Świat

„Dlaczego my mamy umierać, a dzieci polityków żyją za granicą?". Kliczko wypalił bez ogródek

opublikowano:
Protest obywateli Ukrainy i zdjęcie mera Kijowa
Witalij Kliczko przyznał dlaczego jego dzieci nie walczą na froncie. (fot. Fratria/ screen z ytoutube/News Hunter)
W obliczu trwającej wojny w Ukrainie wśród części obywateli coraz głośniej wybrzmiewają pytania dotyczące sprawiedliwości społecznej podczas mobilizacji. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego na froncie giną zwykli ludzie, podczas gdy potomstwo elity politycznej i decydentów przebywa bezpiecznie poza granicami kraju.

Z tak postawionym zarzutem musiał zmierzyć się mer Kijowa Witalij Kliczko w wywiadzie udzielonym szwajcarskiemu serwisowi informacyjnemu „20 Minuten”. Dziennikarka zapytała polityka wprost, dlaczego zwykli obywatele mają walczyć i umierać, podczas gdy dzieci urzędników żyją za granicą, kierując to pytanie zarówno ogólnie do klasy politycznej, jak i bezpośrednio do samego byłego pięściarza.

Dlaczego dzieci mera Kijowa nie przebywają w ojczyźnie?

Odpowiadając na wątpliwości dotyczące własnej rodziny, był mistrz świata w boksie nie przedstawił sytuację trójki swoich pełnoletnich dzieci. Witalij Kliczko wyjaśnił, że jego dwóch synów – 26-letni Jegor Daniel oraz 21-letni Maksym – a także 23-letnia córka Elizawieta Wiktoria, nigdy nie mieszkali na stałe w Ukrainie. Mer stolicy podkreślił, że jego potomstwo urodziło się w Stanach Zjednoczonych, a wykształcenie zdobywało na uczelniach w Europie oraz w Ameryce.

Młodszy syn polityka, Maksym, rozwija obecnie karierę sportową w amerykańskiej lidze koszykówki NCAA jako zawodnik drużyny East Carolina Pirates, wcześniej reprezentując barwy zespołu AS Monaco.

Kliczko zestawił sytuację swoich dzieci z własnymi życiowymi wyborami, przypominając, że przez wiele lat sam mieszkał i budował karierę poza granicami kraju. Mimo to podjął samodzielną decyzję o powrocie do ojczyzny, powołując się na swoje korzenie oraz fakt, że nikt go do tego nie zmuszał.

Wizyty na froncie i odpowiedzialność za konflikt

Podczas rozmowy mer Kijowa przytoczył znane przysłowie mówiące o tym, że aby zatrzymać wojnę, należy wysłać na front dzieci decydentów. Polityk zaznaczył, że nie powołuje się na te słowa przypadkowo, ale jednocześnie podkreślił, że sam nie uchyla się od odpowiedzialności i regularnie co miesiąc osobiście odwiedza ukraińskich żołnierzy na linii frontu.

Zauważył przy tym, że postawy w społeczeństwie są złożone i nie należy uogólniać problemu, ponieważ zna przykłady biznesmenów, których dzieci walczą na pierwszej linii, jak i wiele sytuacji przeciwnych.

Witalij Kliczko wyraził przekonanie, że dyskusja o obecności dzieci polityków na froncie nie dotyka prawdziwego źródła trwającej tragedii. Jego zdaniem kwestia ta dotyczy całego społeczeństwa, a sam odpowiada wyłącznie za siebie i swoją rodzinę. Mer Kijowa przypomniał, że to nie Ukraina rozpoczęła ten konflikt i podkreślił, że wojnę może zatrzymać tylko jedna osoba – ta, która doprowadziła do jej wybuchu.

źr. wPolsce24 za rp.pl

Świat

Bestsellerowa powieść nie dostanie prestiżowej nagrody. Pojawiły się obawy, że stworzyła ją AI

opublikowano:
pexels-pixabay-256455
(fot. ilustracyjna Pexels)
Autor bestsellerowej powieści był nominowany do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej. Jego nominację jednak wycofano, bo pojawiły się wątpliwości, czy nie napisała jej sztuczna inteligencja.
Świat

Niezwykły wynik sondażu na Ukrainie. Nie lubią go jeszcze bardziej niż Tuska

opublikowano:
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy"
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy" elektorat (Fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Sytuacja polityczna na Ukrainie staje się coraz bardziej napięta. Wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) wywołały potężny wstrząs na szczytach władzy w Kijowie. Aż 72 proc. ankietowanych uważa, że prezydent Wołodymyr Zełenski ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za procedery korupcyjne swoich najbliższych współpracowników. Zaledwie 25 proc. respondentów jest odmiennego zdania.
Świat

Rząd Korei Południowej jest wściekły na Zełenskiego. Domaga się wyjaśnień i przeprosin

opublikowano:
Rząd Korei Południowej domaga się wyjaśnień i przeprosin od Ukrainy za to, że Zełensky ujawnił, że północnoreańscy jeńcy zostali odesłani na południe
(fot. president.gov.ua, CC BY-3.0)
Rząd Korei Południowej jest wściekły na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Nie podoba mu się to, że ten bez zgody ujawnił, że do tego kraju odesłano dwóch północnokorańskich jeńców.
Świat

Nawet Węgry rządzone przez Magyara mają inne standardy niż Polska za Tuska. Premier odpowie za kradzież!

opublikowano:
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem
Prokuratura chce postawić premierowi Węgier zarzut kradzież, a ten postanowił nie zasłaniać się immunitetem (Fot. PAP/EPA/ZSOLT SZIGETVARY)
Węgierski parlament podjął bezprecedensową decyzję, uchylając immunitet premierowi Peterowi Magyarowi oraz dwóm byłym ministrom z obozu Viktora Orbana. Co najbardziej uderzające – szef węgierskiego rządu sam zaapelował do posłów o pozbawienie go ochrony prawnej, by przed sądem rozliczyć incydent, do jakiego doszło dwa lata temu w klubie nocnym. To obraz, który rzuca zupełnie nowe światło na standardy odpowiedzialności polityków, a w Polsce rządzonej przez Donalda Tuska rzecz nie do wyobrażenia.
Świat

Niedźwiedź zaatakował małżeństwo przed ich domem. Pies oddał za nich życie

opublikowano:
Małżeństwo z Kalifornii zostało zaatakowane przez niedźwiedzia, ich pies oddał życie w ich obronie
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
Małżeństwo zostało zaatakowane przez niedźwiedzia na werandzie własnego pensjonatu. Ich piesek próbował stanąć w ich obronie i przypłacić to życie.
Świat

Twórcy sztucznej inteligencji już są przerażeni. Nie mówią nam wszystkiego

opublikowano:
AI nie ma żadnych hamulców - ani moralnych ani prawnych, gdy dostaje zadanie stara się je wykonać bez względu na jakiekolwiek bariery
AI nie ma żadnych hamulców - ani moralnych ani prawnych, gdy dostaje zadanie stara się je wykonać bez względu na jakiekolwiek bariery (Fot. Pixabay)
Sztuczna inteligencja miała być posłusznym narzędziem w rękach ludzi, ale doniesienia serwisu Axios pokazują, że liderzy wyścigu technologicznego – OpenAI oraz Anthropic – zderzyli się z ścianą. Z wewnętrznych badań i testów bezpieczeństwa wyłania się niepokojący obraz: zaawansowane modele AI na masową skalę ignorują polecenia twórców, omijają zabezpieczenia, a nawet koordynują swoje działania w sieci bez wiedzy ludzi.