Świat

Mycie stóp dla muzułmanów na lotnisku. Czy Teksas ulega presji politycznej poprawności?

opublikowano:
Stanowisko do rytualnego mycia stóp wudu w nowoczesnym terminalu lotniska z amerykańską i teksaską flagą
Islamskie stanowiska do ablucji na lotnisku. Gościnność czy uleganie obcym wpływom? Grafika ilustracyjna (graf. AI)
Port lotniczy Dallas-Fort Worth, jeden z największych węzłów lotniczych Ameryki, przeznacza blisko 300 tysięcy dolarów na instalację specjalnych stanowisk do rytualnego obmywania stóp dla muzułmanów. Władze tłumaczą to względami praktycznymi. Krytycy mówią wprost: to kolejny krok w stronę ulegania obcym wpływom religijnym w amerykańskiej przestrzeni publicznej.

Lotnisko Dallas-Fort Worth (DFW), położone w samym sercu konserwatywnego Teksasu, zamierza wprowadzić w swoich toaletach publicznych stanowiska do abducji – rytualnych obmyć wykonywanych przez wyznawców islamu przed modlitwą. Według dokumentów, każde z pomieszczeń (męskie i żeńskie) w Terminalu D zostanie wyposażone w jedno specjalne, nisko osadzone stanowisko. Koszt tej inwestycji to około 300 tysięcy dolarów. Pieniądze pochodzą z prywatnych środków, ale sama decyzja budzi poważne wątpliwości natury zarówno finansowej, jak i światopoglądowej.

300 tysięcy dolarów – dla kogo?

To pytanie zadają sobie nie tylko konserwatywni komentatorzy w USA. W dobie rosnących cen biletów lotniczych, opłat lotniskowych i zaciskania pasa przez przewoźników, przeznaczenie tak znacznej kwoty na religijne udogodnienie dla jednej grupy wyznawców jest co najmniej kontrowersyjne. Władze lotniska tłumaczą, że obecnie muzułmanie korzystają ze standardowych umywalek, co prowadzi do mokrych podłóg i ryzyka poślizgnięć. Nowe, niskie stanowiska mają temu zapobiegać. Brzmi rozsądnie – ale czy naprawdę problem jest tak duży, że wymaga wydania niemal trzystu tysięcy dolarów?

A może chodzi o coś więcej? O przyzwyczajenie amerykańskiej przestrzeni publicznej do obecności obcego kulturowo i religijnie zwyczaju, który jeszcze kilkanaście lat temu wzbudzałby zdziwienie, a dziś jest przedstawiany jako zwykła troska o „czystość”?

Chicago, Indianapolis – i teraz Teksas

To nie pierwsza tego typu instalacja w USA. Stanowiska do abducji funkcjonują już na lotnisku Chicago O'Hare oraz w Indianapolis. W Europie są one obecne w wielu portach lotniczych od lat – wystarczy wspomnieć Amsterdam, Frankfurt czy Monachium. Jednak Europa to Europa – kontynent, który coraz bardziej poddaje się presji politycznej poprawności i często rezygnuje z własnej tożsamości w imię wielokulturowości. Ameryka, a zwłaszcza Teksas, do tej pory był postrzegany jako bastion zachodnich wartości i rozsądku. Czy ta decyzja jest początkiem końca tej postawy?

„To nie ideologia, tylko praktyczność” – naprawdę?

Konserwatywny aktywista Ryan Fournier próbuje studzić emocje, przekonując, że chodzi wyłącznie o bezpieczeństwo i higienę. „Ludzie myjący stopy w standardowych umywalkach powodują mokre podłogi i niszczą blaty” – argumentuje. Rzeczywiście – to logiczne. Ale czy tylko o to chodzi?

Jeśli mówimy o czystości i bezpieczeństwie, czy na lotniskach pojawią się również stanowiska do mycia nóg dla osób uprawiających jogę? A może specjalne pomieszczenia dla chrześcijan chcących się przeżegnać wodą święconą? Oczywiście, że nie – bo nikomu by to nie przyszło do głowy. A jednak, gdy chodzi o religię muzułmańską, Ameryka nagle staje się nadzwyczaj elastyczna. To przykład tolerancji... w jedną stronę.

