w określonych sytuacjach – trwać nawet do ukończenia 24. roku życia. Polskie przepisy przewidują więc cały system stopniowania odpowiedzialności: od środków wychowawczych, przez zakład poprawczy, aż po wyjątkową możliwość odpowiedzialności karnej 14- i 15-latków.
Szwecja idzie drogą, której w Polsce nie znamy
Szwedzka decyzja jest szeroko komentowana przede wszystkim dlatego, że 14-latek będzie mógł tam trafić do więzienia już od września. Dla Szwecji to znacząca zmiana i wyraźny sygnał, że państwo chce ostrzej reagować na wykorzystywanie nieletnich przez gangi. W Polsce podobna granica już istnieje, choć została ustawiona jako wyjątek dotyczący najcięższych przypadków zabójstwa.
Różnica jest więc istotna: szwedzka reforma stanowi szerszą zmianę systemową, podczas gdy polskie przepisy od dawna przewidują możliwość sięgnięcia po odpowiedzialność karną wobec bardzo młodego sprawcy w ściśle określonych sytuacjach. I właśnie rosnąca aktywność gangów oraz wykorzystywanie przez nie nastolatków sprawiają, że pytanie o granice odpowiedzialności nieletnich przestaje być wyłącznie akademicką dyskusją prawną.
źr. wPolsce24 za PAP











