Brytyjska ochrona nuklearna dla Finlandii, a co z Polską? Rząd Tuska ma gdzieś strategiczne bezpieczeństwo?

Admirał Jenkins: Odstraszanie i natychmiastowa walka
Szczegóły porozumienia ujawnił dowódca brytyjskich sił morskich, admirał Sir Gwyn Jenkins, w wywiadzie opublikowanym w dzienniku „Iltalehti”:
Finlandia znajduje się pod parasolem nuklearnym. Gwarantują to nasze okręty podwodne, które patrolują Atlantyk dokładnie w tej chwili.”
Brytyjski dowódca wskazał, że nowa formacja zyska nie tylko osłonę strategiczną, ale przede wszystkim realne, natychmiastowe zdolności bojowe w razie eskalacji ze strony Moskwy:
Ideą nowej grupy bojowej jest zdolność do natychmiastowego podjęcia walki, jeśli Rosja zagrozi któremukolwiek z państw JEF.”
Jak zaznacza publicysta dziennika Juha Ristamäki, deklaracja Londynu fundamentalnie zmienia dotychczasowe postrzeganie bezpieczeństwa w regionie: odstraszanie atomowe wobec Finlandii i jej sąsiadów przestaje opierać się wyłącznie na procedurach całego sojuszu NATO i zaangażowaniu USA.
Potwierdzenie z Helsinek: spotkanie w Oslo
Informacje o skokowym zacieśnieniu współpracy wojskowej potwierdził szef komisji obrony parlamentu Finlandii, Heikki Autto:
Dowodzi to silnego zaangażowania Wielkiej Brytanii w działanie JEF, dzięki czemu powstały również nowe możliwości"
Oficjalne porozumienie dotyczące powołania nowej grupy bojowej ma zostać przypieczętowane podczas szczytu państw JEF w listopadzie w Oslo.
Czym jest JEF?
Joint Expeditionary Force (Połączone Siły Ekspedycyjne) to utworzona w 2014 roku brytyjska inicjatywa wojskowa zrzeszająca 10 państw o zbliżonej percepcji zagrożeń na północy kontynentu. Blok tworzą wyłącznie państwa nordycko-bałtyckie i Morza Północnego powiązane morską strefą operacyjną Wielkiej Brytanii:
- Kraje nordyckie: Dania, Finlandia, Islandia, Norwegia, Szwecja
- Kraje bałtyckie: Estonia, Litwa, Łotwa
- Pozostali członkowie: Wielka Brytania oraz Holandia
JEF od 2014 roku Szwecja przystąpiły do JEF jeszcze w 2017 roku, będąc wówczas państwami neutralnymi, traktując ten format jako mechanizm szybkiego reagowania bez konieczności długiego konsensusu politycznego. Obecnie JEF stanowi kluczowy element uzupełniający struktury NATO na tzw. dalekiej północy i w basenie Bałtyku.
Dwa filary europejskiego odstraszania
Krok Londynu zbiega się z wcześniejszymi deklaracjami Helsinek. Na początku września Finlandia dołączyła do francuskiej inicjatywy konsultacji odstraszania nuklearnego, w której uczestniczy 10 europejskich stolic (w tym Warszawa i Berlin). Wraz z zaangażowaniem Wielkiej Brytanii oznacza to, że oba europejskie mocarstwa nuklearne włączają kraje nordyckie bezpośrednio w architekturę odstraszania, tworząc tzw. „drugi zamek” bezpieczeństwa na wschodniej flance kontynentu.
A gdzie w tym wszystkim jest Polska?
Podczas gdy Helsinki w niespełna kilkanaście miesięcy potrafiły wynegocjować twarde, dwustronne gwarancje nuklearne zarówno w Paryżu, jak i w Londynie, Polska po raz kolejny zostaje z niczym. Brytyjskie okręty podwodne z głowicami jądrowymi będą bezpośrednio chronić kraje nordyckie i bałtyckie, a polscy obywatele muszą zadowolić się politycznymi frazesami o „niezłomności sojuszu”.
Ta sytuacja to bezlitosne podsumowanie skuteczności polskiej dyplomacji i Ministerstwa Obrony Narodowej. Kupujemy za setki miliardów czołgi i samoloty, ale w kluczowej kwestii ostatecznego odstraszania strategicznego Warszawa ponosi spektakularną porażkę: amerykańscy decydenci zbywają nasze prośby o Nuclear Sharing, a europejskie inicjatywy atomowe budowane są bez nas.
Rządzący z zadowoleniem powtarzają formułki o sile NATO, ignorując fakt, że w razie kryzysu decyzje w Brukseli czy Waszyngtonie mogą ugrzęznąć w politycznych targach. Finowie to zrozumieli i załatwili sobie realną, dedykowaną tarczę. Polska administracja wolała ten moment przespać, zostawiając nasz kraj jako największego gracza wschodniej flanki bez jakiejkolwiek bezpośredniej ochrony atomowej.
źr. wPolsce24 za Iltalehti/STT/PAP