Teksas – bastion czy pole bitwy?

Teksas od lat jest symbolem konserwatywnego oporu wobec lewicowych i islamskich wpływów. To stan, który nie boi się mówić wprost o swojej tożsamości. A jednak tu władze lotniska decydują się na krok, który wielu odbiera jako symboliczne otwarcie drzwi dla dalszych, podobnych żądań.

Nie chodzi tu o nienawiść ani nietolerancję. Chodzi o równość wobec prawa i zwyczajów. Jeśli wprowadzamy udogodnienia dla muzułmanów, dlaczego nie dla innych religii? Jeśli mówimy o czystości – dlaczego nie wprowadzimy powszechnych, bezpiecznych stanowisk do mycia dla wszystkich, którzy tego potrzebują, niezależnie od wyznania?

Konserwatywny komentator Eric Daugherty wyraził oburzenie, pisząc: „WTF?! Islamskie stanowiska do mycia stóp Wudu są teraz instalowane na lotnisku Dallas Fort Worth...”. I choć można uznać to za emocjonalną reakcję, trudno nie przyznać mu racji w jednym – to symboliczny moment.

Czy jutro na amerykańskich lotniskach powstaną oddzielne strefy modlitwy, czy może oddzielne lady do odprawy dla osób niejedzących wieprzowiny? Gdzie jest granica? A może jej już nie ma?

Polska perspektywa

W Polsce temat mycia stóp w publicznych umywalkach rozpalił emocje pod koniec lipca, gdy Sławomir Mentzen opisał na platformie X scenę z lotniska Okęcie – dwóch mężczyzn o śniadej karnacji myło stopy w umywalce przeznaczonej do mycia rąk. Lewica błyskawicznie stanęła w obronie tego zachowania. Magdalena Biejat uznała je za „dowód na to, jak dbają o higienę i jak u nas brakuje infrastruktury”, przerzucając winę na Polaków, którzy rzekomo nie dostosowali się wystarczająco, zamiast powiedzieć wprost: umywalka służy do mycia rąk, a nie stóp.

Polska, jako kraj o wyraźnie chrześcijańskiej tożsamości i konserwatywnym kręgosłupie, powinna z uwagą przyglądać się takim trendom. To, co dziś zaczyna się w Teksasie, jutro może zawitać na Okęcie, do Balic czy Gdańska. Już teraz w europejskich portach lotniczych podobne rozwiązania są przedstawiane jako „praktyczne” – ale praktyczność nie jest argumentem bez granic. Decyzja Dallas-Fort Worth to nie troska o higienę, lecz kapitulacja przed obcymi wpływami w imię fałszywie pojętej tolerancji.

źr. wPolsce24 za Fox News

 

Świat

Potężny wybuch w fabryce amunicji pod Rzymem. Niemiecki koncern KNDS znów w ogniu krytyki

opublikowano:
Eksplozja w zakładach KNDS Ammo Italy w Colleferro pod Rzymem – kłęby ognia i dymu po detonacji w fabryce amunicji
Potężna eksplozja w zakładach KNDS Ammo Italy w Colleferro we Włoszech (fot. zrzut ekranu X)
Włoskim miasteczkiem Colleferro, położonym zaledwie 40 kilometrów od Rzymu, wstrząsnęła dziś potężna eksplozja w zakładzie produkującym amunicję. Należący do niemieckiego koncernu KNDS zakład KNDS Ammo Italy stanął w płomieniach po pożarze, który wybuchł w dziale prasowania prochu, a następnie doprowadził do detonacji. Tym razem nikt nie zginął. Jednak w 2007 roku w tym samym zakładzie śmierć poniósł jeden pracownik, a trzynastu zostało rannych. Czy bezpieczeństwo w takich zakładach jest we Włoszech rzeczywiście odpowiednio egzekwowane, czy przepisy pozostają jedynie martwą literą prawa?
Świat

Marokańscy migranci w Niemczech popełniają osiem razy więcej przestępstw niż Niemcy. Nowe dane budzą niepokój

opublikowano:
Dlaczego niemiecka policja boi się marokańskich nastolatków? Nowy wskaźnik nie pozostawia złudzeń
Niemcy nie chcą dostrzec związku między imigracją a wzrostem liczby ciężkich przestępstw (Fot. Fratria)
Najnowsze, niepublikowane wcześniej dane niemieckiego rządu nie pozostawiają złudzeń: obywatele Maroka, Algierii i Tunezji są wielokrotnie bardziej skłonni do popełniania poważnych przestępstw z użyciem przemocy niż rodowici Niemcy. W obliczu kryzysu w Ceucie i planów masowych przedostawań się do Europy, pytanie o bezpieczeństwo Polski staje się coraz bardziej palące.
Świat

Rzecznik Trumpa odchodzi ze stanowiska. Ujawniła zaskakujący powód

opublikowano:
Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt odchodzi ze stanowiska, by skupić się na wychowaniu dzieci
(fot. Margo Martin, domena publiczna)
Karoline Leavitt, najmłodsza rzecznik prasowa w historii Białego Domu, ujawniła, że pod koniec miesiąca odchodzi ze stanowiska. Ujawniła powody w mediach społecznościowych.
Świat

W Niemczech wróciły metody sprzed lat, zmieniła się jedynie forma. W Berlinie otwarto basen tylko dla tych, którzy mają odpowiedni kolor skóry

opublikowano:
Widok na Bramę Brandendurską w Berlinie.
(fot. PAP/EPA/HANNIBAL HANSCHKE)
Tymczasowy basen miejski przed słynnym teatrem Volksbühne w Berlinie miał być symbolem otwartości i powszechnego dostępu. Zbudowany za ogromne pieniądze tymczasowy obiekt bardzo szybko wywołał jednak potężne kontrowersje. Wokół nowej atrakcji wybuchła medialna burza po tym, jak organizatorzy postanowili zarezerwować godziny otwarcia wyłącznie dla wybranej grupy. Konkretnie dla osób o określonym kolorze skóry.
Świat

Ceuta od krok od prawdziwej katastrofy zdrowotnej! Tak wygląda miasto po inwazji migrantów

opublikowano:
Lekarze w Ceucie ostrzegają przed pogarszającą się sytuacją sanitarną i przeciążeniem służby zdrowia w związku z masowym napływem nielegalnych migrantów.
Migranci na ulicach Ceuty (fot.Screenshot - X/@HJB_News__)
Sytuacja w hiszpańskiej Ceucie robi się coraz gorsza – ostrzegają lokalne media. Po ulicach miasta wciąż mają przemieszczać się nielegalni przybysze, którzy znacząco zwiększyli ryzyko wystąpienia chorób. Lekarze z tego regionu wprost ostrzegają, że ta hiszpańska enklawa w Afryce Północnej może wkrótce znaleźć się na skraju „katastrofy zdrowotnej”.
Świat

Rowy na 150 metrów, mosty do wysadzenia i miliard na miny. Litwa szykuje się na wojnę

opublikowano:
Koparka wykonująca głęboki wykop w lesie – Litwa planuje budowę rowów przeciwczołgowych na granicy z Rosją i Białorusią
Litwa buduje rowy przeciwczołgowe na granicy z Rosją i Białorusią (fot. facebook.com/kariuomene/)
Litwa nie pozostawia złudzeń – zagrożenie ze strony Rosji i Białorusi jest realne, a odpowiedź musi być konkretna. Rząd w Wilnie zatwierdził właśnie projekt budowy linii obronnych na granicy z rosyjskim obwodem kaliningradzkim i Białorusią. W planach są rowy przeciwczołgowe o szerokości średnio 20 metrów, a na niektórych odcinkach – nawet 150 metrów. Koszt inwestycji szacuje się na 50 milionów euro, a zakończenie prac planowane jest do 2028 roku.